Notowania

wiadomości
03.04.2013 00:39

USA: Obama znów apeluje o zaostrzenie kontroli broni palnej

Prezydent Barack Obama kolejny raz zabiegał w środę o przyjęcie ustawy wymierzone jprzeciwko przemocy z użyciem broni palnej. Ale nawet nakaz kontroli kupujących, który popiera 90 proc. społeczeństwa wciąż nie ma zapewnionego poparcia w Kongresie.

Podziel się
Dodaj komentarz

*Prezydent Barack Obama kolejny raz zabiegał w środę o przyjęcie ustawy wymierzone jprzeciwko przemocy z użyciem broni palnej. Ale nawet nakaz kontroli kupujących, który popiera 90 proc. społeczeństwa wciąż nie ma zapewnionego poparcia w Kongresie. *

Prezydent wygłosił swe przemówienie w akademii policyjnej w Denver, w stanie Kolorado, niedaleko kina, gdzie w ubiegłym roku, podczas premiery filmu o Batmanie, szaleniec zabił 12 osób, a kilkadziesiąt ranił. Miejsce przemówienia zostało wybrane też dlatego, że stan Kolorado zaostrzył niedawno stanowe prawo o kontroli broni palnej.

"Jestem tutaj, bo wierzę, że nie ma konfliktu między ochroną ludzi przed przestępcami oraz ochroną drugiej poprawki do Konstytucji", (która daje prawo do posiadania broni - PAP) - mówił Obama.

Obama podkreślił, że Kolorado to stan, który jest niezwykle przywiązany do prawa do posiadania broni. Wielu mieszkańców uprawia myślistwo, a "tradycja posiadania broni przekazywana jest z pokolenia na pokolenie".

W przyszłym tygodniu prezydent USA jedzie do Connecticut, gdzie w szkole podstawowej w Newtown 22-latek zabił w grudniu 26 osób, w tym 20 dzieci. Ten stan też zaczyna właśnie procedurę przyjmowania pakietu przepisów, które mają zaostrzyć kontrolę broni. Chodzi m.in. o zakaz sprzedaży broni półautomatycznej typu szturmowego oraz magazynków na więcej niż 10 naboi.

"Już minęło 100 dni od tego morderstwa 20 niewinnych dzieci i sześciu nauczycieli - przypomniał Obama. "Ale w ciągu tych 100 dni ponad 2 tys. naszych obywateli zostało zastrzelonych często tylko dlatego, że byli w złym miejscu o złej porze" - dodał.

Choć tragedia w Newtown wywołała ogromne emocje w całym kraju, Kongres wciąż nie przyjął żadnej z propozycji, które prezydent USA przedstawił już w styczniu, by walczyć z przemocą z użyciem broni palnej na poziomie federalnym.

Największe szanse na przyjęcie ma wprowadzenie obowiązkowych kontroli wszystkich kupujących broń, tak, by nie trafiała w ręce osób niebezpiecznych, przestępców czy chorych psychicznie. Ta ustawa ma naprawić luki w obecnym prawie.

Szacuje się, że w przypadku około 40 proc. transakcji, zwłaszcza tych zawieranych na targach pod golym niebem, w internecie, czy między osobami prywatnymi, kupujący nie są sprawdzani. W środę opublikowano kolejny sondaż wskazujący, że aż 87 proc. społeczeństwa popiera wprowadzenie obowiązku powszechnych kontroli.

Oczekuje się, że debata i głosowanie w tej sprawie odbędzie się w Senacie w połowie kwietnia. Ale wciąż nie ma ponadpartyjnego porozumienia w sprawie szczegółowych postanowień ustawy, np. które dokładnie zakupy broni podlegałyby kontroli i czy rząd miałby dostęp do śledzenia rejestrów tych zakupów. Większość Republikanów w 100 osobowym, zdominowanym przez Demokratów Senacie jest przeciw. Niektórzy już zapowiedzieli, że skorzystają z procedury obstrukcji parlamentarnej (tzw. filibuster). Jeśli ustawa przejdzie w Senacie, wciąż będzie musiała zyskać poparcie Izby Reprezentantów, gdzie większość mają Republikanie.

Praktycznie bez szans jest natomiast przyjęcie federalnego zakazu sprzedaży broni półautomatycznej typu wojskowego, bo nawet niektórzy Demokraci są mu przeciwni. Mówił o tym otwarcie lider demokratycznej większości w Senacie Harry Reid. Propozycja ta stawia w niewygodnej pozycji tych Demokratów, których w przyszłym roku czeka walka o reelekcję, a pochodzą ze stanów, w których ograniczenia w dostępie do broni są niepopularne. Chodzi m.in. o senatorów z Alaski, Kolorado, Południowej Dakoty, Montany i Luizjany.

Tymczasem raport ogłoszony w środę przez liberalny think tank "Center for American Progress" wskazuje, że stany ze słabymi regulacjami prawnymi dotyczącymi dostępu do broni palnej mają najgorsze statystyki jeśli chodzi o morderstwa z użyciem broni palnej, samobójstwa, zabójstwa strażników prawa, czy zgony dzieci spowodowane bronią palną.

W tych statystykach przoduje Alaska, gdzie na 100 tys. mieszkańców w 2010 roku zginęło ponad 20, czyli dwa razy więcej niż średnia krajowa. Następne w kolejności są stany Luizjana i Montana. Wszystkie trzy mają słabe regulacje dotyczące kontroli broni palnej.

Wszelkim nowym ustawom ograniczającym dostęp do broni palnej sprzeciwia się Krajowe Stowarzyszenie Strzeleckie (NRA), najsilniejsza organizacja producentów i posiadaczy broni palnej w USA. Szef NRA Wayne LaPierre odrzuca nawet obowiązkowe kontrole kupujących, przekonując, że kryminaliści i tak im się nie poddadzą. We wtorek NRA opublikowała raport, w którym zaleciła, by szkoły zatrudniły uzbrojonych agentów chroniących je przed atakami szaleńców z bronią w ręku.

Z Waszyngtonu Inga Czerny (PAP)

icz/ jm/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz