Notowania

konflikt
10.06.2009 17:16

Mediator ma być włączony w rozwiązanie konfliktu wokół katowickiej kliniki

Mediator wskazany przez ministerstwo pracy ma się włączyć w rozwiązanie konfliktu wokół reorganizacji Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 5 w Katowicach, czyli popularnej kliniki okulistycznej.

Podziel się
Dodaj komentarz

Mediator wskazany przez ministerstwo pracy ma się włączyć w rozwiązanie konfliktu wokół reorganizacji Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 5 w Katowicach, czyli popularnej kliniki okulistycznej.

Taka decyzja zapadła w środę na posiedzeniu Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego (WKDS). Choć obie strony sporu pozostają przy swoich stanowiskach, deklarują jednak wolę porozumienia.

Od kilku tygodni część załogi protestuje przeciwko planom przyłączenia do szpitala dwóch klinik o innych specjalizacjach. Władze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, do którego należy placówka, są zdania, że zmiany w strukturze przyczynią się do jej rozwoju.

"Posiedzenie zakończyło się formalnym wnioskiem, który zaproponował pan wojewoda - o przeprowadzenie dalszych rozmów z udziałem mediatora wskazanego przez ministra pracy" - powiedziała dziennikarzom rzeczniczka ŚUM Izabela Koźmińska-Życzkowska.

Uczelnia w dalszym ciągu jest przekonana, że planowane zmiany zaowocują korzyściami dla kliniki. "Nie chodzi o to, żeby zaogniać konflikt, lecz przekazać informacje i argumenty uczelni, że cała ta zmiana nie ma służyć pogrzebaniu tego szpitala, ale jego rozwojowi" - podkreśliła Koźmińska-Życzkowska.

Zaznaczyła, że rektor uczelni prof. Ewa Małecka-Tendera - choć nie miała obowiązku uczestnictwa w WKDS - stawiła się na posiedzeniu i udzieliła uczestnikom spotkania wszelkich informacji.

"Nasz wniosek o ustalenie mediatora i kontynuowanie prac w gronie ekspertów został przyjęty jednogłośnie" - oznajmił z kolei po posiedzeniu WKDS lider protestujących dr Marek Czekaj.

Rozmowy prowadzone wcześniej pomiędzy Czekajem a rektor ŚUM nie przyniosły efektów. Z chwilą zwołania posiedzenia WKDS protestujący zdecydowali się jednak zlikwidować działające w pobliżu kliniki tzw. białe miasteczko, w którym przebywała grupa pracowników. "Poczekamy na rozstrzygnięcia przy stole, do którego zawsze chcieliśmy usiąść" - powiedział dr Czekaj.

Protestujący domagają się teraz powołania biegłych specjalistów z różnych dziedzin, którzy ocenią, czy planowana zmiana w strukturze kliniki jest zgodna z prawem i uzasadniona z punktu widzenia medycznego i ekonomicznego.

"Nie wyobrażamy sobie, żeby mediator z takiej pomocy nie skorzystał, przecież on na czymś musi oprzeć swoje wnioski" - powiedział Czekaj.

Do katowickiej kliniki mają zostać przeniesione Katedra i Klinika Chorób Wewnętrznych, Alergologii i Immunologii Klinicznej oraz Klinika Endokrynologii, które obecnie mieszczą się w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym nr 1 w Zabrzu, borykającym się z problemem braku miejsca.

Władze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach przekonują, że zmiany w strukturze szpitala przyczynią się do rozwoju placówki i zapewniają, że pacjenci okulistyki i sama placówka nie ucierpią na reorganizacji, a mogą wręcz zyskać, bo na miejscu możliwa będzie szybka konsultacja internistyczna.

Zdaniem przedstawicieli powołanego przez pracowników komitetu obrony szpitala, przyłączenie odbędzie się kosztem liczby łóżek na oddziale okulistycznym. Obawiają się m.in. ograniczenia liczby udzielanych świadczeń, pogorszenia wyniku finansowego szpitala, a także utraty jego prestiżu. (PAP)

kon/ itm/ jbr/

Tagi: konflikt, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz