Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

"FT": Szef NATO przed szczytem w Bukareszcie ostrzega Putina

0
Podziel się:

Sekretarz generalny NATO Jaap de Hoop
Scheffer ostrzegł prezydenta Rosji Władimira Putina, że na
nadchodzącym szczycie Sojuszu w Bukareszcie nie może po raz
kolejny manifestować "bezużytecznej retoryki" wobec Zachodu -
pisze w piątek "Financial Times".

Sekretarz generalny NATO Jaap de Hoop Scheffer ostrzegł prezydenta Rosji Władimira Putina, że na nadchodzącym szczycie Sojuszu w Bukareszcie nie może po raz kolejny manifestować "bezużytecznej retoryki" wobec Zachodu - pisze w piątek "Financial Times".

W brytyjskim dzienniku czytamy: "Podczas gdy trwają przygotowania do kolejnego szczytu, napięcia między NATO a Rosją nasilają się, ponieważ Waszyngton naciska, by Ukrainie i Gruzji pozwolono zrobić nowy ważny krok ku członkostwu w organizacji".

Chodzi o włączenie obu krajów do tzw. MAP (Membership Action Plan) - czyli wspierania państw aspirujących do NATO w dostosowywaniu się do kryteriów członkostwa.

W wywiadzie dla "FT" Scheffer podkreślił, że "będzie oczekiwał szczerej wymiany między panem Putinem a liderami Sojuszu na (bukareszteńskiej) sesji Rady Rosja-NATO - pierwszej, która odbędzie się szczeblu przywódców". Wyraził też nadzieję, że "dyskusja będzie konstruktywna".

"Natężenie muzyki, którą usłyszymy w przyszłym tygodniu w dużej mierze będzie zależała od tonu, jakiego prezydent Putin użyje w Radzie Rosja-NATO. Nie wiem, jaki to będzie ton" - przyznał Scheffer.

Jednocześnie wyraził nadzieję, że "Putin, który po raz pierwszy weźmie udział w szczycie NATO, nie wykorzysta tej okazji, by ponownie bezceremonialnie zagrozić Zachodowi".

"Postarajmy się uniknąć bezużytecznej retoryki w stylu +wycelujemy rakiety na kraje A,B,C+. To nie tylko jest bezużyteczne, ale przypomina mi czasy dorastania, kiedy był mur berliński i żelazna kurtyna. Więc powstrzymajmy się od retoryki" - mówił Scheffer gazecie.

Jego zdaniem są oznaki, iż relacje między Moskwą a Zachodem poprawią się.

Sekretarz generalny NATO przyznał również, że nie jest jasne, czy USA zdołają przekonać takich członków NATO jak Niemcy, iż oferta MAP dla dwóch byłych republik radzieckich będzie do zaakceptowania dla prezydenta-elekta Rosji Dmitrija Miedwiediewa. (PAP)

cyk/ ro/

wiadomości
pap
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)