Notowania

wiadomości
05.03.2012 13:46

USA: Rosja - przewidywalne wybory o nieprzewidywalnych konsekwencjach

Przewidywalne zwycięstwo Władimira Putina w wyborach prezydenckich w Rosji przygotowało grunt pod konfrontację między ośmielonym wynikiem głosowania nowym prezydentem a protestującą na ulicach opozycją - piszą w poniedziałek amerykańskie dzienniki.

Podziel się
Dodaj komentarz

*Przewidywalne zwycięstwo Władimira Putina w wyborach prezydenckich w Rosji przygotowało grunt pod konfrontację między ośmielonym wynikiem głosowania nowym prezydentem a protestującą na ulicach opozycją - piszą w poniedziałek amerykańskie dzienniki. *

To, że Putin wygra wybory było do przewidzenia, znacznie więcej niespodzianek i napięć należy oczekiwać po powyborczej konfrontacji między gotowymi do kolejnych protestów przedstawicielami opozycji, a nowym prezydentem - pisze poniedziałkowy "New York Times".

Przeciwnicy Putina apelują o organizowanie bardziej radykalnych protestów. Niestety, mimo siły, jaką stanowią coraz liczniejsze rzesze demonstrantów, opozycja nie zdołała wyłonić żadnych znaczących przywódców. A to stawia pod znakiem zapytania jej zdolność do przetrwania na dłuższą metę - pisze "NYT" w jednym z dwóch tekstów poświęconych wyborom w Rosji.

Niemniej fakt, że przeciwnicy Putina zdołali zorganizować masowe demonstracje przed wyborami, zdestabilizowały scenę polityczną tak bardzo, że "NYT" porównuje ją do roku 1996, gdy prezydent Borys Jelcyn musiał zmierzyć się w drugiej turze z liderem komunistów Giennadijem Ziuganowem. Zdaniem dziennika podczas niedzielnych wyborów wydawało się, że Rosja jest "na krawędzi" wybuchu niezadowolenia. W stan gotowości rząd postawił tysiące policjantów, by zademonstrować "pokazowy ład i porządek".

Jednak ani ten pokaz siły, ani wyniki wyborów nie powinny - zdaniem "Washington Post" i "NYT" - przesłaniać faktu, że skala niezadowolenia społecznego i frustracji korupcją może oznaczać, iż jest to początek końca władzy Putina.

Według "Los Angeles Times" do nieprzewidywalnych konsekwencji tych wyborów może doprowadzić determinacja ulicznej opozycji, która zapowiedziała protesty w Moskwie i innych dużych miastach Rosji. Z drugiej strony masowe demonstracje przeciw obecnemu establishmentowi mogły przyczynić się do mobilizacji w szeregach zwolenników - pisze "LAT".

W artykule pod tytułem "Koniec putinizmu" poniedziałkowy "WP" stawia tezę, że po niedzielnych wyborach w Rosji amerykańska administracja nie powinna zastanawiać się, jak modyfikować relacje z Kremlem lub jak wprowadzać "reset" w stosunkach z nowym prezydentem, ale zadać sobie pytanie: "Jak długo on przetrwa?"

Według "WP" niezależnie od tego, czy - jak chce rosyjska opozycja - rządy Putina nie potrwają długo, czy też przetrwa on u władzy całą kadencję, schyłek autokratycznego modelu władzy, który reprezentuje prezydent, jest całkiem realny. Klasa średnia nie będzie już długo tolerować "wyłączenia z procesu podejmowania decyzji politycznych" - pisze waszyngtoński dziennik.

"Tak jak arabska wiosna w minionym roku, kruszenie się autokratycznego status quo w Rosji i Chinach postawi przed USA poważne wyzwania", a pierwszym z nich będzie zorientowanie się, jakie zmiany mogą nastąpić w Rosji.

Administracja prezydenta Baracka Obamy nie powinna wobec Rosji (oraz Chin) kontynuować polityki akceptowania reżimu i jego braku poszanowania dla praw człowieka. Byłoby to takim samym błędem, jak uporczywe trwanie przy autokratach Bliskiego Wschodu, zanim zmiotła ich arabska wiosna - pisze "WP"

W tekście poświęconym obywatelskim inicjatywom, polegającym na monitorowaniu tych wyborów, "NYT" zwraca uwagę, że ważne konsekwencje może mieć to, iż "mała armia obserwatorów debiutantów" ruszyła w niedzielę w Rosji do punktów wyborczych, by wykryć i udokumentować fałszerstwa.

"Intensywne monitorowanie wyborów doprowadziło już do upadku niektórych przywódców, włącznie z Augusto Pinochetem w Chile i Ferdinandem Marcosem na Filipinach" - przypomina "NYT". "Wysiłki obserwatorów nie mogą mieć tak bezpośredniego wpływu na sytuację polityczną w Rosji, ponieważ Putinowi (...) nie zagraża zwarta opozycja" - powiedział "NYT" ekspert od wyborczego monitoringu Glenn Cowan.

Ale znaczące jest to, że tak wielu obserwatorów zmobilizowało się do obywatelskiej inicjatywy, nie mając nawet nadziei, iż Putin straci swój urząd w najbliższej przyszłości. Ważnym rezultatem tej akcji będzie to, że tchnie ona nową energię w rzesze antyrządowych aktywistów, którzy zapamiętają te wybory jako moment przełomu - konkluduje Cowan w rozmowie z "NYT".(PAP)

fit/ kar/

int.

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz