Notowania

wiadomości
09.02.2014 12:29

Bangladesz: Poszukiwani ws. pożaru właściciele fabryki - w areszcie

Dwoje właścicieli zakładów tekstylnych na przedmieściu stolicy Bangladeszu, Dhaki, oskarżonych o zabójstwo po pożarze z 2012 roku, w niedzielę zgłosiło się do sądu. W pożarze zginęło ponad 100 robotników. Za właścicielami fabryki wydano nakaz aresztowania.

Podziel się
Dodaj komentarz

Dwoje właścicieli zakładów tekstylnych na przedmieściu stolicy Bangladeszu, Dhaki, oskarżonych o zabójstwo po pożarze z 2012 roku, w niedzielę zgłosiło się do sądu. W pożarze zginęło ponad 100 robotników. Za właścicielami fabryki wydano nakaz aresztowania.

Właściciele zakładów Tazreen Fashion, które szyły m.in. dla amerykańskiego giganta Wal-Mart, trafili do aresztu; wcześniej sąd odrzucił ich wniosek o wpłacenie kaucji, z którym wystąpili zaraz po ujawnieniu się przed wymiarem sprawiedliwości.

Właściciele, którzy są małżeństwem, przebywali na wolności i mieszkali w Dhace, choć w grudniu 2013 roku znaleźli się w grupie sześciu poszukiwanych, za którymi wydano nakazy aresztowania. Właścicielom postawiono zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci w związku z naruszeniami standardów bezpieczeństwa. W sumie zarzuty postawiono 13 osobom, z których cztery nadal przebywają na wolności.

Nie wiadomo, dlaczego właściciele zakładów zdecydowali się poddać; grozi im nawet dożywotnie więzienie.

Według prokuratury w fabryce nie było wyjść ewakuacyjnych, a jej usytuowanie w wąskiej ulicy uniemożliwiło strażakom właściwą akcję ratowniczą po wybuchu pożaru w listopadzie 2012 roku. W śledztwie ustalono, że po pojawieniu się ognia właściciele i strażnicy mówili robotnikom, że to element rutynowego szkolenia i kazali im wrócić do pracy mimo włączenia się alarmu. Robotnicy, którzy usiłowali uciec, zastali wyjścia zamknięte od zewnątrz.

Ofiary, w tym wiele kobiet, którym płacono równowartość 37 dolarów miesięcznie, zatruły się dymem wewnątrz kilkukondygnacyjnego budynku.

Pożar wpisał się w serię tragicznych wydarzeń, które zwróciły uwagę na fatalne warunki pracy w fabrykach odzieżowych w Bangladeszu. W kwietniu 2013 roku w wyniku zawalenia się fabryki Rana Plaza, także na przedmieściach Dhaki, śmierć poniosło ponad 1,2 tys. ludzi.

Bangladesz jest drugim, po Chinach, eksporterem odzieży ze względu na tanią siłę roboczą. Przemysł ten zatrudnia ponad 40 proc. pracowników w kraju i odpowiada za 80 proc. całego eksportu. Eksport, głównie do USA i Europy, przyniósł w 2011 roku ok. 20 mld dolarów.(PAP)

ksaj/ mow/

15700319 15700306 arch.

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz