Notowania

wiadomości
08.10.2011 17:53

Ukraina media brak wolności

Ukraińska telewizja staje się tubą propagandową władz. Według raportu ekspertów opublikowanego przez tygodnik "Dzerkało Tyżnia", wiadomości są coraz bardziej oderwane od rzeczywistości.

Podziel się
Dodaj komentarz

Główne grzechy telewizji to pomijanie ważnych społecznie tematów, które mogą być drażliwe dla rządzących. Mało się mówi o sprawie Julii Tymoszenko, naciskach na mały i średni biznes, prawach człowieka, czy akcjach protestu opozycji.
Głos tej ostatniej można coraz rzadziej usłyszeć z odbiorników telewizyjnych. 74 procent wypowiedzi w głównych wiadomościach w najważniejszych kanałach telewizyjnych to słowa rządzących. Jedynie 14 procent to wypowiedzi opozycji. Rekordy bije Kanał Pierwszy, jedyna ogólnokrajowa telewizja państwowa, tutaj 98 procent wypowiedzi należy do przedstawicieli koalicji.
Na Ukrainie najpopularniejsze kanały należą jednak do biznesmenów. Tam sytuacja jest nieco lepsza. Najuczciwsze wiadomości są w telewizjach Wiktora Pińczuka (STB, Nowy Kanał) oraz Rinata Achmetowa (TRK Ukraina). Jest to o tyle ciekawe, że ten ostatni jest deputowanym rządzącej Partii Regionów, jej sponsorem i osobą bliską do prezydenta Wiktora Janukowycza.
Mimo że 69 procent Ukraińców uznaje telewizję za główne źródło informacji, to autorzy raportu uznają, że nie jest jeszcze tak źle, jak za czasów Leonida Kuczmy. Nadal panuje pewna wolność słowa w mediach drukowanych oraz w internecie. Ten ostatni staje się coraz popularniejszy.

Tagi: wiadomości, IAR
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz