Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na

PJN: wynik głosowania nad odwołaniem Grabarczyka bez niespodzianek

0
Podziel się:

Wynik głosowania w sprawie wniosku o wotum nieufności dla ministra
infrastruktury Cezarego Grabarczyka nie przyniósł niespodzianek - powiedział w środę wiceszef klubu
PJN Paweł Poncyljusz. Jak podkreślił całą odpowiedzialność polityczną za stan dróg i kolei ponosi
premier Donald Tusk.

Wynik głosowania w sprawie wniosku o wotum nieufności dla ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka nie przyniósł niespodzianek - powiedział w środę wiceszef klubu PJN Paweł Poncyljusz. Jak podkreślił całą odpowiedzialność polityczną za stan dróg i kolei ponosi premier Donald Tusk.

"Niestety nie udało się odwołać ministra Grabarczyka, ale chyba nie było to dla nikogo zaskoczeniem, że będziemy mieli do czynienia ze wspólną obroną ministra przez PO i PSL" - powiedział PAP Poncyljusz.

W jego ocenie całą odpowiedzialność polityczną za stan dróg i kolei w Polsce ponosi premier.

"Pan premier sam wziął na siebie całą odpowiedzialność i będziemy musieli wyciągnąć z tego wnioski. Pamiętam, jak Donald Tusk, jako lider opozycji, w czasie kampanii wyborczej 2007 roku obiecywał Polakom autostrady w bardzo szybkim czasie" - podkreślił poseł PJN.

Poncyljusz zapowiedział, że w ciągu kilku dni klub PJN przedstawi szereg rozwiązań dot. finansowania budowy dróg i reformy na polskiej kolei.

W środę za wnioskiem o odwołanie Grabarczyka głosowało 192 posłów, przeciw było 229, 3 wstrzymało się od głosu. Do odwołania ministra potrzebne było minimum 231 głosów.

Wniosek o odwołanie Grabarczyka zgłosił w połowie grudnia klub SLD, według którego minister jest odpowiedzialny za chaos, jaki zapanował na kolei po wprowadzeniu nowego rocznego rozkładu jazdy pociągów - pasażerowie skarżyli się na brak informacji, nie działała internetowa wyszukiwarka połączeń. Do tego atak zimy powodował nawet kilkugodzinne opóźnienia pociągów.(PAP)

agy/ la/ mow/

wiadomości
pap
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)