Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Tusk: minister Bieńkowska ma prawo dobierać współpracowników

0
Podziel się

Minister infrastruktury i rozwoju Elżbieta Bieńkowska ma prawo dobierać
sobie współpracowników - powiedział w piątek premier Donald Tusk, odnosząc się do czwartkowej
dymisji czterech wiceministrów. Dodał, że można się spodziewać dalszych zmian.

bErtMiTF

Minister infrastruktury i rozwoju Elżbieta Bieńkowska ma prawo dobierać sobie współpracowników - powiedział w piątek premier Donald Tusk, odnosząc się do czwartkowej dymisji czterech wiceministrów. Dodał, że można się spodziewać dalszych zmian.

Bieńkowska jest wicepremierem oraz ministrem infrastruktury i rozwoju od środy. Nowy resort powstał po połączeniu Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej oraz Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. W czwartek odwołanych zostało czterech wiceministrów z dawnego resortu transportu: odpowiedzialny za kolej Andrzej Massel, odpowiedzialny za budownictwo Piotr Styczeń, odpowiadająca za wdrażanie funduszy UE Patrycja Wolińska-Bartkiewicz oraz zajmujący się m.in. Pocztą Polską Maciej Jankowski.

"Nikt nie lubi odchodzić z dobrej ekipy" - powiedział premier, pytany w piątek przez dziennikarzy o zmiany kadrowe. "To, że ministrowie konstytucyjni mają prawo do kształtowania swojego zespołu wedle własnego wyobrażenia, to jest zupełnie zrozumiałe" - dodał.

bErtMiTH

Tusk powiedział, że postawił przed Bieńkowską zadanie "mądrego zaprojektowania wydatków" z funduszy europejskich na lata 2014-2020 i oczekuje, że zrealizuje je "szybko i dynamicznie". "Ale ona z kolei musi mieć prawo do kształtowania sobie zespołu tak, jak sobie wyobraża. Proszę się spodziewać też dalszych decyzji" - zaznaczył premier.

Minister Bieńkowska w radiowej Trójce mówiła w piątek, że powodem czwartkowego odwołania czterech wiceministrów, było utworzenie nowego resortu - infrastruktury i rozwoju. "W ministerstwie transportu było siedmiu wiceministrów, u mnie pięciu (w resorcie rozwoju regionalnego - PAP) (...) W sumie dwunastu. To jest nie do ogarnięcia (...) Taka struktura jest niemożliwa" - oceniła.

Jej zdaniem w efekcie połączenia ministerstwa transportu i rozwoju potrzeba teraz mniej wiceministrów. "Poza tym ja muszę stworzyć własną drużynę" - zaznaczyła. Dodała, że docelowo w nowym resorcie będzie ośmiu lub dziewięciu wiceministrów. (PAP)

her/ amac/

bErtMiUi
wiadomości
pap
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)