Notowania

wiadomości
17.12.2013 12:01

Podkarpackie: 15 lat za zabójstwo i usiłowanie zabójstwa

Na 15 lat więzienia skazał we wtorek Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu 23-letniego Andrzeja U. za zabójstwo w sylwestrową noc 18-latki i usiłowanie zabójstwa jej koleżanki. Wyrok nie jest prawomocny.

Podziel się
Dodaj komentarz

Na 15 lat więzienia skazał we wtorek Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu 23-letniego Andrzeja U. za zabójstwo w sylwestrową noc 18-latki i usiłowanie zabójstwa jej koleżanki. Wyrok nie jest prawomocny.

Sąd uznał mężczyznę również za winnego zranienia nożem czterech mężczyzn, w tym trzech w czasie bójki i jednego, gdy ten udzielał pomocy zranionej 22-latce.

Takiej kary żądał w mowie końcowej prokurator.

Rodzice zabitej dziewczyny, którzy w procesie występowali jako oskarżyciele posiłkowi, wnosili o dożywocie. Natomiast obrońca wnioskował o zmianę kwalifikacji czynu z zabójstwa na nieumyślne spowodowanie śmierci, które jest zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności. O to samo w ostatnim słowie prosił też sam oskarżony. Przeprosił rodziców ofiary; mówił, że nie chciał nikogo zabić.

U. ma także zapłacić rodzicom ofiary, tytułem częściowego zadośćuczynienia, 50 tys. zł, a zranionej dziewczynie - 20 tys. zł.

Mężczyzna, zarówno podczas śledztwa jak i w procesie, utrzymywał, że używał noża do obrony, że jedynie się "opędzał", ponieważ został zaatakowany, ale nie działał z zamiarem zabójstwa.

W uzasadnieniu wyroku sędzia Zygmunt Dudziński mówił, że opinie biegłych wykluczyły wersję oskarżonego, jakoby używał noża tylko do obrony, że machał nim, opędzając się od atakujących. Biegli wskazali, że zadane przez niego rany są kłute, a zatem zadał je dźgając.

Sędzia podkreślił też, że wszyscy uczestnicy bójki powinni mieć świadomość, że każdy z nich w jakiś sposób przyczynił się do wynikłych z niej konsekwencji. Sąd uznał też, że Andrzej U. nie działał z bezpośrednim zamiarem zabójstwa, ale powinien był przewidzieć, że jego działanie może skutkować śmiercią. Według sądu reakcja oskarżonego na szturchnięcie (które było przyczyną wywiązania się bójki) była niewspółmierna do wydarzenia.

Sprawa zabójstwa w sylwestrową noc z 2011 na 2012 rok odbiła się szerokim echem w mediach na Podkarpaciu i w kraju. Andrzej U. został oskarżony o zabójstwo Dominiki R. i usiłowanie zabójstwa Sylwii K. podczas awantury, jaka wywiązała się między uczestnikami sylwestrowej imprezy w Stanach w pow. stalowowolskim.

Wraz z nim prokuratura oskarżyła jeszcze czterech innych mężczyzn, którzy uczestniczyli w bójce. Trzech z nich zostało w niej rannych, w tym jeden poważnie. U. zadał mu cios w lewe ramię, w wyniku czego został uszkodzony mięsień i odłamany fragment kości.

Wszyscy czterej poddali się dobrowolnie karze i w styczniu br. tarnobrzeski sąd skazał ich na kary od 8 miesięcy do 1,5 roku w zawieszeniu na czas od 2 do 3 lat. Trzech z nich miało też zapłacić innym osobom pokrzywdzonym w bójce po 300 i 400 zł zadośćuczynienia. Wobec dwóch zasądzono także grzywny po 700 zł i 1,5 tys. zł.

Według ustaleń Andrzej U. podczas prywatki sylwestrowej, na którą przyjechał wraz z kolegą, wdał się w awanturę z jednym z uczestników zabawy. Jak wyjaśniał sam oskarżony podczas przesłuchania, został niesłusznie posądzony o wybicie szyby.

Do sprzeczki uczestników prywatki doszło ok. godz. 2.30 w nocy. Później awantura przeniosła się na podwórko i tam doszło do szarpaniny. Po chwili do szarpiących i bijących się mężczyzn dołączyli kolejni. W czasie bójki oskarżony śmiertelnie zranił nożem 18-letnią Dominikę R. oraz pięć innych osób, w tym 22-letnią Sylwię K. oraz mężczyznę, który jej chciał pomóc i trzech innych mężczyzn.

U. został przebadany w zakładzie zamkniętym przez biegłych psychiatrów, którzy stwierdzili, że w chwili popełniania zarzucanego mu czynu był poczytalny. (PAP)

api/ bos/ jra/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz