Notowania

Bułgaria podniesie składkę zdrowotną

Składka wzrośnie z 8 do 10 procent. Po ogłoszeniu decyzji strajkujący lekarze rodzinni przerwali protest.

Podziel się
Dodaj komentarz
(juhansonin / Flickr (CC BY SA 3.0))

Bułgarski rząd postanowił podnieść składki na kasę chorych z 8 do 10 proc. dla wszystkich płatników oprócz emerytów i dzieci, za które płaci budżet. Po ogłoszeniu decyzji strajkujący lekarze rodzinni przerwali protest.

Decyzję rządu wicepremier i minister finansów Simeon Diankow ocenił jako _ trudną i niepopularną, lecz jedyną możliwą w okresie kryzysu _.

Po zatwierdzeniu przez parlament podwyżka na wejść w życie 1 kwietnia.
Po jej ogłoszeniu lekarze rodzinni postanowili przerwaćtrwający od poniedziałku strajk, którego przyczyną było zaleganie przez kasę chorych z wypłatami za wykonane usługi.

Zastrzegli jednak, że utrzymują gotowość strajkową i wznowią protesty w razie kolejnego opóźnienia.

Chodziło im nie tylko o pieniądze za wykonane usługi od początku roku, lecz także o opłaty za emerytów i niepełnoletnich, za których zgodnie z obowiązującym ustawodawstwem ma płacić państwo. Budżet państwa nie przekazuje tych środków od roku. Powoduje to deficyt w kasie chorych, do której napływają należności wyłącznie od osób pracujących.

Z informacji podanych przez kasę chorych wynika, że nie otrzymuje ona też wszystkich należnych pieniędzy ze składek od biznesu i obywateli. Szef Krajowej Agencji Przychodów (urzędu podatkowego) Krasimir Stefanow powiedział, że w styczniu i lutym 2010 r. zebrano łącznie 221 mln lewów (110,5 mln euro). Tymczasem do kasy przekazano tylko 100 mln. - _ Wychodzi na to, że pieniądze kierowane są gdzie indziej, co jest sprzeczne z prawem _ - skomentowała gazeta elektroniczna Mediapool, która zamieściła te dane.

W środę okazało się, że zobowiązania wobec kasy chorych ma sam minister Diankow. Potwierdził to premier Bojko Borysow.

Diankow, który przed objęciem stanowiska wicepremiera i ministra finansów w lipcu 2009 r. mieszkał przez ponad 18 lat za granicą, kilkakrotnie mówił, że jest ubezpieczony w USA i nie musi płacić w Bułgarii. Tymczasem według Borysowa _ Diankow powinien ponieść karę za niezapłacone składki _. Premier wyraził przekonanie, że minister rozliczy się natychmiast.

Kilka godzin po wypowiedzi premiera biuro prasowe Ministerstwa Finansów podało, że w środę Diankow złożył odpowiednie oświadczenia, zapłacił zaległe za 3 lata składki i nie ma zadłużeń wobec kasy.

ZOBACZ TAKŻE:

* [ **1,4 mln Bułgarów nie ma ubezpieczenia medycznego** ]( http://www.money.pl/ubezpieczenia/wiadomosci/artykul/1;4;mln;bulgarow;nie;ma;ubezpieczenia;medycznego,159,0,581791.html )
* [ ]( http://www.money.pl/ubezpieczenia/wiadomosci/artykul/1;4;mln;bulgarow;nie;ma;ubezpieczenia;medycznego,159,0,581791.html )[ Bułgaria: Masz długi? Nie wyjedziesz ]( http://news.money.pl/artykul/bulgaria%3Bmasz%3Bdlugi%3Bnie%3Bwyjedziesz,64,0,535872.html )
* [ Wiadomości z kraju i ze świata na Twojej stronie internetowej ]( http://www.money.pl/webmaster/do_pobrania/artykuly/ )
Tagi: bułgaria, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz