Notowania

Duże zmiany na rynku. Będzie jeszcze trudniej o pożyczkę?

Nowe przepisy mogą tak uregulować rynek, że niektóre kredyty przestaną być udzielane.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Bartosz Krupa/East News)

Maksymalny limit ceny pożyczki, specjalny rejestr firm i większe uprawnienia kontrolne dla takich instytucji jak Komisja Nadzoru Finansowego czy Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów - tymi działaniami urzędnicy chcą zapanować nad rynkiem pozabankowm w Polsce. Jednocześnie znów nakłaniają banki do udzielania szybkich kredytów. Czy będzie łatwiej o pieniądze?

Na warszawskiej giełdzie zadebiutuje dzisiaj brytyjska grupa International Personal Finance. O ile ta nazwa w pierwszej chwili niewiele mówi, to jednak fakt, że spółka jest właścicielem firmy Provident Polska, już z pewnością wzbudzi zainteresowanie jej klientów i inwestorów. Na warszawski parkiet wchodzi bowiem największy w Polsce gracz na rynku pożyczek pozabankowych. Tych, które przeciętnemu klientowi kojarzą się zwykle z łatwą gotówką, ale jednocześnie z bardzo wysokimi odsetkami, które musi potem zapłacić.

Debiut Providenta na GPW z pewnością zwróci uwagę na ten wciąż mało przejrzysty rynek usług finansowych. W tym samym czasie urzędnicy szykują się do zmian, które mają go uregulować.

Provident urósł na szybkich pożyczkach

Firma Provident Polska jest dzisiaj największym zagranicznym oddziałem brytyjskiej grupy. Na warszawskim parkiecie jej akcje będą notowane w systemie _ dual listing _, czyli będą dostępne na dwóch giełdach jednocześnie. Już teraz papiery IPF są bowiem notowane na rynku akcji w Londynie. Firma nie przeprowadzi jednak nowej emisji akcji - po prostu polscy inwestorzy dostaną możliwość kupna akcji IPF za pośrednictwem swoich rachunków maklerskich. Warto zauważyć, że kapitalizacja całej grupy przekracza równowartość 5,5 miliarda złotych. Teoretycznie, gdyby więc wszystkie jej akcje trafiły na warszawską giełdę, to znalazłaby się tuż za spółkami z WIG20.

Firma podkreśla, że chce zachęcić do inwestowania w swoje akcje między innymi fundusze inwestycyjne i emerytalne, podkreślając, że jej akcje od początku roku poszły w górę na londyńskiej giełdzie o prawie jedną piątą, a jej biznes w Polsce będzie systematycznie rósł. Do tej pory z jej usług skorzystało ponad 820 tysięcy Polaków, a wartość udzielonych w ubiegłym roku pożyczek przekroczyła 1,6 miliarda złotych. Oznacza to około 2-procentowy wzrost w porównaniu do 2011 roku.

Wyniki finansowe Provident Polska
2012 2011
Wartość pożyczek* 1,61 mld zł 1,57 mld zł
Liczba klientów 821 tys. 791 tys.
Zysk brutto* 306 mln zł 324 mln zł

*Kwota w złotych na podstawie kursu funta brytyjskiego z 26.03.2013
Źródło: Money.pl na podstawie danych spółki

Brytyjska firma, która wyrosła na szybkich i drogich pożyczkach w Polsce, podkreśla, że liczba udzielonych pożyczek w ubiegłym roku wzrosła w niej o 11 procent, a średnia wartość należności o 8 procent. Zapowiadając, że biznes w naszym kraju będzie się dalej rozwijał, przedstawiciele Providenta dość ostrożnie odnoszą się na razie do zmian szykowanych przez urzędników. Wskazują, że obecne rekomendacje są na tyle ogólne, że trudno je ocenić bez propozycji konkretnych zapisów ustawowych.

Firmy pożyczkowe to nie banki, będzie lista

A tych zmian szykuje się całkiem sporo. Po ostatnim posiedzeniu Komitetu Stabilności Finansowej przy Ministerstwie Finansów został opublikowany dokument, w którym znalazł się szereg rekomendacji, które mają uregulować rynek pozabankowy w Polsce. To między innymi pokłosie ubiegłorocznej afery z Amber Gold.

Wśród najważniejszych propozycji urzędników można wymienić: wyższe sankcje za prowadzenie działalności bankowej bez licencji, większe uprawnienia nadzoru finansowego i UOKiK, stworzenie specjalnego rejestru firm pożyczkowych w Polsce, wreszcie wprowadzenie maksymalnego limitu ceny kredytów konsumenckich (RRSO). Zdaniem urzędników to wszystko ma uchronić klientów przed nieuczciwymi firmami.

Kalkulator kredytowy

| Kwota kredytu |

Kwota kredytu jest to wysokość udzielonego kredytu. | |
| --- | --- | --- |
| Oprocentowanie |

Oprocentowanie nominalne to oprocentowanie kredytu podawane przez bank w skali roku. | % |
| Okres kredytowania |

Okres kredytowania to okres czasu w ciągu którego musisz spłacić kredyt. W kalkulatorze przyjęto kapitalizację odsetek równą liczbie spłacanych rat. Dlatego okres kredytowania powinien być wielokrotnością okresu kapitalizacji. | lata miesiące |
| Kapitalizacja |

Kapitalizacja określa, jak często bank nalicza oraz odejmuje odsetki od kwoty kredytu. W kalkulatorze kapitalizacja odsetek równa jest liczbie spłacanych rat. Im częstsza jest kapitalizacja odsetek, (im częściej naliczane są odsetki) tym niższa jest efektywna stopa procentowa. | miesięczna kwartalna |
| Raty |

Raty Są dwa podstawowe rodzaje rat: równe i malejące. - równe - od początku do końca spłaty kredytu, kolejne raty mają taką samą wartość. Raty równe oblicza się, dzieląc koszt kterytu przez liczbę rat. - malejące - raty kredytu zmniejszają się wraz ze zmniejszaniem się długu pozostałego do spłacenia. W przypadku rat malejących największe obciążenie z tytułu obsługi kredytu jest na początku. Od pierwszej raty spłacamy bowiem całe odsetki i część kapitału. W miarę jak zmniejsza się kapitał, maleją miesięczne odsetki, stąd kolejne raty są coraz niższe. | równe malejące |
| | | |

Przedstawiciele firm pożyczkowych zwracają uwagę na dużą ogólnikowość proponowanych rekomendacji i fakt, że większość z nich ich w praktyce nie dotyczy. - _ Większość propozycji odnosi się do parabanków, czyli do tych instytucji, które działając niezgodnie z prawem gromadzą oszczędności klientów i potem pożyczają pieniądze _ - zauważa Andrzej Roter, dyrektor generalny Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce, która zrzesza część firm pożyczkowych. - _ Proszę jednak zwrócić uwagę, że takie przedsiębiorstwa, które należą do KPF, czy jak chociażby Provident w ogóle nie gromadzą środków klientów. Nie są bankami, a w prowadzonej działalności same ryzykują własnymi środkami _.

Tymczasem jego zdaniem rynek szybkich pożyczek pozabankowych w Polsce w ogóle nie jest zbadany i robi się o nim głośno zwykle wtedy, gdy klient da się naciągnąć oszustom, których można ścigać w oparciu o już istniejące przepisy. Najlepiej pokazał to przypadek Amber Gold. - _ Wówczas cierpi na tym cała branża, bo w powszechnym rozumieniu te wszystkie firmy wrzuca się do jednego worka. Propozycja rejestru działalności pożyczkowej może pomóc i temu zaradzić _- twierdzi Andrzej Roter.

Podobnego zdania są przedstawiciele Providenta. - _ Popieramy każdą formę licencjonowania podmiotów działających na rynku pożyczek konsumenckich. Jest to niezbędne dla zapewnienia większej transparentności rynku oraz lepszej ochrony konsumentów. Propozycja zawarta w raporcie dotycząca wymogu uzyskania wpisu do rejestru przez spółki, które udzielają kredytów konsumenckich, to krok w kierunku właśnie takich rozwiązań, o które postulujemy na rynku już od dłuższego czasu _ - mówi *Money.pl *Patrycja Rogowska-Tomaszycka, dyrektor działu Corporate Affairs w Provident Polska.

I o ile przedstawiciele firm pożyczkowych akceptują stworzenie osobnej listy firm działających w tej branży, to już zastrzeżenia z ich strony budzą propozycje dotyczące wprowadzenia górnego limitu cen kredytu konsumenckiego (RRSO), takiego, który stosują obecnie banki w wysokości czterokrotności stopy lombardowej NBP (19 procent). Tymczasem obecnie w firmach pożyczkowych RRSO sięga zwykle kilkudziesięciu czy kilkuset procent.

_ _

_ KALKULATOR LOKATOWY Kwota wkładu Oprocentowanie nominalne

Kapitalizacja określa, jak często bank dopisuje odsetki do kwoty lokaty. Następnie kwota lokaty powiększona o odsetki podlega oprocentowaniu nominalnemu. miesięczna kwartalna półroczna roczna jednodniowa _

_ - Z jednej strony w dokumencie znajdują się bardzo pożądane i potrzebne dla rynku zapisy, takie jak na przykład obowiązek rejestracji podmiotów prowadzących działalność pożyczkową - w naszej ocenie spowoduje to większą przejrzystość i lepsze postrzeganie całej branży - _twierdzi w rozmowie z Money.pl Marcin Tokarek, prezes notowanej na NewConnect spółki SMS Kredyt.

Jednak jego zdaniem, twórcy zaleceń popełnili kilka poważnych błędów. _ - Moją wątpliwość budzi zamiar wprowadzenia ograniczenia na RRSO. W praktyce może to spowodować zniknięcie z rynku produktów o krótkim okresie zapadalności do sześciu miesięcy [pożyczki popularnie nazywane chwilówkami - red.] . Dotknie to zarówno sektor bankowy jak i firmy pożyczkowe. To część rynku, która jest dla banków stosunkowo mało atrakcyjna, jednak bardzo ważna dla firm pożyczkowych, wyspecjalizowanych w tego typu produktach - _ twierdzi Marcin Tokarek.

Andrzej Roter ma wątpliwości, co do skuteczności tego typu działań. Na potwierdzenie swoich argumentów przytacza wyniki badań zrobionych na zlecenie brytyjskiego rządu, z których wynika, że limit cen w żaden sposób nie chronił klientów. - _ Ograniczenia spowodują, że część firm uczciwych przestanie pożyczać pieniądze klientom. A ci i tak przecież znajdą drogę, by te środki skądś pozyskać. Tym sposobem mogą paść ofiarą oszustów _. _ Będzie to paliwo dla całego podziemia pożyczkowego _ - przekonuje.

Podobnego zdania jest Marcin Tokarek. _ - Grupa docelowa do której firmy pożyczkowe kierują swoją ofertę, to według naszych szacunków około siedmiu milionów Polaków. W przypadku ograniczenia maksymalnego RRSO pewna grupa klientów o potencjalnie wyższym ryzyku może nie znaleźć dla siebie oferty wśród legalnie działających firm pożyczkowych. Liczbę takich osób trudno byłoby oszacować, ale na pewno mówimy o milionach Polaków. _

Może to spowodować, że te osoby będą poszukiwać dla siebie produktów w szarej strefie lub ograniczą konsumpcję. _ - Wydaje się, że oba te zjawiska mogą być z punktu widzenia interesu kraju niekorzystne, a wystąpią tym silniej, im niżej zostanie ustanowione maksymalne RRSO. Zakładam, że firmy pożyczkowe skoncentrują się na mniej ryzykownych klientach i w tym segmencie zaczną konkurować z bankami. Byłoby to zjawisko które dzisiaj prawie nie występuje - _ dodaje Tokarek.

Będzie łatwiej o pożyczkę w banku

O tym, że klienci po wprowadzeniu nowych obostrzeń i tak znajdą sposób, by pożyczyć pieniądze, jest przekonany Andrzej Topiński, główny ekonomista Biura Informacji Kredytowej. Przypomina, że właśnie od czasów, gdy KNF wprowadziła rekomendację T, ci którzy nie mają szans na pożyczkę w banku, idą do firm pożyczkowych. I tym sposobem te drugie rosną, a zadłużenie z tytułu kredytów konsumpcyjnych w bankach spada. Od stycznia 2011 roku zmniejszyło się już o 10 miliardów złotych.

Źródło: Money.pl na podstawie danych NBP.

KNF przykręciła śrubę bankom za pomocą _ rekomendacji T _, która zakładała między innymi, że miesięczne zobowiązania klienta nie powinny przekraczać połowy dochodów. Ci, którzy nie spełniali tego warunku, nie mieli szans na kredyt w banku i często szli do firm pożyczkowych. Ten zapis został jednak usunięty i teraz bank może sam decydować o swojej polityce w zakresie _ szybkiej gotówki _. Będą mogły również stosować uproszczone procedury w przypadkach, gdy klient będzie chciał pożyczyć sumę nie większą niż średnia płaca w przypadku kredytów gotówkowych. Ten limit wyniesie czterokrotność średniej pensji w przypadku kredytów ratalnych. - _ Wystarczy, że bank sprawdzi klienta w BIK, a ten zadeklaruje, jakie ma dochody _ - mówi Andrzej Topiński.

Jego zdaniem te zmiany spowodują, że w pierwszej kolejności banki znów zaczną odczuwać wzrost zainteresowania kredytami ratalnymi. Te bowiem w 2012 roku zanotowały spadek wartości aż o jedną trzecią w porównaniu do 2011 roku. Z kolei w przypadku pożyczek na małe kwoty firmy z rynku pozabankowego wciąż będą miały sporą szansę na wzrosty.

Nikt nie wie, ile takich firm działa w Polsce

Zdaniem przedstawicieli firm pożyczkowych, które działają poza systemem bankowym, sporym problemem jest to, że ten rynek nie doczekał się jak na razie szczegółowych analiz i dlatego często nawet firmy, które zajmują się wyłącznie pożyczaniem pieniędzy, są traktowane jako parabanki, czyli instytucje które gromadzą depozyty od klientów, a nie mają na to licencji.

Jak szacowała przed rokiem firma Deloitte, wartość krajowego rynku instytucji nieobjętych nadzorem bankowym można szacować na około dwa miliardy złotych. Skala jest więc minimalna w porównaniu do całego systemu bankowego w Polsce. Tymczasem w innych krajach udział tego typu firm na rynku może sięgać nawet 30 procent.

Można więc być raczej pewnym, że nowe regulacje - o ile w ogóle wejdą w życie - nie zniechęcą klientów, zwłaszcza tych, którzy mają złą historię kredytową i nie korzystają z usług banków, do tego typu firm.

KOMENTARZ MONEY.PL

Czytaj więcej w Money.pl
Sprawdź, czy twoja lokata jest bezpieczna. KNF ostrzega Czy nasze oszczędności są aż tak zagrożone, że konieczna jest specjalna akcja rządu?
Polacy inaczej traktują banki. Duża zmiana Od stycznia 2010 roku do końca czerwca 2012 roku klienci przenieśli między bankami ponad 37 tysięcy rachunków.
Tagi: działalność parabanków, provident, giełda, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, raport, raporty gospodarcze, porady, raporty bankowe, najważniejsze, banki
Źródło:
WP Money
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz

Wybrane dla Ciebie