Notowania

wiadomości
29.06.2011 06:06

Krasnogruda: sceneria niespełnionej miłości Miłosza

W dworze w Krasnogrudzie, w setną rocznicę urodzin Czesława Miłosza, polskiego noblistę wspominać będą artyści i politycy. Rozegrał się tu pierwszy miłosny dramat przyszłego poety, zawiedziony w miłości nastoletni przyszły noblista zagrał w rosyjską ruletkę.

Podziel się
Dodaj komentarz

W dworze w Krasnogrudzie, w setną rocznicę urodzin Czesława Miłosza, polskiego noblistę wspominać będą artyści i politycy. Rozegrał się tu pierwszy miłosny dramat przyszłego poety, zawiedziony w miłości nastoletni przyszły noblista zagrał w rosyjską ruletkę.

XVII-wieczny modrzewiowy dwór w Krasnogrudzie leży tuż przy granicy polsko-litewskiej, w dużym parku, opadającym do jeziora Hołny. Przed wojną był własnością rodziny Czesława Miłosza ze strony matki. To miejsce, z którym noblista czuł się mocno duchowo związany, gdzie często przyjeżdżał na wakacje do ciotek, pisał.

Krasnogruda należała do brata dziadka Czesława Miłosza - Bronisława Kunata, który miał dwie córki - Gabrielę i Janinę. To one wraz z mężami w czasach młodości Miłosza gospodarowały w majątku. Po odzyskaniu niepodległości kresowe dwory przeżywały kryzys w związku ze spadkiem rentowności produkcji i wysokich podatków. Postanowiono więc podreperować sytuację Krasnogrudy przyjmując na wakacje letników, głównie warszawską inteligencję. Jednocześnie dwór pozostawał otwarty dla rodziny Miłoszów, która wówczas mieszkała w pobliskich Suwałkach. Tradycyjnie zapraszano krewnych formułką "jedźcie do Krasnogrudki napić się wódki". Czesław Miłosz w tym okresie mieszkał już sam, w Wilnie, gdzie uczęszczał do gimnazjum i liceum, ale wakacje spędzał z rodzicami - przeważnie właśnie w Krasnogrudzie. Mieszkał w pokoju na strychu, pływał łódką, polował na kaczki, bawił się z wiejskimi dziećmi.

Jeden z wakacyjnych pobytów w Krasnogrudzie w szczególny sposób zapisał się w pamięci poety. W lecie 1926 lub 1927 roku, kiedy 16 lub 17-letni Czesław przyjechał do starego dworu, wśród letników królowała rudowłosa pani Irena, która do Krasnogrudy przyjechała bez męża. Uczyła Czesława tanga, a on zakochał się w niej. Pech chciał, że do pensjonatu tego lata przyjechało także trzech maturzystów z Warszawy, kilka lat od Miłosza starszych, ale o niebo bardziej wyrobionych towarzysko. To właśnie jeden z nich został wybrany przez Irenę na kochanka, a przyszły noblista był świadkiem, jak chłopak z Warszawy wymyka się ranem przez okno sypialni jego ukochanej.

Andrzej Franaszek, autor najobszerniejszej z dotychczas opublikowanych biografii Czesława Miłosza, rekonstruując wydarzenia z relacji samego poety, pisze, że zrozpaczony zdradą Czesław po szklance wódki postanowił zagrać sam ze sobą w rosyjską ruletkę. Naładował rewolwer wuja kilkoma nabojami, zakręcił bębenkiem, przyłożył lufę do skroni i nacisnął spust. Rewolwer nie wypalił. Po latach, w 1957 roku Miłosz napisze o tym wiersz, nigdy niewłączony do żadnego zbiorku. "(...) raz, tylko raz w życiu/ przeżyłem taką rozpacz, zazdrość, miłość/ jak wtedy, kiedy zza drzewa, nad ranem/ widziałem Zbyszka, wyłaził z jej okna (....) Więc kiedy strych muzykami huczał/ nalałem szklankę wódki pod ich tango/ załadowałem swój stary pistolet/ dwie czy trzy kule, nie pamiętam,/ i przekręciłem bęben. Coś jak sąd./ Idiotyzm, pewnie. Choć tak się umiera./ Lufa do skroni, za spust. I klik, nic." Mało brakowało, a miłoszowski rozdział historii polskiej literatury, w ogóle by nie zaistniał.

Ale jeszcze tego samego lata życie przyniosło niedoszłemu samobójcy pocieszenie w postaci zainteresowania pięknej ciotki Gabrieli, która, jak domniemuje Franaszek analizując rozrzucone po różnych dziełach wspomnienia Miłosza, uwiodła zrozpaczonego siostrzeńca. W następnych latach Miłosz coraz rzadziej odwiedzał dwór w Krasnogrudzie.

W czasie II wojny światowej dwór odebrany właścicielom przeszedł pod zarząd niemiecki. Po wojnie majątek rozparcelowano, część przejęło państwo. Mieszkały tu rodziny pracowników nadleśnictwa. W latach 60. zawaliła się więźba dachowa, zniszczono podłogi i ściany. Budynek remontowano wiele razy, zmieniając formę architektoniczną i układ wnętrz. Kilka lat temu w wieloletnią dzierżawę przejął go Ośrodek Pogranicze.

30 czerwca 2011, w setną rocznicę urodzin Czesława Miłosza Fundacja Pogranicze wraz z Ośrodkiem "Pogranicze - sztuk, kultur, narodów" przygotowuje w Krasnogrudzie szczególne wydarzenie związane z polskim przewodnictwem w Radzie w UE i Rokiem Miłosza, objęte patronatem UNESCO - "Europejską Agorę". Do Krasnogrudy przybędą tego dnia miłośnicy twórczości noblisty z całego świata, m.in. Herman Van Rompuy - Przewodniczący Rady Europejskiej, Jerzy Buzek - Przewodniczący Parlamentu Europejskiego, Dalia Grybauskaite - Prezydent Litwy, Bronisław Komorowski - Prezydent RP. Tego dnia w Krasnogrudzie otwarte zostanie Międzynarodowe Centrum Dialogu - unikalna w Europie placówka dedykowana dialogowi międzykulturowemu na różnych pograniczach świata. (PAP)

aszw/ mlu/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz