Notowania

wiadomości
04.06.2013 12:57

Iran: Chamenei: kandydaci na prezydenta muszą być twardzi wobec Zachodu

Duchowo-polityczny przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, wezwał we wtorek wszystkich kandydatów, którzy ubiegają się o urząd prezydenta kraju w wyznaczonych na 14 czerwca wyborach, by nie szli na żadne ustępstwa wobec Zachodu.

Podziel się
Dodaj komentarz

Duchowo-polityczny przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, wezwał we wtorek wszystkich kandydatów, którzy ubiegają się o urząd prezydenta kraju w wyznaczonych na 14 czerwca wyborach, by nie szli na żadne ustępstwa wobec Zachodu.

"Niektórzy, kierując się tą niewłaściwą oceną, że powinniśmy iść na ustępstwa wobec wrogów by zmniejszyć ich gniew, postawili własne interesy ponad interesami narodu irańskiego. To źle" - powiedział Chamenei w telewizyjnym przemówieniu z okazji 25. rocznicy śmierci lidera irańskiej rewolucji islamskiej, ajatollaha Ruhollaha Chomeiniego.

Startujący w wyborach doradca Chameneia do spraw zagranicznych Ali Akbar Welajati powiedział w piątek, iż Iran potrzebuje "pojednania ze światem", by uporać się ze swymi problemami, w tym wysokim bezrobociem i inflacją.

Inny kandydat, uważany za centrystę Hasan Rowhani zasygnalizował, że zmniejszy napięcie, które powstało między Iranem a Zachodem w związku z irańskim programem atomowym. Wspólnota międzynarodowa podejrzewa, że celem tego programu jest uzyskanie broni jądrowej, czemu Teheran zaprzecza.

Chamenei powiedział, że powodem "gniewu wrogów" jest samo istnienie republiki islamskiej. Według niego gospodarka stanowi główny problem Iranu, ale "jeśli nasz naród będzie mógł być silny i zmniejszyć konsumpcję, jeśli następny prezydent będzie mógł pokierować gospodarką, wróg będzie bezbronny w konfrontacji z narodem irańskim".

Wskaźnik inflacji wynosi obecnie w Iranie ponad 30 proc., a stopa bezrobocia 14 proc.

Chamenei ostrzegł, że "wrogowie Iranu" zamierzają wywołać zamieszki w trakcie wyborów. Poprzednie wybory prezydenckie w Iranie w 2009 roku, uznane powszechnie za zmanipulowane, wywołały długotrwałe protesty społeczne, które pociągnęły za sobą śmierć kilkudziesięciu osób.

Chamenei ponownie zadeklarował, że nie faworyzuje żadnego z ośmiu kandydatów na prezydenta. "Zagraniczne media zaczną wkrótce mówić, że Chamenei opowiada się za jednym z kandydatów. To nieprawda, nie mam wśród nich żadnego faworyta" - zaznaczył.

Wszyscy kandydaci zostali wcześniej zatwierdzeni przez islamską Radę Strażników, która nie zezwoliła na start w wyborach bardziej wyrazistym kontestatorom obecnego irańskiego systemu państwowego. Jednym ze zdyskwalifikowanych przez nią kandydatów jest były prezydent Ali Akbar Haszemi Rafsandżani. (PAP)

dmi/ ap/

13934102 arch.

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz