Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

PO: na listach do PE m.in. byli ministrowie; pytanie jak zachęcić młodych

0
Podziel się

B. ministrowie Michał Boni i Barbara Kudrycka, a być może również Jacek
Rostowski, mają być obok m.in. Jerzego Buzka lokomotywami list PO do Parlamentu Europejskiego.
Politycy PO przyznają jednak, że "stare nazwiska" mogą nie przekonać młodego elektoratu i nie
wystarczą do zwycięstwa w eurowyborach.

bEikAWDF

*B. ministrowie Michał Boni i Barbara Kudrycka, a być może również Jacek Rostowski, mają być obok m.in. Jerzego Buzka lokomotywami list PO do Parlamentu Europejskiego. Politycy PO przyznają jednak, że "stare nazwiska" mogą nie przekonać młodego elektoratu i nie wystarczą do zwycięstwa w eurowyborach. *

Listami do PE władze PO zajmą się najprawdopodobniej na przełomie stycznia i lutego. Kandydować będą m.in. byli ministrowie Michał Boni (administracja i cyfryzacja), Barbara Kudrycka (nauka) i z dużym prawdopodobieństwem również były minister finansów Jacek Rostowski. Możliwy jest też start byłej minister edukacji Krystyny Szumilas.

Kandydować chce też wielu urzędujących europosłów Platformy, choć unikają oni oficjalnych deklaracji w tej sprawie. Politycy z władz PO przyznają jednak, że wobec mobilizacji eurosceptyków "stare nazwiska" mogą nie wystarczyć, aby utrzymać obecny stan posiadania w europarlamencie. "To jest pytanie o strategię, musimy sobie na nie odpowiedzieć: czy tzw. stare nazwiska plus +desant rządowy+, czyli byli ministrowie wystarczą, aby przeciwstawić się zmasowanej kampanii eurosceptyków" - powiedział PAP polityk z zarządu krajowego PO.

bEikAWDH

Inny rozmówca PAP z kierownictwa PO podkreślił, że szalę zwycięstwa w eurowyborach mogą przechylić ludzie młodzi, do których niekoniecznie przemawiają kandydatury nawet utytułowanych polityków. "Dlatego należy rozważyć umieszczenie na listach m.in. ludzi kultury, czy przedstawicieli organizacji pozarządowych. Decyzje dopiero przed nami, na razie trwają wstępne przymiarki w regionach" - zaznaczył polityk Platformy.

Według informacji PAP lokomotywą listy PO na Śląsku pozostanie były premier i były szef PE Jerzy Buzek. Możliwe, że z tego okręgu wystartuje również była minister edukacji Krystyna Szumilas. "Trzeba brać ją pod uwagę, byłaby bardzo dobrą kandydatką" - powiedziała PAP Danuta Pietraszewska, śląska posłanka PO, członkini zarządu krajowego Platformy.

W Wielkopolsce kandydować ma obecny europoseł Filip Kaczmarek, nie wystartuje natomiast Sidonia Jędrzejewska. W okręgu obejmującym dwa województwa: małopolskie i świętokrzyskie o reelekcję zamierzają ubiegać się Róża Thun (ma otwierać listę) oraz Bogusław Sonik. Źródła PAP w PO informują, że w tym okręgu wystartować może szefowa świętokrzyskiej PO Marzena Okła-Drewnowicz, choć decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła. Dla wzmocnienia tej listy Platformy z Małopolski wystartować mogą również posłowie: Andrzej Gut-Mostowy, Józef Lassota oraz Robert Wardzała - informują źródła PAP.

Była minister nauki Barbara Kudrycka otworzy najprawdopodobniej listę PO w okręgu obejmującym Podlasie oraz Warmię i Mazury. Z tego samego okręgu kandydować chce też obecny europoseł PO Krzysztof Lisek. Według źródeł PAP we władzach PO premier Donald Tusk zdecyduje się postawić na Kudrycką; a Platforma ma niewielkie szanse na uzyskanie tam dwóch mandatów.

bEikAWDN

Nie jest przesądzone z jakiego okręgu wystartują Boni oraz Rostowski, choć ten ostatni jest warszawskim posłem PO. "Wiele przemawia za kandydaturą Rostowskiego - ma doświadczenie, wiedzę, jest ceniony w Europie, ale pytanie, czy w obliczu trudnej kampanii będzie optymalną +lokomotywą+ naszej listy" - powiedział PAP polityk z władz mazowieckiej PO.

W Warszawie w ubiegłych eurowyborach z powodzeniem startowali: Rafał Trzaskowski, obecny minister administracji i cyfryzacji, Danuta Huebner, była unijna komisarz ds. polityki regionalnej oraz Paweł Zalewski (do 2007 r. poseł PiS). Z Mazowsza kandydować chce obecna europosłanka Jolanta Hibner, była radna stołeczna.

Część polityków PO spekuluje, że do europarlamentu może kandydować Grzegorz Schetyna. On sam nie zadeklarował do tej pory, czy rozważa taką możliwość. "Nie wszedł do zarządu, nie zanosi się na to, aby miał uczestniczyć w przygotowaniach do kampanii. Jeśli miałby się tu marnować, to Parlament Europejski może nie być złym wyjściem" - ocenił rozmówca PAP z władz krajowych PO.

Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się w Polsce w maju tego roku. Wybierzemy 51 europosłów. W sumie w Parlamencie Europejskim nowej kadencji zasiądzie 751 przedstawicieli 28 krajów członkowskich.

bEikAWDO

Marta Tumidalska (PAP)

laz/ par/ ura/

bEikAWEi
wiadomości
pap
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)