Notowania

wiadomości
28.03.2011 17:27

Lubuskie: Jarmark smaków i kolorów w Ochli

W skansenie w Ochli koło Zielonej Góry, po raz siódmy odbędzie się w niedzielę (3 kwietnia) tradycyjny jarmark Kaziukowy. Nie zabraknie na nim wyrobów rękodzieła ludowego, warsztatów artystycznych i tradycyjnych potraw.

Podziel się
Dodaj komentarz

*W skansenie w Ochli koło Zielonej Góry, po raz siódmy odbędzie się w niedzielę (3 kwietnia) tradycyjny jarmark Kaziukowy. Nie zabraknie na nim wyrobów rękodzieła ludowego, warsztatów artystycznych i tradycyjnych potraw. *

To jedna z imprez plenerowych organizowanych przez Muzeum Etnograficzne w Zielonej Górze z siedzibą w Ochli. Placówka stara się rekonstruować stare zwyczaje i obrzędy. Na jarmarku będzie można obejrzeć m.in. palmy wileńskie, pisanki, obrusy ręcznie haftowane, rzeźby, ceramikę wyroby z wosku, siana, drewna.

Gratką dla łasuchów będą tradycyjne potrawy rodem z Wileńszczyzny - serwowane będą cepeliny, bliny, racuchy, barszcz z kołdunami, pierogi kresowe, obwarzanki, kwas chlebowy oraz czarny chleb.

Dorocznemu jarmarkowi rzemieślników, kupców i twórców ludowych towarzyszyć będą kapele i zespoły ludowe oraz kataryniarz z ponad stuletnim instrumentem.

Wizyta w skansenie będzie także okazją do zwiedzenia zabytkowych obiektów. Jego pracownicy oprowadzą zainteresowanych po stałych ekspozycjach muzealnych. Po skansenie będzie kursowała bryczka.

Kolejną atrakcją jarmarku będą warsztaty tworzenia pisanek i palm wileńskich. Pod okiem doświadczonych twórców ludowych, a także pracowników muzeum, chętni będą mogli zgłębić tajniki tej sztuki i wykorzystać je podczas domowych przygotowań do świąt.

Kaziuk (lit. Kaziuko muge) to odbywający się w Wilnie od 1636 roku, jarmark odpustowy w dzień świętego Kazimierza. Tamtejszy targ słynął z przedmiotów gospodarstwa domowego, wyrobów drewnianych, ceramicznych także tkanych. Zwożono dosłownie wszystko, co ludzki zrobili podczas zimy.

Na kaziukowym jarmarku można było kupić krowę, wieprzka, a nawet konia z wozem, ale królową każdego takiego jarmarku była i jest wileńska palma wyplatana z suszonych, kolorowych roślin.

"Kaziuki" były zawsze okazją do zabawy. Odbywały się pochody na czele z kuglarzami i przebierańcami. Organizowano zawody w smażeniu blinów czy ubijaniu masła. Jarmark dawał moc wrażeń i był wydarzeniem o specyficznym kolorycie.

Wszędzie tam, gdzie mieszkają przesiedleńcy pochodzący z Wileńszczyzny, były i są organizowane "Kaziuki" mające znaczenie dla podkreślania tożsamości tych środowisk - pamięć o tej tradycji przywieźli na ziemię lubuską przesiedleńcy. (PAP)

mmd/ mlu/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz