Notowania

szef
23.10.2009 15:54

Deklaracja przeciw kandydaturze Blaira na szefa Rady Europejskiej

W Parlamencie Europejskim (PE) podniosły się głosy przeciwko kandydaturze Tony'ego Blaira na przyszłego przewodniczącego Rady Europejskiej. Europosłowie przygotowali deklarację z żądaniem, by tę funkcję sprawował ktoś z kraju, który spełnia trzy warunki: przyjął euro, należy do strefy Schengen, a także przyjął w pełni Kartę Praw Podstawowych.

Podziel się
Dodaj komentarz

W Parlamencie Europejskim (PE) podniosły się głosy przeciwko kandydaturze Tony'ego Blaira na przyszłego przewodniczącego Rady Europejskiej. Europosłowie przygotowali deklarację z żądaniem, by tę funkcję sprawował ktoś z kraju, który spełnia trzy warunki: przyjął euro, należy do strefy Schengen, a także przyjął w pełni Kartę Praw Podstawowych.

Jak poinformował w piątek niemiecki eurodeputowany SPD Jo Leinen, były przewodniczący komisji ds. konstytucyjnej, a obecnie szef komisji ds. ochrony środowiska PE, deklaracja będzie udostępniona do podpisu wszystkim europosłom od 11 listopada.

Wszystkie trzy warunki wykluczają byłego premiera Wielkiej Brytanii z rywalizacji o fotel przewidzianego w Traktacie z Lizbony przewodniczącego Rady Europejskiej, nazwanego przez prasę "prezydentem UE". Wielka Brytania nie należy bowiem ani do strefy euro, ani do strefy Schengen. Ponadto przyjęła protokół do Traktatu z Lizbony ograniczający stosowanie Karty Praw Podstawowych.

Warunków tych nie spełnia także Polska i wszystkie inne nie należące jeszcze do strefy euro nowe kraje UE. Jednak oczywiste jest, że deklaracja wymierzona jest w byłego brytyjskiego premiera, gdyż po nominacji Jerzego Buzka na szefa Parlamentu Europejskiego raczej nie bierze się pod uwagę, by kolejne ważne stanowisko objął ktoś z wschodniej lub środkowej Europy.

Co ciekawe, opozycja przeciwko Blairowi narodziła się w jego rodzinie politycznej, czyli we frakcji europejskich socjalistów. Nalegają oni, by to socjalista był przewodniczącym Rady Europejskiej bądź nowym wysokim przedstawicielem ds. polityki zagranicznej, tym bardziej, że zarówno szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso jak i Buzek reprezentują chadecję. Jednak socjaliści w PE postrzegają Blaira jako zbyt liberalnego, a także nie mogą mu darować poparcia wojny w Iraku.

"Jest współodpowiedzialny za wojnę w Iraku, a Unia Europejska to w swym trzonie projekt pokojowy, i mam wątpliwości, czy osoba, która zaangażowała się w tę budzącą wiele wątpliwości wojnę, powinna być pierwszym przewodniczącym tak ważnej instytucji jaką jest Rada Europejska" - powiedział PAP Leinen. Według niego ta nowa kierownicza funkcja musi być sprawowana przez osobistość, "która nie pozostawia żadnych wątpliwości co realizacji integracji europejskiej".

Wcześniej także kraje Beneluksu (Belgia, Luksemburg i Holandia) dały do zrozumienia, że nie poprą Blaira. Przyjęły wspólne stanowisko, w którym określając walory, jakimi powinien odznaczać się nowy przewodniczący Rady Europejskiej, akcentują, że musi to być obecny lub były premier (prezydent) kraju UE "z doświadczeniem we wszystkich politykach UE".

Inga Czerny (PAP)

icz/ kot/ awl/ ap/

Tagi: szef, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz