Notowania

sejm
23.11.2010 17:19

W Sejmie powstał klub Polska jest Najważniejsza

W Sejmie powstał we wtorek klub Polska jest Najważniejsza, w jego skład weszło 15 byłych posłów PiS, w tym inicjatorzy stowarzyszenia o tej samej nazwie. Na czele klubu stoi posłanka Joanna Kluzik-Rostkowska.

Podziel się
Dodaj komentarz

*W Sejmie powstał we wtorek klub Polska jest Najważniejsza, w jego skład weszło 15 byłych posłów PiS, w tym inicjatorzy stowarzyszenia o tej samej nazwie. Na czele klubu stoi posłanka Joanna Kluzik-Rostkowska. *

W skład klubu weszli obok Kluzik-Rostkowskiej także: Elżbieta Jakubiak, Paweł Poncyljusz, Jacek Pilch, Tomasz Dudziński, Jan Ołdakowski, Lena Dąbkowska-Cichocka, Zbysław Owczarski, Adam Gawęda, Jan Filip Libicki, Jacek Tomczak, a także Wojciech Mojzesowicz, Andrzej Walkowiak, Kazimierz Hajda, Wiesław Kilian.

Dokumenty w sprawie powołania nowego klubu posłowie złożyli we wtorek w gabinecie marszałka Sejmu, po krótkim spotkaniu z dziennikarzami. Kancelaria Sejmu poinformowała we wtorek po południu PAP, że nowy klub został już formalnie zarejestrowany.

Polska zasługuje na dobry rząd oraz rzetelną i twardą opozycję - mówiła Kluzik-Rostkowska, informując w Sejmie o założeniu nowego klubu.

"Jesteśmy przekonani, że Polska zasługuje na dobry rząd, który nie będzie się bał poważnych wyzwań, który będzie potrafił tak prowadzić Polskę, by dobrze wykorzystać najbliższe 10 lat. Bo te 10 lat jest dla nas bardzo ważnych. Albo je wykorzystamy, albo to jest szansa, którą zaprzepaścimy" - powiedziała posłanka.

Jak podkreśliła, "w ciągu ostatnich pięciu miesięcy PiS i PO straciły prawie 6 mln wyborców". "Donald Tusk apelował o 500 dni spokoju, z czego mamy ostatnie 140 dni dosyć jałowej polityki, z której bardzo niewiele wynika" - oceniła.

"Jesteśmy przekonani również, że Polska scena polityczna zasługuje na dobrą, rzetelną, rozsądną i twardą opozycję. Jest takie przysłowie, które mówi, że nawet najdłuższą podróż zaczyna się od pierwszego kroku. My dziś ten pierwszy krok wykonujemy, mamy nadzieję, dobrej szczęśliwej podróży" - zaznaczyła.

Po spotkaniu z dziennikarzami posłowie udali się do gabinetu marszałka Sejmu Grzegorza Schetyny. "Zawsze dobra, rzetelna opozycja tylko pomaga rządowi" - powiedział marszałek w trakcie spotkania z posłami tworzącymi nowy klub.

Podkreślił, że jeżeli wszystkie formalności są dopełnione, nie widzi powodu, żeby była jakakolwiek zwłoka w rejestracji nowego klubu. Pytany, czy klub ten będzie miał swojego wicemarszałka Schetyna odpowiedział: "Zobaczymy".

Schetyna pytany później, czy nowy klub będzie miał w Prezydium Sejmu swojego wicemarszałka, odpowiedział, że decyzja o liczbie wicemarszałków należy do Sejmu; na początku kadencji Sejm ustalił, że będzie czterech wicemarszałków. "Jeśli miałby być dodatkowy wicemarszałek, to ta decyzja musi być zmieniona większością sejmową. To jest możliwe, ale zależy od Sejmu" - zaznaczył.

Nazwiska posłów, którzy ostatecznie weszli w skład nowego klubu pojawiały się od kilku dni w mediach. Zaskoczeniem była obecność na liście członków nowego klubu posła Wojciecha Mojzesowicza (ostatnio PiS, a wcześniej m.in. Samoobrona i PSL).

Sam poseł w rozmowie z PAP ocenił, że PiS skazuje się na "margines polityki". O nowym klubie Mojzesowicz mówi: "nowe otwarcie, sensowni ludzie".

Pytany o powody zmiany barw klubowych, odpowiedział: "ostatnie wybory samorządowe i utrata poparcia na wsi, z winy kierownictwa PiS". Mojzesowicz (minister rolnictwa w rządzie Jarosława Kaczyńskiego) zapowiedział, że w nowym klubie będzie zajmował się sprawami wsi.

W ocenie posła, "świetny program i rzeczy, które robiliśmy na rzecz tej wsi były zawłaszczane przez osoby, które nie miały o tym pojęcia". Poseł podkreślił, że liczył na to, że PiS "będzie sensowną opozycją, która ma przejąć władzę", tymczasem "skazuje się na margines polityki".

Politycy PiS zapewniali we wtorek, że powstanie klubu Polska jest Najważniejsza nie jest żadnym zagrożeniem dla ich ugrupowania.

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak powiedział na konferencji prasowej w Sejmie, że nowy klub i stowarzyszenie o tej samej nazwie prezentują program liberalny, a obecnie rządzi Polską partia liberalna jaką - jego zdaniem - jest PO. "Jeżeli ktoś może czuć się zagrożony, to obecnie rządzący. Chyba, że będzie jakaś koalicja, czyli obecnie rządzący plus stowarzyszenie" - powiedział.

Pytany, czy przekonywał do pozostania w PiS posłów, którzy założyli nowy klub, odpowiedział: "Posłowie są dorosłymi ludźmi, decydują sami o swojej przynależności. Traktuję ludzi poważnie, nie jak dzieci".

Zagrożenia dla PiS nie widzi również poseł PiS Jarosław Zieliński, który ocenił, że w nowym klubie "potęgi intelektualnej, ani politycznej nie ma". "To są posłowie w większości nie z pierwszych, ani z drugich nawet szeregów" - powiedział.

Zieliński był też pytany, czy nie widzi zagrożenia dla poziomu poparcia dla PiS na wsi w związku z tym, że do nowego klubu przystąpił Mojzesowicz. "Zobaczymy jak wieś odbierze taki alians między bardzo liberalną Joanną Kluzik-Rostkowską a panem posłem Mojzesowiczem" - odpowiedział. W ocenie Zielińskiego, zostanie to raczej źle odebrane przez polską wieś.

Szef klubu PiS był pytany, czy parlamentarzyści, którzy zdobyli mandaty z list PiS, a teraz współtworzą nowy klub, powinni złożyć mandaty poselskie. "Mam nadzieję, że w polityce obowiązują zasady honorowe. (...) Jeżeli ktoś coś uzyskał dzięki grupie, z której następnie występuje, powinien zachować się odpowiednio. Powinien ustąpić ze stanowiska, które dzięki tej grupie politycznej uzyskał" - stwierdził.

Posłowie, którzy weszli w skład nowego klubu, nie zamierzają jednak zrzekać się mandatów. "Mam zobowiązania wobec swoich wyborców" - mówiła w Sejmie dziennikarzom Kluzik-Rostkowska. Podobnie wypowiadał się Paweł Poncyljusz.

Klub Polska Jest Najważniejsza otrzymał do swojej dyspozycji dwa pokoje na końcu korytarza, przy którym mieszczą się biura senackie. Poseł Jan Ołdakowski, po długim marszu z gabinetu marszałka do biura swojego nowego klubu, zażartował: "stąd można tylko awansować".

Marszałek Sejmu mówił we wtorek dziennikarzom, że każdemu klubowi parlamentarnemu przysługują pokoje w gmachu Sejmu, samochód oraz pieniądze na funkcjonowanie klubu, w tym zatrudnienie pracowników.

"Są dwa pokoje po kole Polska Plus, który już nie istnieje i przekazałem je w użytkowanie" - poinformował marszałek. Jak dodał, będą jeszcze prowadzone rozmowy co do parytetów klubowych w komisjach i o miejscach posłów klubu Polska Jest Najważniejsza na sali plenarnej.(PAP)

hgt/ tgo/ ajg/ mok/ jbr/

Tagi: sejm, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz