Notowania

wiadomości
15.03.2012 09:16

Afgańczyk miał zaatakować żołnierzy czekających na ministra obrony USA

Afgańczyk, którego samochód stanął w środę w płomieniach na brytyjskim lotnisku wojskowym na południu Afganistanu w czasie lądowania ministra obrony USA Leona Panetty, miał zaatakować amerykańskich żołnierzy mających się z nim spotkać.

Podziel się
Dodaj komentarz

Afgańczyk, którego samochód stanął w środę w płomieniach na brytyjskim lotnisku wojskowym na południu Afganistanu w czasie lądowania ministra obrony USA Leona Panetty, miał zaatakować amerykańskich żołnierzy mających się z nim spotkać.

Poinformował o tym w czwartek anonimowy przedstawiciel armii USA.

Jak podało amerykańskie wojsko, niedoszły zamachowiec zmarł w czwartek wskutek poparzeń ciała; w samochodzie, którym jechał, nie znaleziono ani broni, ani materiałów wybuchowych.

Dzień wcześniej rzecznik Pentagonu kapitan John Kirby powiedział, że do miejsca, w którym na lotnisku w bazie lotniczej Camp Bastion w prowincji Helmand miał się zatrzymać samolot Panetty, z dużą prędkością podjechała furgonetka. Według niego nic nie wskazywało, aby kierowca usiłował dokonać zamachu.

Mężczyzna wjechał do rowu na lotnisku i furgonetka przewożąca benzynę stanęła w płomieniach. Samochód był kradziony.

Ministrowi Panetcie, ani towarzyszącym mu osobom nic się nie stało. (PAP)

cyk/ ro/

10999418 10999514 10999595

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz