Notowania

polska
20.01.2011 11:25

Rosja: "Izwiestija": Polska złamała niepisaną zasadę lotniczą

Dziennik "Izwiestija" wytknął w czwartek Polsce, iż "złamała niepisaną zasadę, która obowiązuje w światowej społeczności lotniczej i która stanowi, że przy badaniu katastrof nie upublicznia się przedwcześnie informacji o kontrolerach lotów".

Podziel się
Dodaj komentarz

Dziennik "Izwiestija" wytknął w czwartek Polsce, iż "złamała niepisaną zasadę, która obowiązuje w światowej społeczności lotniczej i która stanowi, że przy badaniu katastrof nie upublicznia się przedwcześnie informacji o kontrolerach lotów".

Rosyjska gazeta stawia ten zarzut, komentując opublikowanie we wtorek przez stronę polską fragmentów zapisów rozmów z wieży kontrolnej lotniska w Smoleńsku z 10 kwietnia 2010 roku, gdy rozbił się tam polski Tu-154M.

"Wszyscy pamiętają tragedię z pracownikiem szwajcarskiej kompanii lotniczej Skyguide, zamordowanym przez obywatela Rosji Witalija Kałojewa, który stracił rodzinę w katastrofie lotniczej nad Jeziorem Bodeńskim" - piszą "Izwiestija", zaznaczając, że "tak w Warszawie, jak i Moskwie nie zakończyły się jeszcze śledztwa po linii prokuratur generalnych".

Dziennik podkreśla, że "Międzypaństwowy Komitet Śledczy (MAK), aby uciąć wszelkie spekulacje, zmuszony był zdjąć z tych dokumentów gryf +Nie do publikacji+ i za zgodą organów śledczych umieścić je na swojej stronie internetowej".

"Izwiestija" zaznaczają, że MAK upublicznił stenogram rozmów z wieży w odpowiedzi na konferencję prasową szefa MSW Polski Jerzego Millera. "Warszawa podjęła próbę przerzucenia na rosyjskich kontrolerów części odpowiedzialności za katastrofę. Jakoby popełnili wiele błędów, w porę nie poinformowali załogi o zejściu z kursu i byli pod presją" - wyjaśniają.

Gazeta zwraca uwagę, że "Polacy przytoczyli tylko pojedyncze repliki Rosjan". "W Moskwie oświadczono, iż wyrwane z kontekstu frazy jedynie wypaczają ogólny obraz" - pisze. W ocenie "Izwiestii", "zapisy, o których tak wiele mówiono w Polsce, potwierdziły wersję MAK".

Dziennik zauważa, że w dokumentach opublikowanych przez MAK nie ma żadnej sensacji. "Stenogram potwierdza, że kierownik lotów w porę ostrzegł załogę (Tupolewa), iż na lotnisku Siewiernyj nie ma warunków do przyjęcia (samolotu)". (PAP)

mal/ ap/ gma/

Tagi: polska, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz