Notowania

powódź
01.01.2011 17:20

Wciąż są pieniądze na pomoc dla powodzian

Rolnicy mogą starać się nawet o 300 tys. zł na odbudowę gospodarstwa.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Peter Muzslay/Dreamstime)

Rolnicy poszkodowani przez ubiegłoroczną powódź w styczniu będą mogli ponownie ubiegać się o pomoc na odbudowę swoich gospodarstw. Mimo że zakończył się drugi termin składania wniosków, na ten cel pozostało jeszcze ponad 240 milionów złotych.

W zakończonym właśnie drugim terminie przyjmowania wniosków do oddziałów Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wpłynęło 366 takich dokumentów, opiewających w sumie na około 24 milionów złotych. Jak powiedział Paweł Wojcieszak z Departamentu Komunikacji Społecznej ARiMR, wniosków może być jednak więcej, gdyż część rolników mogła wysłać dokumenty pocztą.

W sumie w dwóch naborach Agencja zebrała ponad 2,1 tysiąca wniosków. Rolnicy ubiegają się o ponad 155 milionów złotych pomocy. Jedna osoba może dostać na odbudowę gospodarstwa do 300 tysięcy złotych, z czego 90 procent kosztów pokrywa Agencja, a resztę - ona sama. Może też starać się o 50-procentową zaliczkę na poczet przyszłych wydatków.

Minister rolnictwa Marek Sawicki poinformował, że planuje kolejne takie akcje, aż do wyczerpania pieniędzy na ten cel.

Na odbudowę gospodarstw rolnych po powodzi Agencja chce przeznaczyć łącznie 400 milionów złotych. Środki pochodzą z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013. Agencja szacuje, że pomoc będzie mogło otrzymać około pięć tysięcy rolników. Przeciętnie rolnicy starają się o około 70 tysięcy złotych.

Raporty powodziowe w Money.pl
*Pieniądze na ochronę przeciwpowodziową czekają, ale nie potrafimy z nich skorzystać * Na realizację zaplanowanych programów przeciwpowodziowych - Odra 2006, Wisła 2020 oraz pierwszego etapu Żuław 2030 - potrzeba prawie dwadzieścia miliardów złotych. Ich realizacja ślimaczy się lub nawet jeszcze nie została rozpoczęta. Powodem nie jest jednak brak pieniędzy, ale nieudolność w pozyskiwaniu unijnych dotacji.
*Powodzianie zalewają wnioskami ubezpieczycieli * To nieprawda, że Polacy nie chcą się ubezpieczać. Liczba polis dotyczących klęsk żywiołowych od 2003 roku wzrosła dwukrotnie. Wypłacono też 2,5 raza więcej odszkodowań. Dla mieszkających na terenach zagrożonych powodzią barierą są często wysokości składek jakich domagają się ubezpieczyciele. Nierzadko towarzystwa nie chcą zawierać tego typu umów.
*Na likwidację szkód wydaliśmy sześć razy więcej niż na zapobieganie powodziom * W trakcie minionych 13 lat powodzie kosztowały nas co najmniej 28 mld złotych. Natomiast na realizację wszystkich inwestycji, które mają zapobiegać wylewaniom rzek, wydaliśmy niewiele ponad 4,5 mld zł.
*Nie ma pieniędzy na zbiorniki, a PO chce sprawniej wywłaszczać * Budowa dwóch największych zbiorników retencyjnych w kraju zmusi prawie 300 rodzin do opuszczenia domów. Państwo musi też wykupić grunty o wartości ponad 300 milionów złotych. Pomimo, że marszałek Bronisław Komorowski deklaruje pomoc w wykupie gruntów pod inwestycje, nie przyspieszy to znacząco inwestycji. Przejmowanie terenów idzie bowiem sprawnie. Bardziej przeszkadza brak pieniędzy na ich budowę.
*Wiele inwestycji przeciwpowodziowych tylko na papierze * Powódź tysiąclecia kosztowała nas 14 mld złotych. Na zabezpieczenia wzdłuż Odry powinniśmy wydać co najmniej 9 mld złotych. Jednak do tej pory wykonano inwestycje warte niewiele ponad jedną trzecią tej kwoty. Budowa zabezpieczeń wzdłuż Wisły i na Żuławach wciąż pozostaje tylko na papierze.
Tagi: powódź, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz