Notowania

kary
30.12.2008 17:32

Mężczyzna, który wlókł przez 5 km psa nadal bez kary

Pies, którego właściciel przez pięć kilometrów wlókł po asfalcie za samochodem, został uśpiony. Lekarz weterynarii podjął taką decyzję po tym, jak stwierdził pogarszający się stan zwierzęcia.

Podziel się
Dodaj komentarz

Kilka dni temu policjanci otrzymali anonimowy telefon z informacją, że na trasie Siedliszcze Brzeziny jedzie mercedes z przywiązanym do zderzaka psem. Kiedy przybyli na miejsce znaleźli leżącego na poboczu czworonoga. Pies na całym ciele miał liczne obrażenia, weterynarz określił jego stan jako bardzo ciężki.

Ustalono, że sprawca przywiązał psu sznurek do tylnej łapy, następnie podczepił do zderzaka i ciągnął kilka kilometrów za jadącym autem. Zmasakrowane zwierzę porzucił na poboczu. Pies trafił do schroniska, pielęgniarze zawieźli go do weterynarza - ten jak przyznał, nie spotkał się jeszcze nigdy z tak rozległymi obrażeniami. Zwierzę miało objawy wstrząsu pourazowego, liczne, sięgające mięśni i kości darte rany, złamaną kość udową. Jego stan pogarszał się z każdą chwilą. Po kilku godzinach lekarz zdecydował o przerwaniu cierpienia owczarka.

Oprawca tymczasem cieszy się wolnością. Grozi mu do dwóch lat więzienia, ale w sytuacji kiedy przestępstwo zagrożone jest karą do dwóch lat, nie ma prawnych możliwości zastosowania aresztu - tłumaczą śledczy.

Tagi: kary, wiadomości, IAR
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz