Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Nairobi: wybuchy i dym

0
Podziel się:
bEEwkAZh

Czyżby nastąpił ostateczny szturm na opanowane przez terrorystów centrum handlowe w Nairobi? Agencje donoszą o silnych eksplozjach, strzałach z ciężkiej broni i dymie, unoszącym się nad budynkiem.
Wczęsniej podano najnowszy bilans ataku. To 69 zabitych i 63 zaginionych. Jako zaginione traktowane są zapewne osoby, wciąż przetrzymywane przez terrorystów oraz osoby, które zginęły, a których ciała nadal są w budynku.
Tymczasem al-Szabab zagroziła rano zamordowaniem pozostałych przy życiu zakładników. Organizacja opublikowała w internecie oświadczenie. Informuje w nim, że upoważniła bojowników znajdujących się w otoczonym przez siły specjalne i wojsko budynku do "podjęcia działań wobec zakładników w miarę, jak będzie narastała presja". "Apelujemy do chrześcijan atakujących mudżahedinów, by mieli litość dla zakładników, bo to właśnie na nich skupia się cała agresja" - napisano w oświadczeniu.
Nie wiadomo, ile osób jest wciąż przetrzymywanych przez terrorystów. Podobno większość udało się już uwolnić.
Jak donosi przebywający w Afryce Wschodniej specjalny wysłannik Polskiego Radia Jarosław Kociszewski, kenijska armia zapowiedziała szybkie zakończenie operacji. Z budynku luksusowego centrum handlowego Westgate od rana dochodzą odgłosy sporadycznych strzałów i eksplozji.
Organizacja al-Shabab odmawia jakichkolwiek negocjacji.
Rano z budynku wyprowadzono część cywilów. Nie jest jasne, czy byli to zakładnicy czy też osoby, które nadal ukrywały się w sklepach, a nawet w szybach wentylacyjnych.
Prezydent Uhuru Kenyatta zapowiedział "szybkie i bolesne" ukaranie organizatorów zamachu. Pomimo tego oblężenie trwa już trzeci dzień.
Prezydent wezwał też obywateli kraju do zachowania jedności w obliczu tragicznego ataku terrorystycznego. Apel prezydenta jest niezwykle istotny, gdyż kraj jest podzielony i w przeszłości dochodziło do krwawych waśni na tle etnicznym.

IAR

bEEwkAZK
wiadomości
IAR
KOMENTARZE
(0)