Notowania

wiadomości
19.04.2013 15:42

Premier dymisjonuje Budzanowskiego za memorandum gazowe

# dochodzą szersze informacje z konferencji premiera #

Podziel się
Dodaj komentarz

# dochodzą szersze informacje z konferencji premiera #

19.04. Warszawa (PAP) - Premier Donald Tusk zdecydował w piątek o dymisji ministra skarbu Mikołaja Budzanowskiego. Budzanowskiego na stanowisku zastąpi wiceminister administracji i cyfryzacji Włodzimierz Karpiński. Te decyzje to konsekwencja afery wokół memorandum gazowego.

Premier podjął te kroki w związku z raportem przygotowanym przez szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza na temat memorandum gazowego. Tusk podkreślił, że "kluczowy jest skuteczny nadzór, w tym pełna wymiana informacji z ministrem skarbu, aby - szczególnie jeśli chodzi o tzw. spółki strategiczne - poprzez kontrolę (...) skutecznie zabezpieczać interesy".

"Pierwszą kwestią, jaką muszę rozstrzygnąć, jest przywrócenie pełnego nadzoru w ramach kompetencji ministra skarbu i uzyskanie przekonania, że minister skarbu swoje funkcje nadzorcze wypełnia skutecznie, poprzez właściwy dobór ludzi i właściwą współpracę ze spółkami Skarbu Państwa, w tym przede wszystkim z tymi, od których zależy bezpieczeństwo energetyczne kraju" - oświadczył szef rządu na piątkowej konferencji prasowej nt. raportu o memorandum gazowym.

Tusk powiedział, że mimo "wysokiej oceny kwalifikacji i osobistej uczciwości ministra skarbu", uważa, że "funkcja nadzorcza, kluczowa z punktu widzenia premiera, nie była sprawowana w sposób wystarczający".

Według szefa rządu także sposób zachowania i działania władz kluczowej w tej sprawie spółki, jaką było PGNiG nie budzi zaufania, że władze tej spółki gwarantują skuteczną realizację interesów publicznych.

"Dlatego będę oczekiwał od nowego ministra skarbu szybkich i zdecydowanych działań, które jako przedstawiciel właściciela powinien podjąć w odniesieniu do spółki PGNiG, włącznie z konsekwencjami personalnymi. W mojej ocenie powinny to być pierwsze działania nowego ministra skarbu" - wskazał premier.

Tusk podkreślił, że PGNiG to nie tylko spółka giełdowa, ale także spółka Skarbu Państwa, która jest zobowiązana do respektowania interesów publicznych. Jednocześnie zapewnił, że interesy państwa polskiego nie doznały uszczerbku, jeśli chodzi o ewentualne konsekwencje o charakterze prawnym i gospodarczym związanym z działalnością PGNiG, czy Gaz-Systemu.

Jak dodał, może uspokoić opinię publiczną, że nie doszło do zdarzeń, które mogłyby narażać na szwank interesy energetyczne kraju, czy relacje polsko-ukraińskie.

"Działania, które wykraczały poza intencję i o których nie informowano precyzyjnie ministra skarbu, mówię tu o podpisaniu memorandum przez EuRoPol Gaz, trzeba uznać za nadgorliwe i nie do zaakceptowania" - podkreślił jednocześnie Tusk.

W ocenie szefa rządu wydarzenia dotyczące memorandum powinny skłonić do dyskusji nt. zmian ustrojowych w kwestii zarządzania energetyką.

"Ta dyskusja powinna się pilnie zakończyć konkluzją. Być może taką konkluzją będzie jednolity nadzór nad całą energetyką. A więc na przykład, o czym już wspomniałem, ministerstwo energetyki lub pełnomocnik rządu, który miałby nadzór nad całością tego tematu" - powiedział szef rządu, pytany, kto będzie kreował politykę energetyczną.

Premier podkreślił, że będzie to wymagało zmian ustawowych i konsensusu, ponieważ "nie może się to stać przedmiotem politycznej awantury czy bijatyki".

