Notowania

wiadomości
27.04.2012 11:26

Francja: Hollande o imigracji ekonomicznej i burkach

Socjalistyczny kandydat na prezydenta Francji Francois Hollande oświadczył w piątek, że w sytuacji kryzysu niezbędne jest ograniczenie imigracji ekonomicznej. Zapowiedział też, że jeśli zostanie wybrany, utrzyma prawo zakazujące we Francji noszenia burek.

Podziel się
Dodaj komentarz

Socjalistyczny kandydat na prezydenta Francji Francois Hollande oświadczył w piątek, że w sytuacji kryzysu niezbędne jest ograniczenie imigracji ekonomicznej. Zapowiedział też, że jeśli zostanie wybrany, utrzyma prawo zakazujące we Francji noszenia burek.

W wywiadzie dla radia RTL wykluczył "opcję zero imigracji" i zapewnił, że we Francji zawsze będzie możliwość legalnej imigracji. "Czy możemy ograniczyć jej liczebność? To temat na debatę" - wskazał Hollande.

"Jeśli chodzi o imigrację ekonomiczną, to teraz, w czasie kryzysu, którego doświadczamy, jej ograniczenie jest niezbędne, nieodzowne" - ocenił następnie. Zapowiedział, że jeśli zostanie wybrany na szefa państwa, parlament będzie każdego roku szacował potrzeby francuskiej gospodarki, jeśli chodzi o imigrantów zarobkowych.

Mówiąc o zagranicznych studentach we Francji, oświadczył, że "ich obecność na francuskich uczelniach jest szansą, i to nie tylko dla zagranicznych studentów, ale też francuskich".

Hollande zapowiedział również walkę z "nielegalną imigracją w wymiarze ekonomicznym". "To nie jest normalne, by pewni pracodawcy w sposób cyniczny wykorzystywali nielegalną siłę roboczą" - podkreślił.

Socjalistyczny kandydat poinformował też, że w razie wygranej w wyścigu do Pałacu Elizejskiego utrzyma prawo zakazujące zasłaniania twarzy przez muzułmanki i "sprawi, by było ono lepiej stosowane".

Francuskie prawo od roku zakazuje zasłaniania twarzy ubiorem, np. burką czy nikabem, ale też kominiarką lub np. kaskiem motocyklowym, w miejscach publicznych - na dworcach, w parkach czy sklepach i urzędach.

Zakaz dotyczy ok. 2 tys. kobiet - bo na tyle francuskie władze szacują liczbę muzułmanek noszących burki lub nikaby we Francji.

Według ustawy kobieta łamiąca wspomniany zakaz może otrzymać grzywnę do 150 euro. W pewnych wypadkach sąd może nakazać - zamiast lub oprócz kary pieniężnej - obowiązkowy udział na własny koszt w kursie przypominającym o "wartościach republikańskich".

Rok więzienia lub 30 tys. euro grzywny grozi zaś osobie, która siłą nakłania kobiety do wkładania burek, nikabów czy innych tego rodzaju zasłon; kary mogą być dwukrotnie wyższe, jeśli osoba zmuszana do noszenia tych zasłon jest nieletnia.

Socjaliści wstrzymali się od głosowania w tej sprawie w Zgromadzeniu Narodowym, ponieważ ich poprawki nie zostały przyjęte - wyjaśnił Hollande.

Temat imigracji umieścił w centrum kampanii wyborczej przez drugą turą wyborów, rozpisaną na 6 maja, obóz obecnego prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego, który w sondażach jest za Hollande'em. W pierwszej turze, 22 kwietnia, trzecie miejsce z wysokim wynikiem 17,9 proc. zajęła kandydatka skrajnie prawicowego Frontu Narodowego Marine Le Pen.(PAP)

ksaj/ kar/

11294223 11294106 arch.

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz