Notowania

wiadomości
22.04.2011 13:11

Warmińsko-Mazurskie: Odroczona lustracja posła Adama Krzyśkowa

Sąd Okręgowy w Olsztynie odroczył w piątek rozprawę lustracyjną posła PSL Adama Krzyśkowa, któremu IPN zarzuca zatajenie współpracy z Wojskową Służbą Wewnętrzną. Poseł wystąpił o wyłączenie z udziału w procesie oskarżających go prokuratorów IPN z Białegostoku.

Podziel się
Dodaj komentarz

Sąd Okręgowy w Olsztynie odroczył w piątek rozprawę lustracyjną posła PSL Adama Krzyśkowa, któremu IPN zarzuca zatajenie współpracy z Wojskową Służbą Wewnętrzną. Poseł wystąpił o wyłączenie z udziału w procesie oskarżających go prokuratorów IPN z Białegostoku.

Przed rozpoczęciem piątkowej rozprawy Krzyśków złożył wniosek o wyłączenie z rozpoznawania sprawy wszystkich prokuratorów Oddziałowego Biura Lustracyjnego w Białymstoku, które zarzuca mu zatajenie współpracy z WSW. Wcześniej reprezentujący go mec. Bogumił Zygmont zwrócił się do sądu o zniesienie klauzuli tajności z dokumentów zgromadzonych przez IPN.

Do czasu rozpatrzenia tych wniosków zarówno obrońcy jak i prokurator Agnieszka Rusiłowicz z białostockiego IPN wystąpili o odroczenie procesu. Sąd odroczył rozprawę bezterminowo.

"Po analizie akt sprawy uznaliśmy, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż działania prokuratorów IPN z Białegostoku prowadzone były w sposób nieobiektywny" - powiedział PAP Krzyśków. Powołał się przy tym na dołączony do wniosku artykuł w "Gazecie Polskiej" opisujący rzekomy konflikt i "rozgrywki personalne" w białostockim IPN. Według tego artykułu naczelniczka tamtejszego biura lustracyjnego Agnieszka Rusiłowicz została odwołana ze stanowiska sześć dni po złożeniu w sądzie wniosku o lustrację posła.

Zdaniem Krzyśkowa podczas śledztwa IPN wszelkie wątpliwości "rozstrzygane były na niekorzyść lustrowanego". Poseł przypomniał również, że wniosek przeciwko niemu trafił do sądu w grudniu 2010 r. - mimo że śledczy z IPN odnaleźli jego nazwisko w rejestrze tajnych współpracowników WSW już trzy lata wcześniej.

Poseł zapewnił, że zależy mu na jak najszybszym rozstrzygnięciu sprawy lustracyjnej przez sąd. Zapowiedział, że do tego czasu nie będzie kandydował w wyborach parlamentarnych. "Nie zrobię niczego, co mogłoby osłabić moją formację polityczną i na pewno nie narażę na szwank listy wyborczej PSL" - powiedział.

Z materiałów zgromadzonych przez białostocki IPN wynika, że Adam Krzyśków zataił w oświadczeniu lustracyjnym współpracę z Wojskową Służbą Wewnętrzną. Miał być zarejestrowany w latach 1985-87 jako tajny współpracownik o ps. Alek. Współpraca miała rozpocząć się w czasie pełnienia przez niego służby w jednostce wojsk inżynieryjnych w Ełku. TW Alek miał pobierać wynagrodzenie i uczestniczyć m.in. w złożonej operacji kontrwywiadowczej, objętej klauzulą "ściśle tajne".

Krzyśków zaprzecza, by dopuścił się kłamstwa lustracyjnego. Przyznaje, że podczas służby wojskowej miał do czynienia z WSW, ale - jak twierdzi - kontakty miały charakter oficjalny i "służyły dobru podległych mu żołnierzy".

Adam Krzyśków ma 50 lat. Jest absolwentem Wydziału Leśnictwa Akademii Rolniczej w Poznaniu. Od 1990 r. pracował w samorządach - przez dwie kadencje był wójtem Świętajna, przez trzy kadencje - radnym sejmiku warmińsko-mazurskiego. W wyborach 2007 r. uzyskał mandat poselski z list PSL.(PAP)

mbo/ mok/ jra/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz