Notowania

banki
14.01.2020 07:44

Podatek bankowy płacą klienci. Sektor notuje coraz gorsze wyniki

Mijają cztery lata od ogłoszenia przez PiS tzw. podatku bankowego. Do budżetu z tego tytułu wpłynęło łącznie 17 mld zł. Rząd może odtrąbić sukces, w przeciwieństwie do klientów. Banki przerzuciły na nich koszty daniny - poprzez wzrost kosztów prowizji i kredytów i spadek oprocentowania depozytów.

Podziel się
Dodaj komentarz
(flickr.com)
Cztery lata funkcjonowania podatku bankowego pokazują, że najwięcej tracą na nim klienci.

O sprawie informuje "Dziennik Gazeta Prawna". Gazeta informuje, że z przyjętej strategii przerzucania kosztów na klientów, banki nie zrezygnowały do dziś. Nie zanosi się, by miały to uczynić też w najbliższej przyszłości. Już rok temu pisaliśmy o konsekwencjach daniny, które spadają na klientów.

Dziennik porównał stawki oprocentowania lokat i pożyczek w Polsce oraz w innych krajach członkowskich Unii Europejskiej w latach 2019 (bez grudnia) i 2015, czyli przed wejściem daniny. Tylko w Polsce oraz w Malcie wzrost oprocentowania kredytów miał miejsce wraz ze spadkiem stawek depozytowych.

Niewiele dały też zmiany oficjalnych stóp. Jak podaje "DGP", w latach 2015-2019 w Polsce miała miejsce jedna obniżka poziomu oprocentowania kredytów i pożyczek miała miejsce raz - w marcu 2015 roku.

Powstanie nowego Zespołu Edukacyjnego w Zielonej Górze i jego ogromne znaczenie dla mieszkańców miasta

- Wprowadzenie go ewidentnie poszerzyło różnicę w oprocentowaniu depozytów i kredytów. To oznacza, że efektywnie na podatek składają się klienci banków. Taki efekt było widać już w momencie wprowadzania podatku, bo oprocentowanie depozytów zostało obniżone - tłumaczy Tomasz Mironczuk, prezes Instytutu Rynku Finansowego, w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną".

Obecnie można dostrzec poważne utrudnianie kierowania spraw frankowiczów do sądów.
Banki znalazły sprytny "sposób" na frankowiczów. Podnoszą opłaty i opóźniają wydawanie dokumentów

Gazeta zwraca też uwagę na inny problem. Z podatku bankowego wyłączone są obligacje skarbowe - co zwiększa na nie popyt ze strony krajowych instytucji kredytowych. Jednocześnie na rynku zaczyna brakować miejsca dla inwestorów zagranicznych.

Wzrost obciążeń wywołany m.in. podatkiem, spowodował zmniejszenie rentowności całego sektora. Przez to kolejne zagraniczne grupy bankowe opuszczają polski rynek. Największą taką transakcją było odkupienie udziałów Banku Pekao przez PZU i PFR od włoskiego UniCreditu. A w tle czai się cały czas sprzedaż mBanku, którego aktywów chce się pozbyć niemiecki Commerzbank

Prezes Commerzbanku Martin Zielke.
mBank na sprzedaż. Commerzbank zakończy proces do końca 2020 roku

Dane Europejskiego Banku Centralnego wskazują, że w 2012 roku polskie banki były na czwartym miejscu w całej Unii, jeżeli chodzi o stopy zwrotu z kapitału. W 2018 roku polski sektor spadł na 19. miejsce.

mBank wkrótce może zmienić właściciela.
Z repolonizacji mBanku nic nie wyjdzie? Zgłosił się chętny z zagranicy

Podatek bankowy funkcjonuje od 2016 roku. Zgodnie z zapisami ustawy wprowadzającej daninę, instytucje finansowe (nie tylko banki) od lutego 2016 roku przekazują do kasy państwa rocznie 0,44 proc. wartości swoich aktywów. W sumie dało to już ponad 17 mld zł wkładu do budżetu. Jednocześnie dla budżetu rocznie jest to nieco ponad 1 proc. dochodów.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: banki, sektor bankowy, sektor bankowy w polsce, repolonizacja banków, podatek bankowy, wiadomości, wiadomości, wiadomości
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
14-01-2020

jan906Biedny na bogatego nigdy nie przeżuci kosztów jakie ponosi za to bogaty na biednego zawsze. Ot i cała nasza ekonomia.

14-01-2020

RozumiemO i takie PiSie pomysly

14-01-2020

witiaRun na banki, wycofać masowo depozyty to zaczną inaczej ćwierkać. Banki to najgorsze zło tego świata, kto tego nie rozumie mało wie o świecie.

Rozwiń komentarze (34)