Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
słowacja
10.02.2012 22:47

Protesty na Słowacji. Będą strajki aż do wyborów

Tysiące Słowaków znów wyszły w piątek na ulice kilku miast kraju, aby zaprotestować przeciwko przenikaniu się biznesu i polityki.

Podziel się
Dodaj komentarz
(kprm.gov.pl)

Tysiące Słowaków znów wyszły w piątek na ulice kilku miast kraju, aby zaprotestować przeciwko przenikaniu się biznesu i polityki, a szczególnie kontaktom przedstawicieli czesko-słowackiej grupy finansowej Penta z czołowymi politykami kraju.

[Na zdjęciu premier Słowacji Iveta Radiczova]

To już trzeci protest organizowany z powodu korupcji na Słowacji. Poprzednie dwa - przed tygodniem i dwa tygodnie temu - skończyły się niewielkimi zamieszkami i zatrzymaniami. Organizatorzy piątkowej demonstracji w Bratysławie podkreślili, że będą się gromadzić regularnie aż do dnia wyznaczonych na 10 marca wyborów parlamentarnych, ale tym razem nie dopuszczą do zniszczeń.

Demonstranci oprócz wyjaśnienia nagłośnionej niedawno afery wokół Penty domagają się zmiany ordynacji wyborczej faworyzującej duże, centralne ugrupowania, a także całkowitego zniesienia immunitetu chroniącego polityków od odpowiedzialności prawnej.

Na bratysławskim placu Słowackiego Powstania Narodowego jest mniej ludzi niż w czasie poprzednich demonstracji. Według mediów przyszły tu 3-4 tysiące osób. Jeszcze mniejsze, kilkusetosobowe protesty odbywają się w Koszycach, Rużomberku, Popradzie oraz Bardziejowie.

Istniały obawy, że na protest wybiorą się też grupki ekstremistów i stadionowych chuliganów. To właśnie oni w czasie poprzednich demonstracji przedarli się przez ogrodzenie parlamentu i powybijali szyby przy wejściu, a także obrzucali jajkami i bananami pałac prezydencki. O zachowanie spokoju w czasie protestów zaapelowała premier Iveta Radiczova.

Powodem serii demonstracji jest ujawnienie na przełomie roku akt z operacji oznaczonej kryptonimem _ Goryl _ (słow. _ Gorila _), czyli transkrypcji zapisów z podsłuchów służb specjalnych, śledzących korumpowanie przez czesko-słowacką firmę Penta polityków prawicy i lewicy. Przeprowadzenie akcji potwierdził szef słowackiego resortu spraw wewnętrznych Daniel Lipszic. Jej szczegóły zdradzili też niektórzy słowaccy policjanci.

Ujawnione akta obnażały korumpowanie przez Pentę zarówno polityków z czasów drugiego rządu Mikulasza Dzurindy (2002-2006), dziś szefa dyplomacji w centroprawicowym rządzie Radiczovej, jak i późniejszego gabinetu Roberta Fico - obecnie szefa lewicowej opozycji, która według sondaży ma największe szanse na zwycięstwo w wyznaczonych na marzec wyborach. W ostatnich dniach Penta podała, że jej przedstawiciel spotykał się z premier Radiczovą, czemu szefowa rządu zaprzeczyła.

Zarówno Penta, jak i wymienieni w aktach politycy zaprzeczają, aby działali wbrew prawu. Jeśli jednak akta okażą się prawdziwe, będzie to największa afera korupcyjna w historii Słowacji.

Całą sprawę nagłośnił mieszkający w Bratysławie kanadyjski dziennikarz śledczy Tom Nicholson, pracujący najpierw dla dziennika _ Sme _, a ostatnio - tygodnika _ Trend _. Jak niedawno poinformował, szykował wydanie w lutym książki na temat akcji _ Goryl _ i przenikania się na Słowacji biznesu z polityką, ale na wniosek Penty publikację wstrzymał sąd. Niewykluczone, że książka zostanie wydana za granicą i do słowackich czytelników trafi w drugim obiegu.

Czytaj o problemach Słowaków w Money.pl
"Goryl" wyprowadził Słowaków na ulice Tysiące Słowaków wyszły na ulice największych miast kraju, aby zaprotestować przeciw korupcji w polityce.
Anonimowi atakują sąsiada Polski. Za co? _ - ACTA oznacza próbę zawładnięcia największym i najswobodniejszym medium, musimy wkroczyć - _ oświadczyli hakerzy.
Słowacja: Ultimatum dla lekarzy. Dziś koniec Premier Iveta Radiczowa daje lekarzom szansę na wycofanie złożonych wypowiedzeń.
Tagi: słowacja, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz