Notowania

wiadomości
19.09.2011 13:11

Przedwyborcza debata o górnictwie w Katowicach

Śląscy politycy z ugrupowań parlamentarnych chcą kontynuować prywatyzację spółek węglowych. Większość partii odpowiada się przy tym za zachowaniem kontroli państwa nad tym sektorem i przeznaczeniem środków ze sprzedaży akcji na inwestycje w kopalniach.

Podziel się
Dodaj komentarz

Śląscy politycy z ugrupowań parlamentarnych chcą kontynuować prywatyzację spółek węglowych. Większość partii odpowiada się przy tym za zachowaniem kontroli państwa nad tym sektorem i przeznaczeniem środków ze sprzedaży akcji na inwestycje w kopalniach.

Politycy są natomiast zgodni w sprawie negatywnych skutków, jakie dla polskiego górnictwa i energetyki może mieć unijny pakiet klimatyczno-energetyczny. Postulują jego renegocjację lub wprowadzenie mechanizmów osłonowych.

Przedwyborczą debatę o górnictwie zorganizowała w poniedziałek w Katowicach redakcja "Trybuny Górniczej" - popularnego na Śląsku branżowego tygodnika. Dyskusję transmitowano w internetowym portalu gazety. Wzięli w niej udział czołowi kandydaci PO, PiS, SLD, PSL i PJN do Sejmu ze śląskich okręgów.

"Niezmiennie od lat mówimy, że w górnictwie potrzebny jest proces prywatyzacji (). Sektor węglowy będzie lepiej zarządzany i lepiej będzie pozyskiwał środki na rozwój jako sektor prywatny" - przekonywał poseł PO Wojciech Saługa. Jak mówił, prywatyzacja kopalni Bogdanka czy upublicznienie Jastrzębskiej Spółki Węglowej pokazują, że straszenie "krwiożerczą prywatyzacją" nie ma uzasadnienia.

Poseł PiS Grzegorz Tobiszowski podkreślił, że jego partia nie sprzeciwia się upublicznieniu pakietów akcji spółek węglowych, jednak - jak mówił - to Skarb Państwa powinien zachować np. 51 proc. akcji, by decydować w strategicznych sprawach i "stać na straży polityki energetycznej". Zaznaczył, że środki ze sprzedaży akcji powinny zasilać inwestycje w spółkach, a nie "łatać dziurę budżetową".

Z Tobiszowskim zgodził się szef śląskiego SLD i lider katowickiej listy tego ugrupowania w wyborach do Sejmu Zbyszek Zaborowski, według którego wobec braku publicznego wsparcia na inwestycje w górnictwie (rząd skorzystał z niego tylko raz, w ubiegłym roku, dając spółkom węglowym 400 mln zł), trzeba znaleźć inny sposób pozyskania środków. "Nie jesteśmy przeciwni udostępnieniu mniejszościowego pakietu akcji na giełdzie" - zadeklarował Zaborowski.

Poseł PJN Adam Gawęda opowiedział się za tym, by w ważnych dla gospodarki obszarach, do których zaliczył górnictwo, pakiet akcji pozostał w rękach Skarbu Państwa, niekonieczne jednak - jak mówił - musi to być pakiet większościowy. Jego zdaniem, spółki istotne dla bezpieczeństwa energetycznego powinny być wprowadzone na giełdę, ale państwo powinno zachować nad nimi kontrolę. Gawęda opowiedział się także za odpolitycznieniem państwowych spółek, podkreślając, że pomoże w tym właśnie taka "ostrożna prywatyzacja".

Lider katowickiej listy wyborczej PSL, dyrektor kopalni Wujek Krzysztof Kurak, ocenił, że dalsza prywatyzacja sektora węglowego jest nieunikniona. Zastrzegł jednak, że węgiel to strategiczny surowiec, nad którym państwo powinno utrzymać kontrolę. Opowiedział się za pozostawieniem środków z prywatyzacji w spółkach węglowych, na rozwój i inwestycje.

Uczestnicy debaty wskazywali na znaczenie górnictwa dla polskiego bezpieczeństwa energetycznego. Przedstawiciele PiS, PSL i SLD podkreślali konieczność jego doinwestowania. Saługa wskazywał na to, że polska gospodarka w najbliższych latach pozostanie oparta na węglu, a działania w tym sektorze służą m.in. temu, by górnictwo było bezpieczne, nowoczesne, nastawione także na czyste technologie węglowe.

Tobiszowski ocenił natomiast, że w mijającej kadencji ze strony rządu zabrakło sygnału, że węgiel kamienny jest w Polsce ważny. "Jeśli tego sygnału nie ma, także sektor finansowy nie wspiera branży np. w finansowaniu inwestycji" - argumentował. Przedstawiciele opozycji wskazywali, że w ostatnich latach doszło do zaniechań inwestycyjnych w kopalniach.

Kurak nie zgodził się z opinią, że minione cztery lata były okresem zaniechań. Podkreślił, że w tym czasie nie zamknięto na Śląsku żadnej kopalni; górnictwo rozpoczęło przygotowanie nowych frontów wydobywczych i zaczęło przyjmować nowych pracowników.

Politycy różnych opcji byli zgodni co do potrzeby renegocjacji zasad unijnego pakietu klimatyczno-energetycznego. Zaborowski alarmował, że jego wdrożenie w obecnej formie będzie oznaczać znaczący wzrost cen ciepła i prądu, a górnictwo i cała gospodarka stracą konkurencyjność. Kurak wskazywał, że górnictwo nie poradzi sobie przy obecnych regulacjach pakietu i straci miejsca pracy.

Saługa przyznał, że pakiet klimatyczny to obecnie największa niewiadoma i zagrożenie dla sektora górniczo-energetycznego, zaprzeczał jednak, by rząd był w tej sprawie bierny. Zapowiedział, że do końca września Polska przedstawi Komisji Europejskiej tzw. pakiet derogacyjny - listę już rozpoczętych przedsięwzięć modernizacyjnych w energetyce, które będą mogły korzystać z darmowych uprawnień do emisji dwutlenku węgla. Opozycja wskazywała, że rząd powinien wykorzystać okres polskiej prezydencji w Radzie UE do zdecydowanych działań w sprawie renegocjacji pakietu.

Politycy nie widzą obecnie potrzeby konsolidacji największych górniczych spółek - Kompanii Węglowej i Katowickiego Holdingu Węglowego. Przedstawiciele PO, PJN i SLD podkreślali, że powinien o tym decydować rachunek ekonomiczny, a nie decyzje polityczne. "Nie można sobie pozwolić na eksperymentowanie" - powiedział Gawęda.(PAP)

mab/ je/ jbr/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz