Notowania

wiadomości
23.04.2012 19:52

Raciborski-Flis-prawica

PiS może wessać Solidarną Polskę - uważa profesor Jacek Raciborski.

Podziel się
Dodaj komentarz

Podczas demonstracji w sprawie TV Trwam Jarosław Kaczyński wezwał Zbigniewa Ziobrę do powrotu.
Według socjologa polityki, Jacka Raciborskiego prezes PiS chce Solidarną Polskę sprowadzić do roli niewielkiej schizmy i ponownie inkorporować. Jacek Raciborski podkreślił, że wbrew temu, co mówi Solidarna Polska, poruszenie tej sprawy podczas demonstracji zwolenników TV Trwam nie było żadnym zgrzytem. Prezes PiS zdawał sobie - jego zdaniem - sprawę, że będzie to dobrze przyjęte przez całe środowisko, dla którego konflikt między Kaczyńskim i Ziobrą jest trudny i powoduje dezorientację. Impulsem do gestu wobec Ziobry mógł być też sondaż prezydencki, który pokazał znaczną "widoczność" społeczną byłego ministra sprawiedliwości.
Zbigniew Ziobro nie może wrócić do PiS bez wynegocjowania warunków i jeśli chciałby to zrobić, to musiałby wrócić razem z całą grupą, co zdaniem profesora Raciborskiego jest trudne. Jacek Raciborski podkreślił, że do wyborów zostało bardzo dużo czasu i możliwe jest jeszcze wessanie Solidarnej Polski, która jest dużo mniejsza niż się spodziewano, a PiS trwa i nie uległ gwałtownej dekonstrukcji.
Według profesora Raciborskiego pierwszym skutkiem apelu Kaczyńskiego może być złagodzenie konfliktu wewnętrznego na prawicy.
Według socjologa polityki Jarosława Flisa, prezes PiS zdecydował się na "zagranie po bandzie" i gdyby Zbigniew Ziobro był dobrze przygotowany, to różnie mogło być.
Jarosław Flis uważa, że przekaz Jarosława Kaczyńskiego był skierowany do wszystkich: do Ziobry, żeby go zbić z tropu, albo ściągnąć z powrotem, ale na własnych warunkach, do wyborców, którzy mają do nich żal, że się pokłócili, a także do tych wyborców, którzy już przeszli na drugą stronę.
Według Jarosława Flisa między Jarosławem Kaczyńskim i Zbigniewem Ziobrą trwają teraz "podchody", w których chodzi o jedność, o dominację albo i jedno i drugie. Socjolog uważa, że może to potrwać do wyborów, a finał rywalizacji trudno przewidzieć, bo czasu jest dużo, a żadna ze stron nie ma atutów, które drugą stronę "kładą na łopatki".
Najbliższe wybory będą w 2014 roku, do Parlamentu Europejskiego. W 2015 roku odbędą się wybory prezydenckie i parlamentarne.

IAR

Tagi: wiadomości, IAR
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz