Notowania

wiadomości
12.07.2012 17:47

Tylko PiS przeciw przyjęciu sprawozdania z działalności GIODO w 2011r.

Kluby PO, Ruchu Palikota, SLD, PSL i SP opowiedziały się w czwartek w Sejmie za przyjęciem sprawozdania z działalności GIODO w 2011 r. Przeciwny jest klub PiS. Rośnie liczba skarg i pytań kierowanych do GIODO - wynika ze sprawozdania.

Podziel się
Dodaj komentarz

Kluby PO, Ruchu Palikota, SLD, PSL i SP opowiedziały się w czwartek w Sejmie za przyjęciem sprawozdania z działalności GIODO w 2011 r. Przeciwny jest klub PiS. Rośnie liczba skarg i pytań kierowanych do GIODO - wynika ze sprawozdania.

Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych Wojciech Rafał Wiewiórowski ocenił, że 200 kontroli, które w ciągu roku przeprowadzają przedstawiciele GIODO, to za mało wobec rosnącej liczby zgłaszanych do rejestracji zbiorów danych osobowych, kierowanych skarg i pytań.

W ocenie generalnego inspektora bez zmian ustawowych i bez zwiększenia budżetu urzędu (w 2011 r. wynosił 14,7 mln zł) nie ma możliwości zwiększenia liczby kontroli.

W ub. roku przeprowadzono je m.in. w firmach świadczących usługi doradztwa podatkowego i finansowego, zajmujących się organizacją imprez masowych na stadionach, w agencjach pośrednictwa pracy. Kontrolowano też dostawców usług telekomunikacyjnych oraz przedszkola.

W 2011 roku zgłoszono do rejestracji 15 643 zbiorów danych osobowych, co oznacza trzykrotny wzrost w porównaniu z 2006 r. W 2011 r. roku wpłynęło 1271 skarg, w 2007 r. było ich 1289.

GIODO powiedział, że z powodu braku środków jego urząd przekształca się coraz bardziej w instytucję edukacyjną. Zaznaczył, że stosunkowo niskie zarobki w instytucji prowadzą też do dużej wymiany kadr.

Sprawozdanie pozytywnie oceniła sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka. Za jego przyjęciem opowiedziały się kluby PO, Ruchu Palikota, SLD, PSL i SP. Przeciwny przyjęciu sprawozdania jest klub PiS.

Poseł PiS Krzysztof Lipiec zwrócił uwagę, że zatrudnienie w instytucji wzrosło jedynie w zespole rzecznika prasowego. "Czyżby w tej instytucji podobne jak we wszystkich rządowych instytucjach ważniejsze były działania z ogólnie pojętego public relations niż merytoryczne działania wynikające z ustawy o GIODO" - pytał poseł.

Krytykował także m.in. brak wskazań legislacyjnych dotyczących naprawy ujawnionych nieprawidłowości.

Na problem odchodzenia pracowników GIODO do niepublicznych pracodawców wskazywała posłanka SLD Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska. Podkreśliła zarazem, że sprawozdanie GIODO jest "wyczerpujące i rzetelne".

Wincenty Elsner (Ruch Palikota) zwrócił uwagę, że GIODO ma ograniczone możliwości kontroli kościołów i związków wyznaniowych w zakresie gromadzenia danych osobowych.

"Powstaje retoryczne pytanie, czy kościoły i związki wyznaniowe w tym kościół katolicki to służby wywiadowcze, które powinny dysponować taką samą ochroną jak służby specjalne, policja czy wywiad" - mówił poseł. Dodał, że jego klub złożył "odpowiednie propozycje", aby związki wyznaniowe i kościoły obowiązywały te same przepisy, co inne instytucje publiczne i organizacje.

Poseł PSL Józef Zych pozytywnie oceniając sprawozdanie GIODO, mówił, że może ono służyć analizie wykonywania przepisów dotyczących ochrony danych osobowych. Wskazał, że szczególnie groźnym zjawiskiem jest m.in. przeciekanie danych z prokuratury i postępowań karnych. Ocenił, że w tej dziedzinie konieczne jest egzekwowanie prawa m.in. wobec osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo danych.

Patryk Jaki (SP) ocenił, że w Polsce wykorzystuje się "nieprawdopodobnie duże ilości bilingów telefonicznych", co czyni ją "liderem inwigilacji" w całej Unii Europejskiej. Podkreślił, że w tej dziedzinie jego klub oczekiwałby stanowczego działania GIODO. "Oczywiście mamy pełną świadomość tego, że aby to działanie okazało się efektywne, potrzebna jest dobra wola rządu, której niestety bardzo często brakuje" - zaznaczył. Jednocześnie Wiewiórowskiego ocenił jako osobę merytoryczną i kompetentną.

Wiesław Suchowiejko (PO) ocenił, że potrzebny jest przegląd legislacji i dopracowanie przepisów odnoszących się do ochrony danych osobowych. "Przykładem może być ustawa o policji, która daje możliwość tworzenia różnego rodzaju baz, ale nie pojawiają się w ślad za nią szczegółowe przepisy normujące kryteria i mechanizm weryfikacji, usuwania i niszczenia tych danych" - powiedział.

Wiewiórowski pełni funkcję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych od 4 sierpnia 2010 r., a jego kadencja trwa 4 lata. Na koniec 2011 r. w biurze pracowało 111 pracowników merytorycznych (łącznie z GIODO i jego zastępcą) i 20 osób na stanowiskach pomocniczych. (PAP)

kno/ gdyj/ pz/ jbr/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz