Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
zmiany
01.06.2008 13:32

Politycy o zmianach w Sojuszu Lewicy Demokratycznej

Zdaniem wicemarszałka Sejmu Jerzego Szmajdzińskiego z klubu Lewicy, SLD dąży do wzmocnienia swojej pozycji na lewicy. Jak podkreśła Szmajdziński zmiana na stanowisku przewodniczacego partii jest zmianą personalną, a nie merytoryczną.

Podziel się
Dodaj komentarz

Nowym przewodniczącym Sojuszu Lewicy Demokratycznej został dotychczasowy sekretarz tej partii - Grzegorz Napieralski. Pokonał on w wyborach o fotel szefa Sojuszu przewodniczącego - Wojciecha OIejniczaka - w stosunku głosów 231 do 210.

Jak podkreśla Jerzy Szmajdziński przestrzeń dla lewicy jest ogromna i chodzi tylko o to, żeby znaleźć klucz do przekonania ludzi, że popieranie lewicy nie oznacza powrotu PiS-u do władzy. Jego zdaniem bardziej chodzi tu o temperament oraz inną wrażliwość przewodniczącego, ale trzeba pamiętać, dodaje Szmajdziński, że liczyć się będzie współdziałanie i działenie wielu liderów lewicy. Jedna osoba - lider - przewodniczący jest bardzo ważny, ale to nie jest warunek wystarczający, żeby osiągnąć powodzenie.

Zdaniem Zbigniewa Chlebowskiego przewodniczącego klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej, wybór Grzegorza Napieralskiego nie jest najlepszy dla lewicy. Chlebowski przypomina, że po tej stronie sceny politycznej są trzy konkurujące ze sobą ugrupowania: inicjatywa Marka Borowskiego, Leszek Miller i SLD.

Zdaniem Zbigniewa Chlebowskiego nie uda się stworzyć jednej dużej partii lewicowej. Jak dodaje szef klubu PO, Napieralski znany jest ze swoich ideologicznych ataków na kościół, na pewne rozstrzygnięcia, które są wynikiem kompromisu. Chlebowski uważa, że można się tylko cieszyć, że Napieralski nigdy nie będzie hiszpańskim Jose Zapatero, bo w jego opinii polska lewica jest zbyt słaba, żeby wiele tych zapowiedzi móc realizować.

Przewodniczący klubu PiS Przemysław Gosiewski nie jest zaskoczony zmianą na stanowisku przewodniczącego SLD. Jego zdaniem dotychczasowe kierownictwo tej partii otrzymało "czerwona kartkę", ponieważ nie wiele różniło się od polityki PO.

W ocenie Gosiewskiego nowe kierownictwo spowoduje, że SLD będzie teraz partią bardziej opozycyjną niż dotychczas. Przemysław Gosiewski uważa, że Grzegorz Napieralski może też być przyczyną konfliktów ideowych. Gosiewski jest zaniepokojony faktem, że idolem Napieralskiego jest hiszpański premier Zapatero. Przemysław Gosiewski uważa, że budowanie w taki sposób lewicowości może prowadzić w Polsce do konfliktu. Zdaniem szefa klubu PiS, lewicowość można wykazać w inny sposób, na przykład w trosce o najbardziej potrzebujących.

Stanisław Żelichowski z PSL uważa, że Wojciech Olejniczak został wskazany przez terenowe struktury SLD jako winnego słabej pozycji partii. Żelichowski przyznał, że kibicował Wojciechowi Olejniczakowi ponieważ, jego zdaniem jest bardziej przewidywalnym politykiem niż Grzegorz Napieralski. Jego zdaniem w polityce przewidywalność jest niezmiernie istotna, natomiast jak zaznaczył Żelichowski - niewiele może powiedzieć o Napieralskim. Polityk PSL uważa, że jeżeli nowy szef SLD zechce połączyć wszystkie nurty które na lewicy istnieją to będzie musiał być taki sam jak Olejniczak, bo "nic innego tu nie wykombinuje" zakończył Żelichowski.

Nowy przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej Grzegorz Napieralski zapowiedział, że w najbliższym czasie SLD czeka reforma. Zaznaczył, że jednymi z priorytetów, jakie sobie stawia, będzie obrona ludzi pracy i współpraca ze związkami zawodowymi. Napieralski powiedział, że Sojusz będzie w swojej działalności stosował europejskie standardy. Będzie także domagał się rozdziału kościoła od państwa. Dodał, że Sojusz nie chce zakłamania i hipokryzji w sprawie aborcji.

Grzegorz Napieralski powiedział, że jego partia będzie domagać się równych szans rozwoju dla młodych ludzi ze wsi i dużych miast.

Tagi: zmiany, wiadomości, IAR
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz