Notowania

wiadomości
09.06.2011 15:42

Wniosek do SN o wyznaczenie innego sądu do wątku nacisków ws. Blidy

Sąd Rejonowy Katowice-Wschód nie chce rozpatrywać zażaleń na umorzenie śledztwa w sprawie nacisków na prokuratorów i tzw. wątku politycznego w sprawie Barbary Blidy. Do Sądu Najwyższego został przesłany wniosek o wyznaczenie innego sądu do rozpoznania zażaleń.

Podziel się
Dodaj komentarz

*Sąd Rejonowy Katowice-Wschód nie chce rozpatrywać zażaleń na umorzenie śledztwa w sprawie nacisków na prokuratorów i tzw. wątku politycznego w sprawie Barbary Blidy. Do Sądu Najwyższego został przesłany wniosek o wyznaczenie innego sądu do rozpoznania zażaleń. *

"Zwrócono się do SN o przekazanie sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu z uwagi na to, że część sędziów tego sądu była przesłuchiwana w tej sprawie w charakterze świadków i to może budzić pewne opinie o braku bezstronności naszego sądu" - potwierdził w czwartek PAP prezes Sądu Rejonowego Katowice-Wschód Jarema Czapla.

Pełnomocniczka rodziny Blidów, mec. Stanisława Mizdra, nie chciała oceniać, czy wniosek do SN jest zasadny. W rozmowie z PAP zwróciła jednak uwagę, że od przesłania do sądu zażalenia minął już ponad rok.

Pierwszy sędzia, który miał rozpatrywać tę sprawę zachorował, dwaj kolejni wyłączyli się z orzekania, motywując to możliwymi podejrzeniami o brak bezstronności. Przewodnicząca wydziału w końcu zdecydowała, że należy zwrócić się do SN o wyznaczenie innego sądu do rozpoznania sprawy.

Do tego samego katowickiego sądu trafiło też zażalenie na umorzenie przez Prokuraturę Apelacyjną w Łodzi część śledztwa dotyczącego działań prokuratorów z Katowic podejmowanych już po śmierci Blidy. Śledczy uznali, że działania katowickich prokuratorów mieściły się w granicach prawa. W tej sprawie sędziowie nie występowali jeszcze do SN, czekają na decyzję w tej pierwszej sprawie.

Zażalenia Mizdry i syna b. posłanki SLD, Jacka Blidy na umorzenie postępowania w sprawie nacisków na prokuratorów i tzw. wątku politycznego trafiły do sądu w kwietniu ubiegłego roku. Dwa miesiące wcześniej łódzka prokuratura umorzyła śledztwo. Badano w nim m.in. prawidłowość decyzji katowickich prokuratorów w sprawie wydania postanowienia o przedstawieniu zarzutów Blidzie i o jej zatrzymaniu oraz ewentualnych nacisków na prokuratorów ze strony polityków i przełożonych.

Prokuratorzy uznali, że nie ma podstaw do stwierdzenia, że doszło do popełnienia przestępstw polegających na przekroczeniu przez śledczych uprawnień lub niedopełnieniu przez nich obowiązków. W wątku dotyczącym ewentualnych nacisków na prokuratorów ze strony polityków i przełożonych łódzcy śledczy przesłuchali m.in. uczestników narad u ówczesnego premiera Jarosława Kaczyńskiego. Zdaniem łódzkiej prokuratury, dowody zebrane w tym wątku nie dają podstaw do uznania, iż osoby te wywierały wpływ na katowickich prokuratorów.

Prokuratura przyznała, że stwierdzono, co prawda, że "nadzór służbowy nad postępowaniem prokuratury katowickiej był szczególnie intensywny, a o sprawie informowany był nawet ówczesny premier", to jednak te ustalenia nie dały podstaw do przyjęcia, że doszło do popełnienia przestępstwa.

W ocenie łódzkich śledczych prokuratorzy samodzielnie podejmowali decyzje, które uważali za słuszne i służące realizacji celów śledztwa.

Skierowane przez Mizdrę i Jacka Blidę zażalenia dotyczą umorzenia trzech z kilkunastu wątków i dotyczą one m.in. niezasadnego - ich zdaniem - wydania przez katowickich prokuratorów postanowienia o przedstawieniu zarzutów i zatrzymaniu Barbary Blidy oraz sprawy wywierania nacisków przez przełożonych na referentów prowadzących śledztwo w Prokuraturze Okręgowej w Katowicach.

Pełnomocnik rodziny Blidów i syn posłanki nie zgadzają się także z umorzeniem wątku dotyczącego przekroczenia uprawnień przez ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry podczas jego wystąpienia w Sejmie 25 kwietnia 2007 roku. Ich zdaniem ówczesny minister naruszył wówczas dobre imię Barbary Blidy.

W pozostałej części postanowienie łódzkiej prokuratury o umorzeniu śledztwa jest już prawomocne.

W kwietniu tego roku Prokuratura Okręgowa w Łodzi umorzyła śledztwo dotyczące nieprawidłowości przy zabezpieczeniu śladów i dowodów na miejscu zdarzenia po śmierci b. posłanki. Według prokuratury nie ma dowodów na to, że ślady i dowody były zacierane. Śledztwo trwało od listopada 2009 r. i zostało wyłączone z głównego postępowania w sprawie okoliczności śmierci Blidy; umorzenie bada Prokuratura Generalna.

Prokuratura Apelacyjna w Łodzi nadal prowadzi śledztwo ws. przygotowania ABW do akcji zatrzymania Blidy oraz filmowania czynności w domu b. posłanki. W tym wątku zarzut przekroczenia uprawnień i działania na szkodę interesu publicznego usłyszał dotąd ówczesny szef ABW - Witold Marczuk, który kierował Agencją od listopada 2005 do września 2006 r. Grożą mu trzy lata więzienia.

Natomiast przed Sądem Rejonowym w Siemianowicach Śląskich toczy się proces b. oficera ABW Grzegorza S., który dowodził akcją w domu Blidów. Jest oskarżony o niedopełnienie obowiązków służbowych oraz działanie na szkodę interesu publicznego i prywatnego. Grozi mu kara do trzech lat więzienia. Sprawa dwojga pozostałych funkcjonariuszy Agencji, którzy brali udział w akcji, została prawomocnie umorzona.

Barbara Blida - b. minister budownictwa i b. posłanka SLD - zastrzeliła się 25 kwietnia 2007 r., kiedy funkcjonariusze ABW przyszli przeszukać jej dom w Siemianowicach Śląskich i zatrzymać ją na polecenie Prokuratury Okręgowej w Katowicach. Miał jej zostać przedstawiony zarzut w śledztwie dotyczącym tzw. afery węglowej.(PAP)

kon/ szu/ malk/ jbr/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz