Organizacja ekologiczna Greenpeace zażądała w środę od rządu Niemiec zamknięcia siedmiu najstarszych elektrowni nuklearnych w tym kraju, oceniając, że stanowią one zagrożenie, a są wykorzystywane tak rzadko, że nie będzie to miało wpływu na zaopatrzenie w energię.
Greenpeace podkreśla, że wkład tych 7 elektrowni w niemiecką sieć energetyczną od 2005 r. spadał i obecnie większa część ich produkcji jest przeznaczona na eksport.
"Większość tych starych elektrowni nie działa przez większość czasu z powodu problemów technicznych, co świadczy o tym, w jak niewielkim stopniu ta ryzykowna technologia jest niezawodna i niezbędna" - oświadczył ekspert Greenpeace ds. energii atomowej Heinz Smital.
Organizacja ostrzegła także przed śmiertelnym niebezpieczeństwem, jakie wypadek w tych elektrowniach lub zamach na nie stanowiłby dla mieszkańców pobliskich miast.
Elektrownie, których zamknięcia żąda Greenpeace, znajdują się w różnych miejscach terytorium Niemiec - Biblis A i Biblis B (Hesja), Isar 1 (Bawaria), Brunsbuettel (Szlezwik-Holsztyn), Philippsburg 1 i Neckarwestheim (Badenia Wirtembergia) oraz Interweser (Dolna Saksonia). (PAP)
mw/ ro/
4259443