Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Łódź: Areszt dla podejrzanych o szantażowanie Edyty Górniak

0
Podziel się:

22.3.Łódź (PAP) - Łódzki sąd aresztował w środę na trzy miesiące
dwóch mężczyzn podejrzanych o szantażowanie piosenkarki Edyty
Górniak. Według prokuratury, mężczyźni groźbami zmuszali
piosenkarkę i jej męża do zapłaty ponad 170 tys. zł. Grozi im kara
do 3 lat pozbawienia wolności.

22.3.Łódź (PAP) - Łódzki sąd aresztował w środę na trzy miesiące dwóch mężczyzn podejrzanych o szantażowanie piosenkarki Edyty Górniak. Według prokuratury, mężczyźni groźbami zmuszali piosenkarkę i jej męża do zapłaty ponad 170 tys. zł. Grozi im kara do 3 lat pozbawienia wolności.

"Sąd uwzględnił wniosek prokuratury i aresztował obu podejrzanych uznając, że istnieje obawa utrudniania przez nich postępowania. Obaj mężczyźni nie przyznają się do winy, a ich wyjaśnienia różnią się" - powiedziała PAP Grażyna Jeżewska z biura prasowego łódzkiego sądu.

Podejrzani to 48-letni Andrzej G. i 53-letni Marek K. Obaj są mieszkańcami Opola; starszy z nich jest znajomym piosenkarki. Według prokuratury, mężczyźni w okresie od 7 do 19 marca w Łodzi i Opolu w celu osiągnięcia korzyści majątkowej zmuszali pokrzywdzonych do zapłaty ponad 170 tys. zł, kierując pod ich adresem groźby. Prokuratura - zasłaniając się dobrem pokrzywdzonych - nie podaje więcej szczegółów.

Według prokuratury, sprawa ma jednak charakter rozwojowy. "W mieszkaniu jednego z podejrzanych zabezpieczono liczne dowody, które wymagają zbadania" - powiedział PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.

Obu mężczyzn podejrzanych o szantażowanie piosenkarki zatrzymali w niedzielę w Łodzi pracownicy biura detektywistycznego Krzysztofa Rutkowskiego. Mężczyźni zostali ujęci w zasadzce w jednym z łódzkich hoteli i przekazani policji. Według informacji przekazanych przez biuro prasowe Rutkowskiego, nieznany mężczyzna od kilku tygodni kontaktował się telefonicznie z mężem piosenkarki. Początkowo żądał 120 tys. zł; później kwota urosła do 200 tys. zł; w razie odmowy groził piosenkarce i jej rodzinie.

Po negocjacjach, prowadzonych pod nadzorem detektywa, do którego z prośbą o pomoc zwrócił się mąż piosenkarki, ustalono, że ostatecznie zapłacą oni 170 tys. zł. Wszystkie rozmowy z szantażystą były nagrywane. Do przekazania pieniędzy doszło w niedzielę po południu w jednym z hoteli w centrum Łodzi. Jednego z szantażystów zatrzymano w pokoju hotelowym w momencie, gdy odebrał i rozpakowywał paczkę, w której miały być pieniądze; drugiego w hotelowym holu. Całe zdarzenia zarejestrowały ukryte kamery. (PAP)

szu/ bno/

wiadomości
pap
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)