Jego zdaniem zanim dojdzie do rozwiązań ustawowych, nowy minister skarbu będzie musiał "skuteczniej niż poprzednik" nadzorować działania spółek, w tym wymianę informacji.

"Sama zmiana ministra Budzanowskiego na nowego ministra skarbu nie jest zmianą ustrojową, a więc nie zmienia reguł postępowania, tylko ma za zadanie uczynić skuteczniejszym nadzór ministra skarbu nad spółkami" - wyjaśnił.

Z kolei szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz przedstawiając wnioski z raportu powiedział, że nie ma żadnego dokumentu, który wpłynąłby do ministra skarbu, informującego go o toczących się negocjacjach i zamiarze zawarcia memorandum między EuRoPol Gazem i Gazpromem.

Sienkiewicz zaznaczył, że "kwestia przepływu informacji była tutaj kwestią kluczową, która zaważyła na finale".

"Nie ulega jednak wątpliwości fakt - wynikający z analizy całości problemu - zarząd PGNiG posiadał wiedzę poświadczoną odpowiednimi pismami o negocjacjach nad memorandum przez EuRoPol Gaz i Gazprom, zamiarze zarządu EuRoPol Gaz podpisania memorandum oraz miejscu i przybliżonej dacie podpisania dokumentu" - powiedział Sienkiewicz.

Dodał, że równocześnie wiedzy takiej "poświadczonej zarejestrowaną korespondencją lub bezspornymi oświadczeniami stron zainteresowanych nie posiadał minister skarbu państwa nadzorujący z ramienia rządu RP spółkę PGNiG".

Jak mówił, 12 marca prezes PGNiG poprosiła o spotkanie, jak to zostało określone w oświadczeniu "niezwłocznie"; pierwszy termin został wyznaczony na 22 marca, następny 25 marca i oba spotkania zostały odwołane przez Budzanowskiego.

Sienkiewicz podkreślił, że z oświadczeń, które można nazwać niebezspornymi wynika, że zarząd PGNiG nie miał kłopotu ze skuteczną komunikacją z Ministerstwem Skarbu Państwa, natomiast - jak oświadczył - nie jest jego rzeczą rozstrzygać te sporności w oświadczeniach.

"Faktem jest, że po 12 marca w dziennikach korespondencji nie znaleźliśmy żadnych pism jednoznacznie potwierdzających, że tę wiedzę mogło posiadać Ministerstwo Skarbu Państwa" - powiedział Sienkiewicz.

Konferencję szefa rządu nt. raportu zakończyło pytanie dziennikarki: "panie premierze, czy nie obawia się pan zarzutów, które pojawią się w tej chwili, że sam pan nie umiał zrekonstruować rządu, więc Władimir Putin go zrekonstruował". Tusk odpowiedział: "to wszystko, co mieliśmy państwu do powiedzenia, dziękujemy" i opuścił salę prasową.

Raport - przygotowany przez ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza - pokazuje sposób komunikacji i przepływu informacji pomiędzy spółkami Skarbu Państwa i poszczególnymi resortami w sprawie memorandum. Premier dostał raport we wtorek.

"Memorandum o wzajemnym zrozumieniu" dotyczące oceny na etapie przedinwestycyjnym możliwości realizacji nowego gazociągu z Białorusi przez Polskę na Słowację podpisali na początku kwietnia w Petersburgu szef koncernu Gazprom Aleksiej Miller i prezes spółki EuRoPol Gaz Mirosław Dobrut.

Akcjonariuszami EuRoPol Gazu (spółki eksploatującej polski odcinek gazociągu jamalskiego) są: PGNiG (48 proc. akcji), Gazprom (48 proc. akcji) i Gas-Trading (4 proc. akcji).

Następnego dnia po podpisaniu memorandum Tusk mówił, że nic o tym nie wie. (PAP)

agy/ son/ dym/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz