Notowania

wiadomości
21.10.2011 21:19

Llosa: ludzie mają instynkt sprawiedliwości

Ludzie mają wrodzony instynkt sprawiedliwości, czasem uśpiony, ale nie zanikający. Dlatego czasami pojawiają się tacy ludzie jak Casement - mówił o bohaterze swojej najnowszej powieści "Marzenie Celta" Mario Vargas Llosa podczas piątkowego spotkania z czytelnikami w Warszawie.

Podziel się
Dodaj komentarz

*Ludzie mają wrodzony instynkt sprawiedliwości, czasem uśpiony, ale nie zanikający. Dlatego czasami pojawiają się tacy ludzie jak Casement - mówił o bohaterze swojej najnowszej powieści "Marzenie Celta" Mario Vargas Llosa podczas piątkowego spotkania z czytelnikami w Warszawie. *

"To wspaniała, skomplikowana postać, która mnie zafascynowała, człowiek, który miał odwagę stanąć przeciwko największym imperiom swego czasu i walczyć o sprawiedliwość. To pionier walki o prawa człowieka, prawdziwy bohater naszych czasów" - mówił Mario Vargas Llosa, zeszłoroczny laureat literackiego Nobla, o Rogerze Casemencie, bohaterze swojej najnowszej książki "Marzenie Celta".

Roger Casement, urodzony w 1864 roku w Dublinie, jako brytyjski konsul w Kongo, został wydelegowany do sprawdzenia warunków pracy tubylców, którzy zajmowali się zbieraniem kauczuku. Kongo było wówczas prywatną własnością belgijskiego króla Leopolda II, który prowadził tam rabunkową gospodarkę. Aby zmaksymalizować zyski królewscy urzędnicy wprowadzili brutalny system, w którym żołnierze wkraczali do wybranej wsi, biorąc za zakładników miejscowe kobiety. Ich uwolnienie było możliwe wyłącznie po dostarczeniu przez mężczyzn kontyngentu kauczuku. Bicie, gwałty i morderstwa były na porządku dziennym. Według różnych szacunków działania Leopolda II doprowadziły do śmierci nawet setki tysięcy osób. Casement na podstawie swoich obserwacji przygotował raport, który poruszył opinię publiczną. Wybuchła afera, która doprowadziła do tego, że kontrolę nad terytorium, odtąd znanym jako Kongo Belgijskie, przejęło państwo.

"Do postaci Casementa doprowadziła mnie biografia Conrada Korzeniowskiego" - opowiadał Llosa. "Okazało się, że jedną z pierwszych osób, które Conrad spotkał po swoim przybyciu do Kongo był właśnie Roger Casement. To on otworzył autorowi +Jądra ciemności+ oczy na to, co dzieje się w belgijskich koloniach, na okrucieństwa, których dopuszczają się biali. Odbyli razem podróż w górę rzeki Kongo. W jednym z listów Conrad napisał, że gdyby nie kontakt z Casementemm, nigdy nie napisałby +Jądra ciemności+, książki, która osobiście uważam za arcydzieło" - powiedział Llosa.

Peruwiański pisarz opowiadał, jak zaczął się interesować Rogerem Casementem i odkrył, że działał on także w Ameryce Południowej. "Powodzenie pierwszej misji Casementa spowodowało, że powierzono mu następne zadanie. Miał przygotować raport o traktowaniu amazońskich Indian zatrudnionych przez koncern Amazon Company, zarejestrowany na brytyjskiej giełdzie, co sprawiło, że Wielka Brytania poczuwała się do odpowiedzialności za jego działania. Casement w ciągu kilku miesięcy podróży po Amazonii odkrył, że sytuacja Indian niewiele różni się od tego, co widział w Kongo. Działalność koncernu w ciągu kilkunastu lat doprowadziła do wymarcia całych plemion Indian, zdemoralizowani nadzorcy traktowali ich jak niewolników. Raport Casementa przyczynił się do upadku Amazon Company" - przypomniał Llosa.

"Podróżowałem śladami Casementa po Kongo, Brazylii i Peru. Zauważyłem, że jeżeli chodzi o przestrzeganie praw człowieka zwłaszcza w Afryce sytuacja niewiele się zmieniła od jego czasów. Kongo to kraj tragiczny, rozdarty przez wewnętrzne konflikty, ciągle zmagający się z dziedzictwem kolonializmu. Zasmuciło mnie, że w krajach gdzie działał Casement, nikt o nim nie pamięta, nie wie, kim był i co zrobił dla Afrykanów i Indian" - mówił Llosa.

Po powrocie do Europy Casement został za swe zasługi obdarzony przez brytyjską królową tytułem szlacheckim. Jednak jako rodowity Irlandczyk na początku 1916 roku zaangażował się w przygotowania do irlandzkiego Powstania Wielkanocnego. Nawiązał kontakty z Niemcami, będącymi wówczas w stanie wojny z Anglią i uzyskał od nich obietnicę wsparcia powstania poprzez dostarczanie broni i pieniędzy. Jednak statek, na którym Casement przewoził broń, wpadł w ręce Brytyjczyków, a on sam trafił do więzienia. 3 sierpnia wykonano na nim wyrok śmierci przez powieszenie.

"Podczas kilku miesięcy, które Casement spędził w więzieniu, władze brytyjskie upubliczniły zawartość jego notatnika. Z jego treści wynikało, że Casement jest homoseksualistą i swoje wyprawy do Afryki i Ameryki Południowej traktował jako sposobność do nawiązywania kontaktów seksualnych z tubylcami. Zawartość tzw. +czarnego notesu+ wywołała skandal, choć do dziś dnia nie wiemy do końca, czy nie jest on fałszywką przygotowaną przez władze brytyjskie aby zdyskredytować w oczach opinii publicznej autora. Osobiście sądzę, że notatnik jest prawdziwy, choć niekoniecznie opisuje rzeczywiste przygody seksualne autora, raczej marzenia o nich" - mówił Llosa. "Sprawa +czarnego notatnika+ pokazała mi jeszcze inne oblicze Casementa. Przestał być dla mnie monumentalnym bohaterem walki o prawa człowieka, objawiła mi się jego skomplikowana, pełna sprzeczności osobowość. Miał swoje słabości - ale dlatego jego heroizm, jego odwaga stają się jeszcze ważniejsze" - mówił Llosa.

Llosa optymistycznie ocenia ludzką naturę. "Ludzie mają wrodzony instynkt sprawiedliwości, czasami uśpiony, ale nie zanikający. Dlatego czasem pojawiają się tacy ludzie jak Casement. My, którzy wierzymy w wolność i równość nie mamy prawa być pesymistami. Nigdy w historii świata ludzkość nie miała tylu narzędzi do walki z despotyzmem, niesprawiedliwością czy głodem" - dodał pisarz.

"Marzenie Celta", pierwsza książka Llosy napisana po otrzymaniu rok temu literackiej nagrody Nobla, ukazała się nakładem wydawnictwa Znak. (PAP)

aszw/ ls/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz