Notowania

wyrok
02.03.2009 12:12

9 marca wyrok ws. adwokata oskarżonego o wniesienie marihuany do aresztu

W poniedziałek, 9 marca, warszawski sąd wyda wyrok w sprawie mecenasa Dariusza B., oskarżonego, iż w 2005 roku wniósł do mokotowskiego aresztu i przekazał jednemu z osadzonych niewielki pakunek z marihuaną.

Podziel się
Dodaj komentarz

W poniedziałek, 9 marca, warszawski sąd wyda wyrok w sprawie mecenasa Dariusza B., oskarżonego, iż w 2005 roku wniósł do mokotowskiego aresztu i przekazał jednemu z osadzonych niewielki pakunek z marihuaną.

Broniący oskarżonego mec. Ryszard Berus domaga się uniewinnienia swego klienta. W poniedziałek Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa wysłuchał mów końcowych w procesie. "W sprawie brak jest dowodów" - mówił przed sądem Berus.

Formalnie oskarżonemu adwokatowi grozi do dwóch lat pozbawienia wolności, prokurator wniósł o karę jednego roku więzienia w zawieszeniu. Skazujący wyrok oznaczałby także wydalenie adwokata z zawodu.

W kwietniu 2005 roku u przebywającego w areszcie i mającego wówczas status świadka koronnego Krystiana I. znaleziono niewielką ilość marihuany. Narkotyk wykryto po zakończeniu widzenia Krystiana I. z jego adwokatem Dariuszem B. Z doniesienia i zeznań, które złożył osadzony wynikało, iż narkotyk otrzymał on w paczce papierosów przekazanych przez adwokata.

"Postępowanie przygotowawcze w sprawie było niedoskonałe, nie zabezpieczono pudełka, w którym narkotyk miał być przemycony, nie ma zapisu monitoringu" - wskazywał Berus.

Zaznaczył, że Krystian I. podczas widzenia dwukrotnie wychodził na papierosa i być może wtedy otrzymał narkotyk. Ponadto obrońca oskarżonego zwrócił uwagę sądu na list jaki miesiąc po zdarzeniu wysłał do kancelarii Dariusza B. osadzony. Domagał się w nim 50 tys. zł "odszkodowania" za podrzucenie narkotyku i miał sugerować odstąpienie od sprawy w przypadku zapłaty.

Ważną okolicznością, jak mówił Berus, jest też fakt, iż według doniesienia Krystiana I. narkotyk miał być na dnie pudełka z papierosami, natomiast z uzyskanych w areszcie dokumentów wynika, iż marihuana była w pudełku zapałek.

Podczas procesu jedynie odczytano zeznania Krystian I. złożone na etapie przygotowawczym. Sąd nie przesłuchał go osobiście, gdyż Krystian I. obecnie ukrywa się i miejsce jego pobytu nie jest znane. (PAP)

mja/ pz/ jbr/

Tagi: wyrok, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz