Notowania

problem
03.10.2008 14:12

J.Kaczyński: Rada Gabinetowa to skuteczna metoda rozwiązywania pewnych problemów

Prezes PiS Jarosław Kaczyński uważa, że zwołanie Rady Gabinetowej przez prezydenta, może być skuteczną metodą rozwiązania pewnych problemów pod warunkiem, że "rząd jest gotów choćby przestrzegać konstytucji i dobrych obyczajów".

Podziel się
Dodaj komentarz

Prezes PiS Jarosław Kaczyński uważa, że zwołanie Rady Gabinetowej przez prezydenta, może być skuteczną metodą rozwiązania pewnych problemów pod warunkiem, że "rząd jest gotów choćby przestrzegać konstytucji i dobrych obyczajów".

Prezydent Lech Kaczyński powiedział w piątek w wywiadzie dla Polsat News, że nie wyklucza zwołania Rady Gabinetowej w sprawach gospodarczych.

Szef PiS zastrzegł w piątkowej rozmowie z dziennikarzami, że "Rada Gabinetowa to jest decyzja prezydenta i on w tej sprawie nie może się wypowiadać". "Nie mam żadnych uprawnień" - dodał.

Przypomniał, że było już jedno posiedzenie Rady Gabinetowej (w styczniu b.r. poświęcone problemom ochrony zdrowia). W jego ocenie pokazuje ono, że "rząd nie jest gotów przestrzegać konstytucji i dobrych obyczajów".

Styczniowe posiedzenie Rady Gabinetowej zakończyło się po niespełna godzinie i bez efektów. Prezydent Lech Kaczyński powiedział wówczas po posiedzeniu Rady, że nadal nie poznał konkretnych odpowiedzi na kilka pytań. Premier Donald Tusk ocenił wtedy zaś, że Rada Gabinetowa była nieprzygotowana i jest to "wpadka" prezydenta.

Jarosław Kaczyński uważa, że obecna sytuacja w kraju jest "bardzo specyficzna".

"Mamy bardzo specyficzną sytuację w kraju, w której wszelkiego rodzaju reguły, które dotąd w każdym normalnie funkcjonującym państwie są traktowane jako oczywiste i ktoś może się wewnętrznie krzywić, ale ich przestrzega, u nas nie są przestrzegane" - uważa prezes PiS.

Dodał, że "mamy u władzy formację bardzo specyficzną kulturowo". "Tak bym to mógł określić - inną nawet w porównaniu z SLD, niezachowującą nawet pozorów" - mówił J.Kaczyński.

Jak dodał, "charakterystyczne było" zwracanie się w trakcie ostatniej Rady Gabinetowej najpierw do premiera, a dopiero później do prezydenta. Chociaż - zaznaczył J. Kaczyński - prezydent jest pierwszą osobą w państwie i przewodniczy Radzie.

"Jest to sprawa drobna, ale pokazująca, że to są ludzie kulturowo niezdolni, ze zbyt niskiej półki, żeby pełnić funkcje państwowe" - mówił prezes PiS.

Pytany o to, czy spotka się z premierem Donaldem Tuskiem, aby porozmawiać o obecnej sytuacji gospodarczej powiedział, że to zależy od szefa rządu. Dodał, że zaproszenie w tej sprawie już zostało wysłane do premiera.

Na pytanie o termin spotkania szef PiS odpowiedział, że "się nie pali". "To nie jest tak, że się pali i ono może się odbyć za kilka, czy nawet za kilkanaście dni" - mówił.

"Przydałoby się, ale jest tutaj jeden warunek tzn. gotowość do rozmowy, a nie gotowość do przedkładania propozycji, które w naszym przekonaniu albo z kryzysem czy ewentualnym kryzysem nie mają w ogóle nic wspólnego, albo ten kryzys, gdyby wprowadzać w życie te zmiany, będzie się pogłębiał" - powiedział prezes PiS. (PAP)

joko/ mok/ mow/

Tagi: problem, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz