Notowania

wiadomości
13.12.2013 17:25

PO-PSL: budżet bezpieczny i prorozwojowy; opozycja krytyczna

Budżet na 2014 r. jest bezpieczny i daje szansę na rozwój - uważają politycy PO i PSL. Według polityków opozycji przyszłoroczny budżet jest dobry tylko dla koalicji PO-PSL, nie przyczyni się do poprawy sytuacji Polaków, bo m.in. utrzymuje wysokie podatki.

Podziel się
Dodaj komentarz

Budżet na 2014 r. jest bezpieczny i daje szansę na rozwój - uważają politycy PO i PSL. Według polityków opozycji przyszłoroczny budżet jest dobry tylko dla koalicji PO-PSL, nie przyczyni się do poprawy sytuacji Polaków, bo m.in. utrzymuje wysokie podatki.

W piątek Sejm uchwalił przyszłoroczny budżet z maksymalnym deficytem w wysokości ponad 47,6 mld zł. Kolejny rok zamrożone zostaną pensje w budżetówce. Ze 177 poprawek zgłoszonych w drugim czytaniu Sejm zgodził się na pięć zmian przygotowanych przez PO. W głosowaniu wzięło udział 448 posłów; za uchwaleniem ustawy głosowało 235 posłów, przeciw było 213, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Wiceszefowa sejmowej komisji finansów Krystyna Skowrońska (PO) jest zdania, że budżet jest bezpieczny. Jak podkreśliła, w ustawie budżetowej znalazły się też środki prorozwojowe. "Daje podwyżki nauczycielom, podtrzymuje pieniądze na edukację, wsparcie na żłobki, przedszkola, pełne zabezpieczenie, waloryzację rent i emerytur. Niewątpliwie przysłużyła się temu sprawa rozwiązań dotyczących OFE. Mamy przez to deficyt mniejszy o 6 mld złotych" - zaznaczyła posłanka PO.

Dodała, że "budżet skonstruowano oszczędnie, ale pamiętając jednocześnie o wsparciu dla inwestycji z udziałem środków unijnych". "Zabezpieczono także wydatki na nasze bezpieczeństwo, na inwestycje w wojsku, na policję i dla Państwowej Straży Pożarnej" - powiedziała wiceszefowa komisji finansów.

Rzecznik PSL Krzysztof Kosiński powiedział PAP, że ma nadzieję, że 2014 rok będzie czasem "bardziej ożywionej gospodarki, zwiększonych inwestycji i konsumpcji". "Myślę, że ten budżet jest i racjonalny, i realny. Myślę, że nie będzie w przyszłym roku potrzeby, aby go poprawiać" - ocenił. Dodał, że głosowanie nad budżetem pokazało, że koalicja jest stabilna. Zdaniem Kosińskiego dołączenie do PSL czterech posłów z Inicjatywy Dialogu wzmocniło większość, jaką mają PO i PSL w parlamencie.

Natomiast w opinii wiceszefowej PiS Beaty Szydło budżet jest "zły, ponieważ nie daje szans na rozwój Polski". "Wystarczy jedynie na przeżycie koalicji PO-PSL, ale na przeżycie wielu polskich rodzin to jest za mało. Nie zostało w nim nic zawarte, co pokazywałoby, że będzie pobudzenie gospodarcze, inwestycje. To jest ciągle dreptanie w miejscu. VAT jest nadal wysoki, progi dochodowe są zamrożone, akcyza wzrasta, nie ma podwyżek w budżetówce. Nie ma pomysłu koalicji, co zrobić z finansami" - powiedziała dziennikarzom w Sejmie.

Dodała, że budżet został oparty na projekcie zmian w systemie emerytalnym, który może trafić do Trybunału Konstytucyjnego. "Gdyby Trybunał zakwestionował tę ustawę, automatycznie mamy problem z budżetem" - zaznaczyła.

Rzecznik SLD Dariusz Joński powiedział, że Sojusz nie poparł budżetu, bo "wzrasta fiskalizacja naszego kraju, jest utrzymany wyższy podatek VAT do poziomu 23 proc.". "Dodatkowo wprowadzona jest akcyza na papierosy i na alkohol, zlikwidowane prawie wszystkie ulgi, a zwiększająca się biurokracja. To jest de facto budżet dla bogatych, biedni odczują go w swojej kieszeni, dlatego nie mogliśmy go poprzeć" - powiedział Joński.

Rzecznik klubu Solidarnej Polski Patryk Jaki ocenił, że budżet jest dobry jedynie dla działaczy PO, a fatalny dla większości Polaków. "To kolejny budżet, który podtrzymuje podwyżki podatków, podatek VAT, składkę rentową. Jednocześnie utrzymuje wiele podatków pośrednich, takich jak zwiększone opłaty za przejazd autostradami. To przede wszystkim budżet wysokich podwyżek" - podkreślił.

Dodał, że budżet w tym kształcie nie jest w stanie sprawić, żeby Polska była konkurencyjna w Europie. "Dalej będziemy zacofani w kwestiach infrastrukturalnych. Gdzie by się nie spojrzeć, budżet jest zły" - stwierdził.

Wincenty Elsner z Twojego Ruchu ocenił w rozmowie z PAP, że budżet na rok 2014 "jest tak samo zły jak wszystkie poprzednie, a jedyną szansa na to, że będzie lepiej, jest zapowiedź ministra Szczurka, że nie będzie jak minister Rostowski zwykłym księgowym dodającym słupki, ale będzie pamiętał, że za każdą liczbą może kryć się albo spadek zatrudnienia, albo wzrost zatrudnienia i że będzie dbał o miejsca pracy".

Elsner zaznaczył, że budżet jest pierwszym budżetem "po ograbieniu OFE". "Pieniędzy z OFE nie starczy jednak na długo i jeżeli będziemy konstruowali w kolejnych latach budżety z takimi ogromnymi deficytami, to za trzy lata nie zostanie nic z tych 150 mld, z których ograbił nas rząd w tym roku" - uważa poseł TR. (PAP)

tgo/ mkr/ mzk/ mok/ jra/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz