Notowania

wiadomości
11.03.2014 14:16

Radom: Sprawa śmiertelnego pobicia studenta wróciła na wokandę

# dochodza szczegóły z rozprawy #

Podziel się
Dodaj komentarz

# dochodza szczegóły z rozprawy #

11.03. Radom (PAP) - Sąd w Radomiu ponownie zajął się we wtorek sprawą śmiertelnego pobicia przez trzech młodych mężczyzn 19-letniegio studenta Maćka Mieśnika. Oskarżeni odmówili składania wyjaśnień. Dwóch nie przyznało się do zarzutów; jeden tylko częściowo.

Sprawę skierował do ponownego rozpatrzenia Sąd Apelacyjny w Lublinie.

We wtorek oskarżeni nie chcieli składać wyjaśnień. Dwaj z nich: Tomasz K. i Piotr R. nie przyznali się do zarzutów. Wojciech S. przyznał się natomiast do dwóch uderzeń, ale jedynie na początku bójki, a nie w jej drugiej fazie, kiedy Maciek Mieśnik upadł na skutek zadanych ciosów i już się nie podniósł.

W grudniu 2012 roku Sąd Okręgowy w Radomiu skazał trzech oskarżonych mężczyzn: Wojciecha S. i Tomasza K. na kary po 3,5 roku więzienia, a Piotra R. na karę 2 lat więzienia; dwaj oskarżeni to radomscy piłkarze ręczni. Prokurator żądał kar po 8 lat więzienia, a pełnomocnik rodziny - po 10 lat więzienia.

Oprócz wymierzenia kary więzienia, radomski sąd nakazał oskarżonym zapłacenie rodzicom Mieśnika i jego dwóm braciom zadośćuczynienia za wyrządzoną szkodę: Piotrowi R. - po 5 tys. zł dla każdej z tych osób, a Wojciechowi S. i Tomaszowi K. - po 15 tys. zł. Rodzina domagała się znacznie wyższych kwot - po 500 tys. zł.

Od wyroku radomskiego sądu odwołali się zarówno prokurator, jak i obrońcy oskarżonych.

W listopadzie ub. roku Sąd Apelacyjny w Lublinie, rozpatrujący odwołania obydwu stron, skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. Według sądu zaskarżony wyrok zapadł na skutek błędnego ustalenia, kto ponosi odpowiedzialność "za skutek w postaci śmierci pokrzywdzonego i tego, od kiedy oskarżeni działali wspólnie, biorąc udział w pobiciu".

Sąd w Radomiu opierał się na opinii biegłej, według której krwiak mózgu, który spowodował śmierć, był skutkiem ciosu lub pchnięcia w drugiej fazie bójki, po którym 19-latek przewrócił się i stracił przytomność.

Sąd apelacyjny powołał dodatkowego biegłego z Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie w celu wyjaśnienia mechanizmu powstania obrażeń, które doprowadziły do śmierci 19-latka. Z jego opinii wynika, że kolejne ciosy w głowę studenta, ich suma, spowodowały krwiak w jego mózgu i w konsekwencji śmierć. Nie można natomiast określić, który cios zapoczątkował krwawienie, mogło to być już pierwsze uderzenie. "Z tej opinii wynika, że biegła popełniła błąd, wiążąc ten skutek tylko z jednym urazem" - uzasadniał sędzia w Lublinie.

Podczas wtorkowego posiedzenia sąd nie zgodził się na wyłączenie jawności rozprawy, o co wnioskowali obrońcy oskarżonych. Adwokaci motywowali swój wniosek m.in. - ich zdaniem - "nierzetelnością mediów i tym, że "swoją obecnością na sali przeszkadzają w prowadzeniu rozprawy".

Ojciec Maćka - Jerzy Mieśnik, występujący w charakterze oskarżyciela posiłkowego, domagał się jawności procesu. Jego zdaniem, to właśnie na skutek utajnienia poprzedniego procesu dochodziło w prasie do niepotrzebnych spekulacji i dywagacji. Kolejna rozprawa odbędzie się w kwietniu.

Do zakończonej tragicznie bójki doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek w Wielkanoc 2011 r. W klubie studenckim Aula nietrzeźwy 19-letni Mieśnik uderzył Piotra R. szklanką z piwem w twarz. Ochrona wyrzuciła napastnika z lokalu. Za nim wyszedł Piotr R. i jego znajomi. Przed klubem rozpoczęła się bójka. Mieśnik oddalił się na drugą stronę ulicy, za nim poszli oskarżeni i tam bili go pięściami po głowie i kopali.

Śmierć Mieśnika odbiła się szerokim echem w mediach i poruszyła opinię publiczną. Kiedy 19-latek w ciężkim stanie przewieziony został do szpitala i zmarł po kilku dniach, rodzina i przyjaciele zorganizowali w Radomiu marsz jego pamięci. Jego uczestnicy apelowali do władz miejskich o zwiększenie bezpieczeństwa w mieście. (PAP)

ilp/ bno/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz