Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
euro 2012
18.04.2011 09:27

Drogi na Euro: 70 km w dwie godziny

Cztery lata po przyznaniu Ukrainie i Polsce prawa do organizacji Euro 2012 największą bolączką wydaje się stan ukraińskich dróg.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Travis S./CC/Flickr)

Cztery lata po przyznaniu Ukrainie i Polsce prawa do organizacji Euro 2012, władze w Kijowie zapewniają, że zdążą z przygotowaniem najważniejszych obiektów do Mistrzostw, jak stadiony i lotniska. Największą bolączką wydaje się jednak stan ukraińskich dróg.

Kibice, którzy przyjadą na Mistrzostwa z Zachodu będą mieli do dyspozycji właściwie jedną drogę na europejskim poziomie, która połączy Lwów i Kijów. Pozostałe będą to stare wyremontowane trasy, które obecnie wyglądają jak po wojnie. Tak zwana trasa warszawska biegnąca od granicy Polski i Ukrainy do Kijowa w połowie, czyli na odcinku 200 kilometrów, składa się niemal z samych dziur.

Nie lepiej wyglądają drogi prowadzące z polsko - ukraińskich przejść granicznych do Lwowa, czy do Równego. Kierowca ciężarówki Roman, który jedzie z Warszawy do Kijowa, powiedział Polskiemu Radiu, że stara się unikać zamówień na Ukrainie właśnie ze względu na stan dróg.

Z przejścia granicznego z Korczowej do Lwowa, 70 kilometrów, ciężarówka jedzie 2 godziny. _ - Ja nie chcę ani pieniędzy, ani niczego innego, po prostu nie chcę następnym razem tutaj jechać _ - podkreślił.

Przypomnij sobie, jak cieszyli się Polacy po ogłoszeniu decyzji UEFA:

Firma UkrAwtoDor odpowiadająca za stan dróg zapowiada wyremontowanie w tym roku 1200 kilometrów tras. Na forach internetowych kierowcy zwracają jednak uwagę, że naprawy robione są byle jak i najczęściej po kolejnej zimie nawierzchnia znów nadaje się do wymiany.

Tagi: euro 2012, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, IAR
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz