Notowania

dramat
29.11.2009 15:34

Abp Zimoń: przywiązanie do Boga pozwala przezwyciężać dramaty

Przywiązanie do Boga pomaga przezwyciężać największe ludzkie tragedie, natomiast codzienne trudności pozwalają głębiej spoglądać na ludzkie życie - mówił w niedzielę w Rudzie Śląskiej podczas mszy barbórkowej odprawionej na kilka dni przed przypadającym 4 grudnia świętem patronki górników św. Barbary metropolita katowicki abp Damian Zimoń.

Podziel się
Dodaj komentarz

Przywiązanie do Boga pomaga przezwyciężać największe ludzkie tragedie, natomiast codzienne trudności pozwalają głębiej spoglądać na ludzkie życie - mówił w niedzielę w Rudzie Śląskiej podczas mszy barbórkowej odprawionej na kilka dni przed przypadającym 4 grudnia świętem patronki górników św. Barbary metropolita katowicki abp Damian Zimoń.

Arcybiskup odprawił popołudniową mszę w kościele pw. Matki Bożej Różańcowej w rudzkiej dzielnicy Halemba, gdzie przed trzema laty, w kopalni o tej nazwie, w wybuchu metanu zginęło 23 górników.

W homilii abp Zimoń mówił o konieczności stosowania przekazów ewangelicznych do trudów codzienności. Odnosząc się do Górnego Śląska, gdzie działalności górnictwa węgla kamiennego towarzyszą różne dramaty, wspominał m.in. katastrofę w kopalni "Halemba" przed trzema laty i odprawiane po niej msze pogrzebowe.

Arcybiskup nawiązał do charakterystycznego dla Górnego Śląska elementu - pochodu ofiarnego wokół ołtarza, gdy wierni przynoszą symboliczną ofiarę pieniężną. Wspominał, że owe pochody bliskich zmarłych górników i ich kolegów z pracy, były podczas tych mszy przed trzema laty bardzo wzruszające.

"Ten zwyczaj do nas tylko jakoś dotarł i pozostał w naszych śląskich okolicznościach liturgicznych. To dowód na to, że potrafimy sobie z tym niezwykłym egzystencjalnym dramatycznym lękiem jakoś sobie radzić. Ten lęk - wokół ołtarza - jest przezwyciężalny, nawet dla rodziny, która traci ojca" - zaznaczył abp Zimoń.

Przezwyciężenie tego lęku - mówił metropolita - jest możliwe dzięki nadziei, źródłem której jest łaska Boża wynikająca z tajemnicy Jezusa. W tym kontekście wskazał, że czasem lekkomyślnie wypowiadane powiedzenie "jak trwoga, to do Boga", ma "swoją niezwykłą głębię". "Właśnie człowiek, który jest syty wszystkiego, który ma wszystkiego pod dostatkiem, często nie jest często zdolny do głębszej refleksji nad sensem swego życia" - mówił arcybiskup

Podkreślił przy tym, że trudne warunki, m.in. śląskiego górnictwa, które walczy z wieloma trudnościami, mogą pomagać ludziom głębiej spoglądać na swoje życie - na całość ludzkiego postępowania. Zastrzegł, że nie chodzi o to, aby nie troszczyć się o coraz lepszy standard życia, lecz aby nie zapominać, że to Chrystus jest jedyną ludzką nadzieją.

"Z tej naszej tradycji ciężkiej pracy mamy przekonanie, że każdy lęk, ten najbardziej dotkliwy, ten który się wiąże z jakimś końcem świata, jest do przezwyciężenia. Człowiek nie musi żyć w lęku, człowiek może żyć po Bożemu. Dlatego wołamy - pokaż nam Pani swoją łaskę i daj nam swoje zbawienie" - skonkludował abp Zimoń.

Po transmiotowanej przez TVP Polonia mszy na ołtarzu wystawiono monstrancję z Najświętszym Sakramentem. Kilkuset wiernych zgromadzonych w niewielkiej świątyni odmówiło modlitwę do św. Barbary. Tę samą wykonaną z węgla monstrancję halembskiego kościoła Matki Bożej Różańcowej wystawiono też trzy lata temu, po katastrofie w "Halembie". Liczni wierni modlili się wówczas przed nią za zmarłych i poszkodowanych górników oraz ich rodziny.

21 listopada 2006 r. w rudzkiej kopalni "Halemba" na skutek wybuchu metanu i pyłu węglowego 1030 metrów pod ziemią rok temu zginęło 23 górników. Katastrofa wydarzyła się ok. godz. 16.30., gdy ośmiu pracowników kopalni oraz piętnastu zewnętrznej firmy Mard demontowało sprzęt z likwidowanej ściany wydobywczej - po stwierdzeniu zbyt dużego dla dalszej eksploatacji zagrożenia metanowego. Wszyscy zginęli w chwili wybuchu. (PAP)

mtb/ dym/

Tagi: dramat, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz