Notowania

wiadomości
25.08.2011 12:49

Łódź: Zatrzymano podejrzanego o zabójstwo zaginionej 37-latki

# dochodzą dodatkowe informacje z policji #

Podziel się
Dodaj komentarz

# dochodzą dodatkowe informacje z policji #

25.08. Łódź (PAP) - Policjanci zatrzymali 31-latka podejrzanego o zabójstwo 37-latki, która zaginęła w Łodzi niespełna dwa tygodnie temu. Mężczyzna poznał kobietę przez internet, zwabił do domu i zamordował. Zatrzymano też jego 31-letnią żonę, która - według śledczych - pomagała w zacieraniu śladów.

Jak ustalono, w chwili zbrodni 31-latka była w mieszkaniu w sąsiednim pokoju wraz z dwójką małych dzieci. Po zabójstwie małżonkowie wspólnie zacierali ślady a ciało ofiary wrzucili do śmietnika. Zrabowali m.in. samochód, GPS, telefony komórkowe i biżuterię należące do ofiary.

31-letniemu Krzysztofowi K. prokuratura przedstawiła zarzuty zabójstwa i kradzieży a jego żona Marta K. usłyszała zarzuty poplecznictwa dotyczący zacierania śladów zbrodni, zbezczeszczenia zwłok oraz kradzieży na szkodę pokrzywdzonej - poinformował w czwartek PAP rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej Krzysztof Kopania.

Mężczyźnie grozi dożywotnie więzienie, jego żonie kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Oboje są przesłuchiwani w śródmiejskiej prokuraturze; po przesłuchaniach śledczy zdecydują o środkach zapobiegawczych.

37-letnia Danuta T. zaginęła 12 sierpnia tego roku. Wyszła z domu, informując bliskich, że jedzie do łódzkiej Manufaktury, gdzie miała spotkać się z poznanym przez internet mężczyzną. Kiedy kobieta nie powróciła do domu ani nie nawiązała żadnego kontaktu, rodzina rozpoczęła poszukiwania.

Tydzień później policyjny komunikat o poszukiwaniach wraz ze zdjęciem zaginionej pojawił się w lokalnych mediach. "Niestety sprawdził się najgorszy scenariusz, okazało się, że kobieta nie żyje. Została zamordowana w nocy z 12 na 13 sierpnia" - relacjonował Kopania.

Według wstępnych ustaleń śledczych, 12 sierpnia wieczorem kobieta spotkała się z mężczyzną, którego poznała za pośrednictwem internetu. Wspólnie pojechali do wynajmowanego przez niego mieszkania. Tam sprawca zamordował 37-latkę, zadając jej ciosy młotkiem w głowę.

Po zabójstwie małżonkowie posprzątali mieszkanie, zacierając ślady zbrodni, zawinęli zwłoki w koc i przenieśli do pobliskiego pojemnika na śmieci.

Sprawcy wstawili jeden ze skradzionych ofierze telefonów komórkowych do komisu; drugi telefon i GPS samochodu wystawili do sprzedaży na jednym z portali aukcyjnych w internecie. Tam nawigację samochodową należącą do zaginionej zauważyła koleżanka 37-latki.

"Ten trop okazał się przełomem. Policjanci, jako zainteresowani zakupem klienci, nawiązali kontakt ze sprzedawcą. Umówili się na spotkanie na terenie stacji paliw w dzielnicy Bałuty. Tam też został zatrzymany 31-latek z okolic Łowicza" - wyjaśniła rzeczniczka łódzkiej policji podinsp. Joanna Kącka.

Sprawcy podrobili także umowę kupna przez podejrzanego samochodu ofiary, który wstawili do komisu pod Warszawą. Tam został on odnaleziony przez policję. Na miejscu zabezpieczono szereg śladów oraz prawdopodobne narzędzie zbrodni. (PAP)

szu/ abr/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz