Notowania

wiadomości
16.11.2012 17:05

Włochy: Władze badają zarzuty ws. brutalności policji na manifestacji

Prokuratura w Rzymie wszczęła postępowanie w sprawie przypadków nadmiernego użycia siły przez policję wobec manifestantów podczas zajść, w jakie przerodziła się w środę demonstracja młodzieży. Sprawę badają też resorty spraw wewnętrznych i sprawiedliwości.

Podziel się
Dodaj komentarz

Prokuratura w Rzymie wszczęła postępowanie w sprawie przypadków nadmiernego użycia siły przez policję wobec manifestantów podczas zajść, w jakie przerodziła się w środę demonstracja młodzieży. Sprawę badają też resorty spraw wewnętrznych i sprawiedliwości.

Bilans starć w Rzymie to 16 rannych policjantów i 150 zatrzymanych uczestników demonstracji. Nieznana jest dokładna liczba poszkodowanych po stronie manifestantów.

Postępowanie wyjaśniające otwarto w reakcji na doniesienia dziennika "La Repubblica", który w piątek zamieścił zdjęcia przedstawiające sceny z tłumienia demonstracji uczniów i studentów, zorganizowanej w ramach europejskiego dnia protestów przeciwko polityce oszczędności i redukcji nakładów na sferę socjalną.

Na fotografiach i nagraniu filmowym widać, jak kilku policjantów bije pałkami w twarz manifestanta leżącego na ziemi. W zamieszczonym obok wywiadzie minister spraw wewnętrznych Anna Maria Canciellieri zapowiedziała, że wszyscy agresywni funkcjonariusze zostaną ukarani. "Bicie bezbronnych jest nie do przyjęcia" - oświadczyła szefowa MSW. Jednocześnie zaapelowała do uczestników manifestacji o szacunek dla praworządności.

Dochodzenie prokuratury - wyjaśniono - dotyczyć będzie także zachowania manifestantów. Niektórzy z tysięcy młodych ludzi obrzucali policjantów kamieniami, petardami, koszami na śmieci i butelkami, a nawet elementami sygnalizacji świetlnej. Zniszczonych zostało wiele samochodów.

Ukaranie funkcjonariuszy, którzy dopuścili się nadmiernego użycia siły oraz szczegółowe postępowanie wyjaśniające zapowiedział komendant rzymskiej policji Fulvio della Rocca. Ale stwierdził zarazem: "Jeśli w pewnym momencie atakuje się nas ciężko, jasne jest, że musimy reagować, bo jesteśmy po to, by chronić prawo".

Z kolei ministerstwo sprawiedliwości sprawdza również inny nagłośniony przez dziennik "La Repubblica" wątek rzymskich starć. Gazeta opublikowała zdjęcia, z których może wynikać, że gaz łzawiący odpalano w kierunku manifestantów z ostatniego piętra w gmachu tego właśnie resortu nad Tybrem. Policja tłumaczy, że pojemniki z gazem skierowano tak, by nie trafiły bezpośrednio w manifestantów. Odbiły się one od murów budynku - zapewnia. Również ta sprawa ma zostać - jak poinformowano - drobiazgowo zbadana na polecenie minister sprawiedliwości Paoli Severino.

Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)

sw/ kar/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz