Notowania

wiadomości
22.10.2011 23:46

USA: Ciąg dalszy protestów przeciwko wielkim bankom

W nowojorskim Zuccotti Park trwały w sobotę protesty przeciwko chciwości wielkich banków i innych instytucji finansowych. Zamieszanie wywołał mężczyzna, który wdrapał się na metalową rzeźbę i odgrażał, że nie zejdzie dopóki burmistrz Michael Bloomberg nie ustąpi z urzędu. Bloomberg zapowiadał wcześniej zaostrzenie akcji przeciw demonstrantom.

Podziel się
Dodaj komentarz

W nowojorskim Zuccotti Park trwały w sobotę protesty przeciwko chciwości wielkich banków i innych instytucji finansowych. Zamieszanie wywołał mężczyzna, który wdrapał się na metalową rzeźbę i odgrażał, że nie zejdzie dopóki burmistrz Michael Bloomberg nie ustąpi z urzędu. Bloomberg zapowiadał wcześniej zaostrzenie akcji przeciw demonstrantom.

Mężczyzna, którym okazał się 21-letni Dylan Farenhorst Spaelstra z Kanady, wspiął się na rzeźbę o wysokości kilkunastu metrów ustawioną przy parku. Wkrótce przybyła tam policja, która zamknęła ulicę.

Członkowie specjalnego zespołu ds. negocjacji z porywaczami dopiero po trzech godzinach zdołali wyperswadować mężczyźnie, by pozwolił się sprowadzić na dół przy użyciu dźwigu. Kiedy znalazł się na ziemi został zakuty w kajdanki i przewieziony do szpitala, gdzie poddano go obserwacji psychiatrycznej.

Rzecznik "Okupuj Wall Street", Bill Dobbs, powiedział w radiu ABC News, że ugrupowanie nie wiedziało o zamiarach Kanadyjczyka.

Wyczyn Spaelstry mógł być związany z piątkowym oświadczeniem burmistrza Nowego Jorku. Zapowiada on podjęcie ostrzejszych środków przeciw uczestnikom protestu ponieważ do władz napływają skargi m.in. na bezustanny hałas i oddawanie moczu w miejscach publicznych.

Za jeden z problemów Bloomberg uznał to, że ruch nie ma przywódców toteż trudno się z demonstrantami porozumieć.

Jak stwierdził burmistrz w swej piątkowej audycji radiowej, nie wie on czy sąd uzna np. bębnienie za część protestów, ale ponieważ wiele osób narzeka, że ich dzieci nie mogą spać w nocy "ostatecznie coś trzeba będzie zrobić". "Władze, zamierzają zacząć egzekwować wymóg posiadania zezwoleń na marsze i zgromadzenia" - dodał burmistrz.

Do uczestników protestu w piątek w nocy przyłączyli się m.in. legendarny piosenkarz muzyki folk i działacz polityczny 92-letni Pete Seeger oraz autor protest songów Arlo Guthrie. Wzięli udział w pokojowym marszu na Manhattanie. Jego uczestnicy śpiewali m.in. "Jesteśmy 99 procentami", "Jesteśmy niepowstrzymani, inny świat jest możliwy".

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

ad/ jm/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz