Notowania

wiadomości
22.04.2011 06:44

Kujawsko-Pomorskie: Pogrzeb żuru i śledzia

Przed Wielkanocą, w Wielki Piątek i w Wielką Sobotę, przed laty na Kujawach i Pomorzu urządzano symboliczne pogrzeby żuru i śledzia, jako rozstanie się z dokuczliwym okresem postu.

Podziel się
Dodaj komentarz

Przed Wielkanocą, w Wielki Piątek i w Wielką Sobotę, przed laty na Kujawach i Pomorzu urządzano symboliczne pogrzeby żuru i śledzia, jako rozstanie się z dokuczliwym okresem postu.

Pogrzeby żuru przybierały różną formę. Najczęściej wiejscy chłopcy skrywali się z garnkiem żuru za rogiem chałup, w których mieszkały podobające się im dziewczyny, a następnie wybiegali i oblewali zupą drzwi. Często dziewczyny wychodziły umyć pochlapane drzwi, a dla chłopców była to okazja do żartów i zaczepek.

Zdarzało się, że gliniane garnki z żurem rozbijano o domy. Jednak nie zawsze garnki były wypełnione żurem. "Tłuką garnki napełnione popiołem, gnojem, błotem i innemi nieczystościami (niby żurem) o drzwi i okna chałup, a rozbiwszy one, mocno nieraz drzwi i okna popaskudzą" - pisał XIX-wieczny etnograf Oskar Kolberg.

Czasami chłopcy do słomianego powrósła, rozwieszonego jak girlanda pomiędzy kominami chałup, przywiązywali garnek z sadzami i popiołem. Gdy ktoś przechodził podbiegali i długimi kijami rozbijali naczynie, a zawartość wysypywała się na nieostrożnego przechodnia. Chłopcy na miejsce rozbitego garnka wieszali inny i czyhali na koleją ofiarę swoich żartów.

"Dziewki unikają tej wędrówki, aby się na przykre skutki owej swawoli chłopców nie naradzić, więc je nierzadko ci ostatni pochwytują z zasadzki, gwałtem pod ów garnek ciągną, i nie wypuszczają dopóty, dopóki ich całkiem niemal sadzami i popiołem nie oszpecą, od czego wszakże, chronić je zwykło wykupne, to jest kilka groszy danych na wódkę" - opisywał Kolberg.

W niektórych miejscowościach na znak rozstania z postem garnki z żurem stawiano na kominach, czy zakopywano na skraju wsi.

Innym symbolem uprzykrzonego postu był śledź. Urządzano pogrzeby śledzia, którego wieszano na drzewach lub wleczono na sznurku przez wieś, a potem go zakopywano. Nieraz do takich ceremonii wykorzystywano szkielet śledzia z głową, czy śledzia wyciętego z tektury lub wystruganego z drewna.

Pogrzebowi towarzyszyły różne przyśpiewki. Na przykład w Wielką Sobotę śpiewano: "śledź zabił rzeźnika, świt, świt... będzie mięsko". (PAP)

rau/ ls/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz