Notowania

opinia
02.11.2010 13:32

OPINIA Adamski-Białoruś-Sikorski-wizyta

Szef MSZ Radosław Sikorski składa dziś wizytę na Białorusi. Wraz z szefem niemieckiej dyplomacji Guido Westerwelle będzie rozmawiał z prezydentem Aleksandrem Łukaszenką i ministrem spraw zagranicznych Siarhiejem Martynauem, o białoruskich grudniowych wyborach prezydenckich.

Podziel się
Dodaj komentarz

Niezależna agencja prasowa "BiełaPAN" informuje, że ministrowie Sikorski i Westerwelle mają przekazać białoruskim władzom czytelne posłanie dotyczące sposobu przeprowadzenia demokratycznych wyborów prezydenckich, które odbędą się na Białorusi 19 grudnia. Minister Sikorski podkreślił, że jeżeli wybory te będą uczciwe, Białoruś może liczyć na szczodrą ofertę otwarcia współpracy z Unią Europejską. Natomiast jeśli wybory zostaną sfałszowane, to polityka wspólnoty wobec Mińska będzie taka, jak do tej pory.
Zdaniem Łukasza Adamskiego z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych dobrze, że taka wizyta się odbywa. "Jest to element dialogu z Białorusią - to po pierwsze, a po drugie ta wizyta pokazuje, że dwa najbardziej zaangażowane państwa Unii Europejskiej w kształtowanie polityki wschodniej Wspólnoty są w stanie wspólnie odwiedzać sąsiednie państwa po to, żeby przekazać Aleksandrowi Łukaszence pewnego rodzaju oczekiwania ze strony Unii" - powiedział IAR Łukasz Adamski. Ekspert Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych nie spodziewa się jednak przełomu po tej wizycie.
"Wątpię, żeby na Białorusi sytuacja się znacząco zmieniła po tej wizycie. Wątpię, żeby doszło do jakiś spektakularnych oświadczeń czyli tego, czego się z reguły dziennikarze spodziewają, ale tego rodzaju wizyty są niezbędne po to, żeby wpływać na reżim białoruski w pożądanym przez Unię Europejską kierunku to znaczy nakłaniać go liberalizacji systemu politycznego, do większego otwarcia gospodarczego, do poprawy przestrzegania praw mniejszości narodowych i do uregulowania sytuacji związanej ze Związkiem Polaków na Białorusi" - powiedział Łukasz Adamski.
Ekspert przewiduje, że wybory na Białorusi podobnie jak poprzednie zostaną sfałszowane. Jednak - jak tłumaczy - pogarsza się sytuacja gospodarcza w tym kraju i prezydent Aleksander Łukaszenka ma w tej sytuacji do wyboru albo wyprzedanie gospodarki Rosjanom albo liberalizację sytemu politycznego i zbliżenie do Unii. Rolą polskich wladz i całej Wspólnoty jest nakłananie do liberalizacji - tłumaczy Łukasz Adamski. "Jeśli Unia Europejska nie będzie rozmawiała z Łukaszenką i będzie go twardo izolować mówiąc, że jest dyktatorem to jest pytanie, czy w tej sytuacji Łukaszenka nie zdecyduje się na ten wariant sprzedania białoruskiej gospodarki Rosji. Mi się wydaje, że niezależnie od tego, że to może być niezrozumiałe przez opinię publiczną z Łukaszenką trzeba rozmawiać i go rozmiękczać - to jest taka taktyka rozmiękczania reżimu" - podkreślił Łukasz Adamski.
Radosław Sikorski spotka się w Mińsku także z przedstawicielami nieuznawanego przez władze Związku Polaków na Białorusi, którym kieruje Anżelika Orechwo. Jak mówi rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Marcin Bosacki, szef polskiej dyplomacji poruszy kwestię prześladowania działaczy Związku na forum rządowym, a przedstawicielom ZPB przekaże wyrazy poparcia dla ich działalności.
W Mińsku szef polskiego MSZ-u spotka się również z szefem administracji prezydenta Białorusi Uładzimirem Makiejem, z którym będzie rozmawiał o przyszłości stosunków polsko-białoruskich.

Informacyjna Agencja Radiowa

Tagi: opinia, wiadomości, IAR
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz