Notowania

sejm
25.11.2008 16:49

Sejm: Ruszają prace nad ustawą kompetencyjną

Ruszają prace nad projektem ustawy kompetencyjnej. PO zaproponuje zapis przewidujący, że to rząd będzie ustalał, kto reprezentuje Polskę na spotkaniach międzynarodowych. Prace nad projektem nie zakończą się jednak raczej przed najbliższym szczytem UE. Tymczasem prezydent już zapowiada, że wybiera się w grudniu do Brukseli.

Podziel się
Dodaj komentarz

Ruszają prace nad projektem ustawy kompetencyjnej. PO zaproponuje zapis przewidujący, że to rząd będzie ustalał, kto reprezentuje Polskę na spotkaniach międzynarodowych. Prace nad projektem nie zakończą się jednak raczej przed najbliższym szczytem UE. Tymczasem prezydent już zapowiada, że wybiera się w grudniu do Brukseli.

Według informacji PAP uzyskanych od prominentnych polityków Platformy, w projekcie ustawy będą wpisane regulacje dotyczące przygotowywania i prezentacji polskiego stanowiska na szczytach Unii. W myśl projektu, ustalanie składu polskiej delegacji byłoby wyłączną domeną rządu.

Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, który przygotowuje projekt ustawy kompetencyjnej, powiedział we wtorek dziennikarzom, że będzie ona określała kompetencje najwyższych organów władzy w obszarze polityki europejskiej i zagranicznej.

"Można iść w kierunku prostych stwierdzeń, że rząd przekazuje informacje i instrukcje, które są po prostu do wykonania w ramach jednolitej polityki zagranicznej, czy europejskiej państwa polskiego" - zaznaczył marszałek.

Jak dodał jednak, ważne jest pytanie, czy można w tej ustawie zapisać, że to rząd wyznacza delegację, to znaczy deleguje kogoś do reprezentowania państwa.

"W moim przekonaniu jest możliwe znalezienie takiego zapisu, który zmniejszałby obszar potencjalnego nadinterpretowywania konstytucji w tym obszarze" - oświadczył Komorowski.

Jak zaznaczył z ustawy zasadniczej nie wynika, kto decyduje o tym, kto reprezentuje na zewnątrz nasz kraj w konkretnej sytuacji. "To jest materia, która może być wpisana do ustawy na zasadzie wykonania pewnego ducha konstytucji" - ocenił marszałek.

Jeszcze we wtorek po południu Komorowski ma spotkać się z prawnikami pracującymi nad tym projektem. Marszałek tłumaczy, że mają oni odpowiedzieć na jego pytania dotyczące zapisów, które mają być w nim zawarte. Gdy projekt będzie już "dojrzały" Komorowski chce go skonsultować z rządem, prezydentem, marszałkiem Senatu oraz klubami parlamentarnymi.

"Uważam, że ważniejsze jest to, żeby przygotować dobry projekt niż się bardzo spieszyć" - zaznaczył Komorowski, pytany kiedy można się spodziewać finału prac.

Z kolei szef klubu Platformy Zbigniew Chlebowski powiedział PAP, że założenia do tej ustawy zostaną przedstawione w ciągu kilkunastu dni.

Mimo wszystko jest już niemal pewne, że rozwiązania nie będą gotowe przed najbliższym grudniowym szczytem UE. Minister w Kancelarii Prezydenta Mariusz Handzlik potwierdził we wtorek PAP, że Lech Kaczyński wybiera się wówczas do Brukseli.

"Wiem, że jest taka presja czasu, ale nie sądzę, żebyśmy byli w stanie przedstawić dojrzałe rozwiązanie pod presją kalendarza" - przyznał Komorowski.

W grudniu odbędzie się kolejny unijny szczyt, na którym ma nastąpić ostateczne porozumienie w sprawie pakietu klimatyczno - energetycznego, który ma spowodować zmniejszenie emisji CO2.

Handzlik podkreślił, że prezydent zapowiedział w poniedziałek, że weźmie udział w zbliżającym się szczycie UE i że będzie miał na nim wspólne stanowisko z rządem.

W jego ocenie, po powrocie Lecha Kaczyńskiego z wizyty w Azji zapewne dojdzie do konsultacji prezydenta ze stroną rządową dotyczących szczegółów polskiego stanowiska na spotkanie przywódców państw i rządów w Brukseli.

"Nie ma możliwości zmieniania zapisów konstytucji przepisami ustawy" - podkreślił we wtorkowej rozmowie z dziennikarzami sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Michał Kamiński.

Jak zaznaczył, to że "prezydent reprezentuje Polskę za granicą wynika z przepisów konstytucji". "Oczywiście przepisy konstytucji można zmieniać, ale takiej większości PO w Sejmie nie ma" - dodał.

Wątpliwości co do tego kto powinien jechać na szczyt nie ma minister w Kancelarii Premiera Rafał Grupiński. "Dla pozycji Polski w UE byłoby lepiej, gdyby polska reprezentacja na szczytach unijnych była jednoznacznie rządowa, zgodnie z konstytucją" - powiedział PAP.

Ustawa kompetencyjna dotycząca zasad współpracy władz w sprawach dotyczących członkostwa Polski w UE pochodzi z 2004 r. W związku z rozwiązaniami zawartymi w Traktacie Lizbońskim potrzebna jest jej nowelizacja.

Politycy PO podkreślają, że przyspieszenie prac nad projektem ustawy jest związane ze sporem między rządem a prezydentem, dotyczącym składu polskiej delegacji na szczyt UE w Brukseli. W październiku po kilkudniowym sporze o to, kto ma jechać na posiedzenie Rady Europejskiej Lech Kaczyński poleciał do Brukseli wyczarterowanym samolotem, bo kancelaria premiera nie zgodziła się aby skorzystał z samolotu rządowego.

W październiku premier podpisał wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między nim a prezydentem w tej sprawie.(PAP)

stk/ mrr/ eaw/ laz/ ann/ par/ mhr/

Tagi: sejm, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz