Notowania

pielęgniarki
10.02.2010 17:20

Śląskie: Strajkujące pielęgniarki zaczęły głodówkę

# dochodzi m.in. weryfikacja liczby głodujących oraz inf. o wniosku do prokuratury #

Podziel się
Dodaj komentarz

# dochodzi m.in. weryfikacja liczby głodujących oraz inf. o wniosku do prokuratury #

10.02. Katowice (PAP) - Protest głodowy rozpoczęły w środę trzy pielęgniarki w szpitalu chorób płuc w Bystrej koło Bielska-Białej. To część protestu płacowego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, prowadzonego łącznie w pięciu placówkach w Bielsku-Białej i na Żywiecczyźnie.

Jak poinformowała PAP szefowa tego związku w Specjalistycznym Zespole Chorób Płuc i Gruźlicy w Bystrej Izabela Pilarz, trzy pielęgniarki podjęły tam głodówkę w środę, kolejne zadeklarowały stopniowe dołączanie do nich w kolejnych dniach. Jak mówią, to efekt braku propozycji podwyżek ze strony dyrekcji szpitali.

"Rozmowy są, nie mamy jednak jakichkolwiek propozycji. Dyrektor mówi tylko, że ma mniejszy kontrakt niż w zeszłym roku. To może dobry moment, żeby zainteresować sprawą finansowania szpitali rząd" - oceniła Pilarz, szacując łączną liczbę strajkujących we wszystkich pięciu szpitalach na osiemset osób.

Głodówkę miało rozpocząć też w środę w południe siedem pielęgniarek ze Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej, gdzie do strajku przyłączyło się ponad 160 spośród blisko 500 zatrudnionych tam pielęgniarek i położnych.

Gdy jednak zamierzające głodować pielęgniarki z tamtejszego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego zorientowały się, że ich działanie może być sprzeczne z prawem, zastąpienie ich zadeklarowały protestujące z innych oddziałów - niezwiązanych z ratowaniem życia. Wbrew wcześniejszym informacjom komitetu strajkowego, do godz. 17 żadna z nich nie podjęła tej formy protestu.

Jak poinformowała PAP rzeczniczka bielskiego szpitala wojewódzkiego Jolanta Trojanowska, w środę jego dyrektor Ryszard Batycki zwrócił się do bielskiej prokuratury o zbadanie legalności strajku. Pielęgniarki przystąpiły bowiem do niego z pominięciem m.in. etapów przedstawienia postulatów załogi oraz negocjacji.

Protestujące argumentują, że nadal aktualne są dawne postulaty. Jak informowała szefowa związku w bielskim szpitali wojewódzkim Zofia Lubecka, pracownice z 20-letnim stażem wciąż mają tam podstawę pensji 2,3 tys. zł, choć jeszcze w 2007 r. miały otrzymać deklarację, że będzie ona sukcesywnie podwyższana - do 3 tys. zł.

Protestujące pielęgniarki odeszły od łóżek pacjentów w poniedziałek wieczorem wobec braku efektów popołudniowych rozmów z dyrektorami swych placówek, prowadzonych przy udziale m.in. wicewojewody śląskiego. Pielęgniarki skarżą się, że czują się lekceważone, bo od kilku lat w szpitalnych kosztach uwzględniane są tylko pozycje: lekarze i sprzęt.

Mimo że związek nie przekazał list protestujących oraz harmonogramu dyżurów, jeszcze w poniedziałek wieczorem dyrekcje placówek wraz z komitetami strajkowymi uzgodniły sposób zabezpieczenia chorych, przebywających w objętych protestem szpitalach. Szpitale te ograniczyły przyjęcia na diagnostykę i leczenie planowe. (PAP)

mtb/ itm/ gma/

Tagi: pielęgniarki, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz