Notowania

polska
06.04.2010 11:46

Francja: Znany politolog o zbliżeniu rosyjsko-polskim

W 70. rocznicę zbrodni katyńskiej może dojść do historycznego zbliżenia w stosunkach rosyjsko-polskich - pisze we wtorek na łamach dziennika "Liberation", znany francuski politolog Georges Mink.

Podziel się
Dodaj komentarz

W 70. rocznicę zbrodni katyńskiej może dojść do historycznego zbliżenia w stosunkach rosyjsko-polskich - pisze we wtorek na łamach dziennika "Liberation", znany francuski politolog Georges Mink.

Mink, specjalista od Europy Środkowo-Wschodniej z paryskiego Instytutu Nauk Politycznych (Sciences-Po), komentuje nadchodzące obchody rocznicy masakry oficerów polskich w Katyniu i udziału w nich polskich i rosyjskich władz. Podkreśla, że mogą się one stać okazją do przełomu we relacjach obu krajów - "jednego z największych zwrotów geopolitycznych ostatnich lat".

Francuski badacz przypomina o wiekach konfliktów między Polakami a Rosjanami i wzajemnych uprzedzeniach, które wyrosły na tym gruncie. Przywołuje on m.in. wojnę polsko-sowiecką z 1920 roku, pakt Ribbentrop-Mołotow z 1939 roku i blisko półwieczną sowiecką dominację w Polsce po drugiej wojnie światowej.

"Można zrozumieć, że większość Polaków jest naznaczona tą traumatyczną historią" - pisze Mink. Z drugiej strony zauważa on, że niechęć Rosjan w stosunku do jej zachodnich sąsiadów ma swoje korzenie w odległej przeszłości - sięga prób podboju Kremla przez polską szlachtę na początku XVII wieku.

W opinii politologa, w ostatnich piętnastu latach - poza krótkim "przejaśnieniem" za czasów prezydentur Lecha Wałęsy i Borysa Jelcyna - dialog rosyjsko-polski "niemal nie istniał".

"(Po upadku komunizmu) Polska zbudowała swoją doktrynę geopolityczną na oderwaniu Ukrainy ze sfery wpływów rosyjskich, aby uczynić z niej rodzaj państwa buforowego między nią a Rosją. Wraz z ostatnimi zmianami politycznymi w Kijowie, te rachuby, nawet jeśli nie całkiem straciły na aktualności, stają się w każdym razie mniej realne" - podkreśla Mink.

Jednocześnie - pisze francuski politolog - ze strony premiera Władimira Putina widać ostatnio "gesty dobrej woli" skierowane do Polaków. Mink wymienia tu przede wszystkim powołanie polsko-rosyjskiej Grupy ds. Trudnych i zaproszenie polskiego premiera Donalda Tuska do Katynia na środową uroczystość upamiętnienia zbrodni na polskich oficerach.

Zdaniem Minka, innym przykładem takich działań ze strony rosyjskiej jest to, że "premier Putin miał zlecić rosyjskim archiwistom znalezienie listy polskich ofiar zamordowanych na terenie dzisiejszej Białorusi (tzw. białoruskiej listy katyńskiej)". Lista ta, zawierająca nazwiska 3870 Polaków, zamordowanych w 1940 roku przez NKWD, pozostaje do dziś jedną z największych tajemnic stosunków polsko-rosyjskich.

"Jednocześnie (z gestami Putina) hierarchowie rosyjskiego Kościoła prawosławnego i polskiego Kościoła katolickiego przygotowują list biskupów w sprawie przebaczenia i prośby o wybaczenia na wzór listu z lat 60. napisanego przez polskich biskupów do biskupów niemieckich" - zaznacza Mink.

Zauważa on, że - w opinii niektórych polskich komentatorów - polskim partnerem na Wschodzie powinna być właśnie Rosja, a nie Ukraina, "rozdzierana przez wewnętrzne konflikty". Jednak - dodaje Mink - aby doszło do rzeczywistego "umocnienia się zaufania" w stosunkach polsko-rosyjskich, muszą być spełnione dwa warunki.

"To partnerstwo strategiczne (Warszawy) z Moskwą powinno być podpisane przez całą Unię Europejską i poprzedzone pojednaniem w kwestii pamięci (historycznej)" - podkreśla Mink. Dodaje, że w kwestii zbliżenia z Rosją Polacy zachowują jednak "ostrożność" z uwagi na "brak symetrii w funkcjonowaniu demokracji w obu krajach".

Szymon Łucyk (PAP)

szl/ ap/ jbr/

Tagi: polska, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz