Notowania

wiadomości
28.03.2011 14:43

Tusk: północ Polski staje się energetycznym sercem kraju

# dochodzą informacje o briefingu europosła Jacka Kurskiego z PiS #

Podziel się
Dodaj komentarz

# dochodzą informacje o briefingu europosła Jacka Kurskiego z PiS #

28.03. Gdańsk (PAP) - Północ Polski staje się energetycznym sercem kraju - powiedział w Gdańsku premier Donald Tusk, który przyjechał obejrzeć nowe instalacje rafinerii Grupy Lotos. Zapowiedział, że we wrześniu-październiku będzie wiadomo, jakie jest zainteresowanie prywatyzacją spółki.

"Z wielką satysfakcją goszczę w rafinerii, bo po wielu latach trafiam tu w zupełnie innej roli niż wtedy, gdy w latach 80. pracowałem z moimi kolegami na tych instalacjach jako malarz przemysłowy. Wisiałem trochę na tych kominach, świeczkach, na tym dukcie, który odprowadza spaliny od największego komina. Trochę tutaj zdrowia i energii zostawiliśmy. Ale ja nie poznaję tej rafinerii" - podkreślił szef rządu.

Zwrócił uwagę na instalacje w rafinerii gdańskiej z ostatniego programu inwestycyjnego, który - jak podkreślił - uczynił ją jedną z najnowocześniejszych w Europie.

Szef rządu powiedział, że Polska północna: Gdańsk z rafinerią, Żarnowiec z planami budowy elektrowni jądrowej, Świnoujście, gdzie ma powstać terminal gazowy czy Goleniów z tłocznią gazu - staje się "energetycznym sercem" kraju. "To przemyślana strategia, która ma pozwolić na zwiększone bezpieczeństwo energetyczne (...) dla przyszłych pokoleń" - powiedział.

Według prezesa Grupy Lotos Pawła Olechnowicza w Gdańsku został zakończony największy od 20 lat proces inwestycyjny rafinerii. "Oddajemy do ruchu ostatnie instalacje, które będą przynosić chwałę i chlubę dla pracujących tu ludzi, dobre wyniki dla Pomorza i dla polskiej gospodarki" - powiedział Olechnowicz.

Tusk odwiedził nowe instalacje rafinerii Grupy Lotos w Gdańsku, powstałe zgodnie z "Programem 10+" - o wartości ok. 1,43 mld euro. W ramach programu uruchomiono już m.in. instalację hydroodsiarczania oleju napędowego, kompleks aminowo-siarkowy, wytwórnię wodoru oraz zakończono budowę destylacji atmosferyczno-próżniowej.

Zdaniem premiera Polska staje się samowystarczalna, jeśli chodzi o przerób ropy naftowej. "Te 22 mln ton (ropy naftowej - PAP), które nasze krajowe rafinerie przerabiają, to jest właściwie samowystarczalność" - powiedział.

Dodał, że plany dotyczące rafinerii "są oczywiście ambitniejsze", ponieważ popyt na ich produkty będzie rósł. "Będziemy chcieli uczynić wszystko, żeby paliwa były nie tylko dostępne (...), ale też możliwie tanie, co w dzisiejszych czasach brzmi jako szczególnie trudne wyzwanie" - zaznaczył.

Premier odniósł się także do prywatyzacji Lotosu. Powiedział, że we wrześniu-październiku powinno być wiadomo, "na jakim poziomie finansowym potencjalni inwestorzy wyceniają wartość rafinerii". "Będziemy oceniali wspólnie z szefostwem rafinerii i resortem skarbu, na ile satysfakcjonujące są te sygnały, które otrzymamy dzięki rozpoczęciu procesu prywatyzacji" - podkreślił. Dodał, że "to musi się bilansować - interes narodowy, interes samej rafinerii musi być na pierwszym miejscu".

Resort skarbu zaprosił pod koniec października 2010 r. inwestorów do negocjacji w sprawie kupna akcji Grupy Lotos, stanowiących ok. 53 proc. kapitału zakładowego. Na początku marca trzy firmy poprosiły ministerstwo o przedłużenie terminu na składanie ofert wstępnych do 29 kwietnia. MSP ma poinformować do 13 maja o swojej decyzji w sprawie rozpatrzenia odpowiedzi złożonych przez inwestorów.

Szef rządu ocenił, że nie ma żadnej ideologicznej przesłanki, by mówić kategorycznie "nie" inwestorom z jakiegokolwiek kraju, także z Rosji. Zainteresowanie prywatyzacją spółki sygnalizowali wcześniej m.in. Rosjanie.

"Ze względu na pozycję surowcową Rosji i na nasze częściowe - Bogu dzięki - tylko, ale jednak uzależnienie od strony rosyjskiej, wskazana jest pewna ostrożność i powściągliwość" - powiedział premier. Zaznaczył, że "na pewno nie będzie jakichś ideologicznych zakazów na robienie wspólnych interesów. "Nasi sąsiedzi są również od tego, abyśmy robili z nimi wspólne interesy" - dodał.

Premier zagwarantował, że wspólnie z ministrem skarbu Aleksandrem Gradem i prezesem Grupy Lotos będą wykazywali się "wystarczającą czujnością". "To nie będzie rewolucyjna czujność, ale wystarczająca, żeby nie popełnić żadnego błędu" - podkreślił. Dodał, że pieniądze są w dzisiejszym świecie najbardziej poszukiwanym towarem i wszędzie tam, gdzie można sprowadzić inwestora do Polski - rząd to zrobi. "Nie ma kraju, który wzgardziłby pieniędzmi inwestorów i Polska nie jest krajem, który może się od inwestorów odwracać" - zaznaczył Tusk.

Przeciw prywatyzacji Grupy Lotos, a zwłaszcza sprzedaży firmie Rosjanom, protestuje PiS.

"Premier Tusk nie wie, w jakim kraju żyje. Czymże innym, jak nie ideologicznie podyktowane były np. kłopoty z inwestycją Orlenu w rafinerii w Możejkach, wobec której Rosjanie najpierw odcięli dostawy ropy, a potem tzw. nieznani sprawcy spalili dużą część instalacji (...) O tym, że to będzie sprzedane Rosjanom wie dokładnie cała branża, Rosjanie użyją przy tej okazji jakiegoś wehikułu i kupi to jakieś konsorcjum z Luksemburga czy Wiednia, ale de facto decyzja, kto kupi Lotos, zapadnie na Kremlu" - powiedział europoseł PiS Jacek Kurski podczas briefingu na placu przed siedzibą Grupy Lotos.

Podczas briefingu zaprezentowano także projekt ustawy o zachowaniu przez państwo większościowego pakietu akcji Grupy Lotos. Przygotował go zawiązany w Gdańsku społeczny Komitet Inicjatywy Ustawodawczej (w jego skład wchodzą też szeregowi członkowie PiS). W ubiegły czwartek złożonych zostało u marszałka Sejmu Grzegorza Schetyny 1200 podpisów, niezbędnych do formalnej rejestracji komitetu, a następnie rozpoczęcia zbiórka 100 tys. podpisów potrzebnych do przedstawienia obywatelskiego projektu ustawy.

Grupa Lotos jest drugim po PKN Orlen producentem paliw w kraju. Jej strategia zakłada 1,2 mln ton ropy własnego wydobycia w 2015 r. (PAP)

dol/ her/ ago/ rop/ amac/ bk/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz